Atma Anur przedstawia drugą część swoich pokręconych groove?ów, opartych o jeszcze bardziej pokręconą płytę Jaona Beckera - Perpetual Burn. Atma przedstawi także parę swoich koncepcji i sposobów w jaki opracowywał poszczególne partie.

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Atma Anur "Perpetual Burn" cz. 2 "Terry Anur?"

Atma Anur przedstawia drugą część swoich pokręconych groove?ów, opartych o jeszcze bardziej pokręconą płytę Jaona Beckera - Perpetual Burn. Atma przedstawi także parę swoich koncepcji i sposobów w jaki opracowywał poszczególne partie.

Po części, którą analizowaliśmy poprzednim razem, napięcie utworu rośnie, a przejścia stają się dłuższe i bardziej dramatyczne. Omówimy teraz rytmy występujące w tym kawałku. Nagranie albumu Perpetual Burn Jasona Beckera miało miejsce pod koniec lat 80-tych. Byłem wielkim fanem Terrego Bozzio od kiedy usłyszałem jego grę z Frankiem Zappą w latach 70-tych.
 
Zacząłem analizować jego styl, uczyć się jego rytmów oraz sposobu poruszania się po tomach i talerzach. Fascynowała mnie pasja i napięcie, które czułem w jego grze. Według mnie pod względem techniki i melodyczności Terry Bozzio był dla rocka tym, kim Tony Williams dla jazzu. Miał perfekcyjny styl. Mniej więcej w czasie nagrań z Jasonem Beckerem, analizowałem rytmy na płycie The Brecker Brothers Heavy Metal Be-Bop oraz poczynania Terrego w UK. Można doszukać się lekkiego podobieństwa pomiędzy moim podejściem do niektórych utworów Jasona a stylem Terry?ego w rock-fusionowej formacji UK. Jedną z ważniejszych cech stylu Terry?ego w tamtym okresie było specyficzne użycie szesnastek triolowych w rozłożeniu na cały zestaw.

"Interesting fills"


Pierwszy rytm stanowi wierną kopię pomysłów Terrego Bozzio, które stosuję z powodzeniem do dziś. Mamy grupę sześciu nut, zagraną dwukrotnie (przez czas trwania dwóch ćwierćnut) z rozłożeniem na 4 tomy. Gramy naprzemiennie bez użycia uderzeń podwójnych. Zwróćcie uwagę na sposób, w jaki lewa ręka musi "przeskoczyć" przez prawą w celu przejścia na następny tom. Lewa ręka przemieszcza się pod prawą, a prawa musi poruszać się bardzo szybko.



A oto kolejny fajny beat z Altitudes, bazujący na użyciu, tak lubianych przez mnie, triol i przednutek pojedynczych. Przyjrzyjcie się rozkładowi rąk przy graniu przednutek i ruchowi prawej ręki trzymającej całość w miarę przechodzenia przez zestaw.



Teraz weźmiemy pod lupę pierwszy rytm z wplecionymi uderzeniami talerza. To momenty, w których grasz na bębnie basowym i talerzu jednocześnie, wewnątrz jakiegoś rytmu bądź frazy muzycznej. Zaczynaj grać od lewej ręki. To bardzo ważne dla motoryki rytmu oraz by zakończyć w miejscu umożliwiającym "wskoczenie" prawą ręką w groove, nie wypadając przy tym z początkowej pulsacji. Pamiętajcie, że rozkołysanie pulsu zdecydowanie ożywi martwy zapis tego rytmu!



Następny rytm, to dwutaktówka, będąca świetnym przykładem włączenia w groove talerza i uruchomienia melodyki tomów. Myślę, że jest to rytm silnie odwołujący się do emocji.



Oto kilka pomysłów pomocnych w wędrówce po tomach. Zwróćcie uwagę, że to prawa ręka prowadzi całą resztę przez zestaw. Po pierwsze - mam tu na myśli przegrupowanie szesnastek, a po drugie - melodyczne potraktowanie groovu. Rozwiązanie, którego użyłem, to 7+3+3+3. Daje to w sumie 16 szesnastek, czyli jeden pełny takt. Akcent przypada na trzydziestodwójkę "rolkę" i kombinację tomów.



Tutaj idea "rolki" jest uproszczona i wyrażona w szesnastkach. Groove jest przykładem polirytmii.



Następnie mamy mój słynny fill z wykorzystaniem grupy sześciu nut, także w stylu Terrego Bozzio. Dwa takty szesnastek triolowych rozpisanych między werbel, tomy i dwa bębny basowe. Całość wyraźnie wznosząca i energetyczna. Po prostu wczujcie się w podział, którego podstawą jest grupa sześciu szesnastek triolowych i pozwólcie poprowadzić się melodyce bębnów?



Teraz wybiorę kilka ostatnio opisanych rozwiązań zaczerpniętych z utworu w celu ich prezentacji. Myślę, że jeśli słuchaliście tego kawałka, sami wpadniecie na to, co gram. Będą to głównie szesnastki grane na całym zestawie w sposób melodyczny, czyli jak zwykle - obserwujcie ułożenie rąk i to, która z nich rozpoczyna beat. To bardzo ważne. Życzę dobrej zabawy i powodzenia!
 






Reklama