Kontynuujemy rytmy z rodziny shuffle.

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Poszukiwanie pulsu z T. Łosowskim, cz.2 Szufelki

Kontynuujemy rytmy z rodziny shuffle.


Tak, jak wcześniej pisałem - jednym z największych mistrzów shuffle w historii gry na perkusji był Jeff Porcaro. Z tego właśnie powodu, w tym numerze sporo razy będę się na niego powoływał. Proponuję prześledzić i przesłuchać w Internecie utwory, które Wam podam. Jest to absolutna klasyka gatunku. Po ich przesłuchaniu wielu z Was dojdzie z pewnością do podobnego wniosku, jak ja - że Jeff nagrał wiele wspaniałych piosenek w stylistyce shuffle w sposób mistrzowski. Jakiego kalibru i klasy to był bębniarz? Jak mówili ludzie współpracujący z nim - był to jeden z największych perkusistów chodzących po ziemi.

Wiele z tych rytmów jest naprawdę bardzo trudnych do zagrania na poziomie światowym. Chodzi mi o to, aby grać z super time?m, artykulacją, dynamiką pomiędzy poszczególnymi instrumentami. Arcytrudne jest też to, że trzeba utrzymać ten groove w nienagannym tempie przez cały utwór (który trwa czasami trzy minuty, a czasami sześć minut...). Jak twierdzą naoczni świadkowie, którzy pracowali z Jeffem w studiach nagrań, potrafił on nagrać nawet bardzo trudny utwór za pierwszym lub drugim podejściem (z tzw. marszu).

Na początku album TOTO - The Seventh One.

Jest tu wiele pięknych utworów, a gra Jeffa na tej płycie to poezja, niesamowity kunszt i wielka muzykalność. Całość zagrał na swoim limitowanym, studyjnym Gretsch?u (Pearla reklamował na koncertach).  O tym instrumencie możecie więcej dowiedzieć się w Internecie. Trzeba wpisać tagi: Gretsch Centennial 100th Anniversary Edition - Carpathian Elm Jeff Porcaro. Skupmy się na utworze pt. These Chains. Możemy przy okazji wyczuć inspirację grą Bernarda Purdie.

Ścieżka nr 5 na załączonej płycie do magazynu.



Jest to typowy przykład takiego spokojnego rytmu shuffle, który pięknie "płynie". Mamy tu ten charakterystyczny hi-hat grany nogą (kiedy równocześnie uderzamy go ręką). Samej stopy nie ma za dużo - w związku z czym rytm ma sporo przestrzeni. Proponuję ćwiczyć go docelowo w tempie oryginalnym (nie szybciej). Nie ma sensu takiego rytmu grać bardzo szybko, bo wtedy traci on swój fajny charakter. Do tej płyty jeszcze będę wracał. Pamiętajcie, ćwicząc o odpowiednich proporcjach dynamicznych (pomiędzy poszczególnymi instrumentami). Hi-hat nie powinien być "dziobany" ani grany za głośno, a np. stopa, która jest podstawą rytmu - za cicho. Uwaga też na ghosty (powinny być bardzo delikatne).

Teraz czas na Nika Kershaw?a, z którym Jeff zagrał jedną sesję. Konkretnie chodzi o album The Works i utwór Walkabout. Jest tu pięknie zagrany wolny shuffle. Rytm, który nagrałem, pochodzi ze wstępu, gdzie Jeff grał z tzw. rimem.

Ścieżka nr 6 na załączonej płycie do magazynu.



Płyta jest kultowa. Inne utwory zagrał genialny Vinnie Colaiuta. To, co zrobił i jak zagrał takie utwory, jak Cowboys & Indians czy Don?t Ask Me przechodzi wszelkie, perkusyjne pojęcie. Będę wracał jeszcze do tej płyty przy okazji "Vinniego". Wracając do rytmu Jeffa - zauważcie, że kiedy grał wstęp na tzw. rimie, nie używał w ogóle "ghostów". "Ghosty" na rimie mogą brzmieć momentami dość dziwnie i głośno. Mogą stworzyć niepotrzebny bałagan rytmiczny.

Kolejna płyta to Past To Present (TOTO), utwór Out of Love.

Ścieżka nr 7 na załączonej płycie do magazynu.



Jest to wolna ballada. Mamy tu klasyczny przykład shuffle, który pasuje jak ulał do tego typu piosenki. Na początku rytm na werblu jest grany z "rimem", a potem już normalnie z "ghostami". Tempo tego utworu jest wolne, tak, że dość ciężko utrzymać ten "time" pod naszą szerokością geograficzną (gdzie każdy się spieszy). Zachęcam do dużej cierpliwości i pogrania wolno z clockiem.

Kolejna płyta to Hydra i utwór Mama. Jest to świetny rytm shuffle. Większość pracy wykonuje tu stopa. Jej charakter jest lekko synkopowany. Oczywiście, bass gra precyzyjnie razem ze stopą. Hi-hat otwiera się cyklicznie na 3 "i", co poprawia kołysanie i motorykę rytmu.

Ścieżka nr 8 na załączonej płycie do magazynu.



Następny przykład pochodzi z jednej z moich ulubionych płyt TOTO Kingdom of Desire. Na niesamowity klimat tej płyty składają się nie tylko świetnie zagrane utwory - jest to również ostatni album nagrany przez Jeffa (zmarł niedługo po zarejestrowaniu materiału, tuż przed rozpoczęciem promującej go trasy). Jest tam wspaniały utwór instrumentalny pt. Jake to the Bone. Uważam, że tego utworu powinien posłuchać każdy perkusista. Jest to najcięższa, najbardziej rockowa płyta TOTO. Absolutny rarytas. Oczywiście, wspaniale brzmi tu również studyjny Gretsch Jeffa?

Do tej płyty także będę kilka razy wracał. Póki co proponuję utwór pt. Don?t Chain My Heart. Stylistykę użytego tu groovu możemy scharakteryzować jako "blues shuffle groove".

Ścieżka nr 9 na załączonej płycie do magazynu.



Zwróćcie też uwagę na hi-hat (jego wartości są bardzo ciekawe w tym rytmie). Stopa natomiast jest na każdą ćwiartkę. Warto popracować nad tym, aby stopa jak najprecyzyjniej pokrywała się z werblem. Chodzi o uniknięcie "fl amów", kiedy te dwa instrumenty grają razem.

Podobny rytm jest w utworze pt. Hold the Line z pierwszej płyty TOTO: Podam Wam tutaj dwa warianty beatów. Pierwszy jest ze wstępu i refrenu...

Ścieżka nr 10 na załączonej płycie do magazynu.



a drugi nieco inny - ze zwrotki.

Ścieżka nr 11 na załączonej płycie do magazynu.



W pierwszym wariancie stopa jest na każdą ćwiartkę, a w drugim - na pierwsze i trzecie uderzenie hi-hatu. Hi-hat w takich rytmach jest grany triolami.

Podobny rytm znajdziemy w utworze Make Believe z albumu Toto IV. Grając ten rytm należy być czujnym. Struktura stopy jest trochę poszarpana - wynika to z konstrukcji całego utworu, dlatego też warto dłuższy czas ten groove poćwiczyć, aby fajnie płynął.

Ścieżka nr 12 na załączonej płycie do magazynu.



Z tego samego albumu pochodzi utwór Waiting for Your Love. Mamy tam wprost niewiarygodny i bardzo trudny do zagrania groove. Jeff, grając stopą beat na każdą ćwiartkę, a werbel na dwa i cztery, wykorzystał swingowy podział na hi-hacie. Absolutny rarytas i absolutna masakra (tak trudny jest ten rytm do zagrania). Jest tu duża eksploatacja i trudność dla prawej ręki - tempo utworu jest dość szybkie.

Ścieżka nr 13 na załączonej płycie do magazynu.



W podobnym nastroju jest utwór pt. Pamela z płyty The Seventh One. Jeff z wielkim smakiem i finezją zagrał ten utwór. Stopa z werblem jest zagrana dość prosto, za to hi-hat wykonuje tu dużą pracę. Mamy tu również rodzaj delikatnego swingu z akcentowaniem na "i".

Ścieżka nr 14 na załączonej płycie do magazynu.



W podobnym klimacie: Koncert słynnego klawiszowca i producenta Grega Mathiesona, zarejestrowany w słynnym klubie w L.A. (Baked Potato). Za bębnami oczywiście Jeff i utwór shuffle pod tytułem Thank you (znajdziecie to na You Tubie - Greg Mathieson Project - Baked Potato Super Live!).

Ścieżka nr 15 na załączonej płycie do magazynu.



Hi-hat grany jest tu na "i", co sprawia, że rytm staje się lżejszy i skoczny. Stopa natomiast gra szybką "dwójkę". Ta figura często się tu pojawia, dlatego warto poćwiczyć ją w systemie, o którym mówiłem wielokrotnie - chodzi o pracę w podzespołach. Loopujemy mały fragment rytmu i gramy przez jakiś czas "na okrętkę".

Teraz czas na rytm shuffle, który jest też często wykorzystywany w stylistyce typu szybszy blues. Utwór pt. Child?s Anthem - czyli dziecięcy hymn - z koncertu Live in Paris (1991). Tutaj możemy zastosować dwa warianty beatu (jeżeli chodzi o pracę stopy).

Ścieżka nr 16 na załączonej płycie do magazynu.



Ścieżka nr 17 na załączonej płycie do magazynu.



W pierwszym wariancie stopa jest bardziej oszczędna, a w drugim jest jej więcej. Oba warianty są ciekawe. Na werblu oprócz nuty głównej mamy "ghosty". Po akcencie jest ghost (tzw. dwójka). Grając warto skupić się na tym, aby groove fajnie płynął. Ideałem dla mnie jest tu sposób, w jaki grał ten rytm Jeff.

Kolejny utwór nosi tytuł Mornin? i pochodzi z płyty Al Jarreau, zatytułowanej Jarreau. Słynny sideman z L.A., Curt Bisquera (którego zresztą kiedyś na "salony" sidemańskie wprowadził Jeff Porcaro) opowiedział taką historię. Kilka lat po śmierci Jeffa wraz z żoną wieczorową porą puścili sobie ten utwór? i Curt słuchają, z jaką lekkością, gracją i klasą zagrał tam Jeff, po prostu się popłakał. Jest to arcytrudny groove do utrzymania, ponieważ jest szybkie tempo. Bardzo eksploatowana jest ręka, która pracuje na hi hacie. Zalecam bardzo małe ruchy oraz cykliczne otwieranie hi hatu, które poprawia płynność groove?u (ręka może na jedną sekundę odpocząć). Na werblu w tak szybkim tempie nie ma ghostów.

Ścieżka nr 18 na załączonej płycie do magazynu.



Następny utwór to Jocelyn Square i grupa Love and Money, z albumu Strange Kind of Love. Love and Money to rockowo-soulowo-funkowa grupa ze Szkocji. Producentem płyty Strange Kind of Love był słynny amerykański producent Gary Katz (który produkował też Steely Dan - kultową grupę amerykańską, oscylującą wokół funku, rythm&bluesa i popu). Podejrzewam, że to Gary Katz zaproponował, aby całą płytę na bębnach zagrał Jeff Porcaro.

Ścieżka nr 19 na załączonej płycie do magazynu.



Jest tu podobna historia, jak z poprzednim rytmem. Zwróćcie uwagę, z jaką lekkością i feelingiem gra tu Jeff. Możecie mi zarzucić, że za mocno uczepiłem się Jeffa. Sprawa polega na tym, że on naprawdę był mistrzem stylu shuffle.

Madonna - płyta Like a Prayer - utwór pt. Cherish.

Ścieżka nr 20 na załączonej płycie do magazynu.



Słyszałem taką opinię (krążącą ponoć wśród producentów muzycznych), że jest to jeden z najlepszych utworów stylu pop w historii muzyki rozrywkowej. Zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Proponuję Wam posłuchać tego utworu z naciskiem na grę Jeffa. Cechą charakterystyczną omawianych utworów jest to, że groove fajnie "płynie", nie jest poszarpany, nie ma tu zbytecznych przejść (np. co cztery takty) itd. Dlatego tak ważne jest dla muzyków analizowanie takich utworów. W szkołach muzyki rozrywkowej tego typu tematy powinny być analizowane na lekcjach. Oczywistą sprawą jest, że warto te rytmy długo pograć (z clockiem), nagrywać, odsłuchiwać i analizować.

Steve Lukather - płyta pt. Ever Changing Times, utwór pt. Icebound

Ścieżka nr 21 na załączonej płycie do magazynu.



Na bębnach gra tutaj Abraham Laboriel Junior - syn słynnego basisty i sidemana, Abrahama Laboriela seniora. Ten bębniarz ma niesamowity "time" i power w graniu, co ma swoje plusy w muzyce rockowej. Jego groove jest bardzo osadzony. Przykładem takiej gry jest właśnie ten utwór - rodzaj rockowego shuffle. Każda nuta, zagrana np. na stopie, ma tu swój sens i jest ściśle powiązana z utworem, aranżem, pracą basu itd. Nie ma tutaj przypadków i dowolności (od Sasa do lasa). Także, jeżeli bierzemy na warsztat jakiś rytm z konkretnego utworu - to warto go na początku super wyćwiczyć dokładnie tak, jak jest nagrany.

Ścieżka nr 22 na załączonej płycie do magazynu.



Ostatni przykład pochodzi z najnowszej płyty Steve Lukathera pt. All?s Well That Ends Well. Utwór pt. You?ll Remember.

Na bębnach gra tu Eric Valentine - czarnoskóry pałker, który na płycie Lukathera zagrał tylko to, co potrzeba. Szersze spektrum jego możliwości możemy poznać, kiedy wejdziemy w YouTube i wpiszemy jego nazwisko. Ma on to, co większość znanych czarnych pałkerów - super time, bajeczną technikę, dość poważny "cios". Rytm w utworze You?ll Remember, to rodzaj rockowego shuffle, który od samego początku zwala z nóg. Zwróćcie uwagę, że mamy tu uwypuklony hi-hat na "i" - co jest rzeczą charakterystyczną w takiej muzyce. Stopa gra bardzo szybką "dwójkę".

Podsumowując - temat stylistyki shuffle jest bardzo obszerny i bogaty. Rzeczą charakterystyczną dla muzyki pod naszą szerokością geograficzną jest fakt, że bardzo mało (jak kot napłakał) jest shuffle. Wynika to w dużej mierze stąd, że muzyka ta wymaga dość dużego poczucia pulsu, a z pulsem, jak wiemy, jest u nas słabiutko. Jeśli jednak perkusista, który jest motorem rytmicznym całego zespołu, będzie umiał zagrać fajne shuffle - prawdopodobne jest, że koledzy grający na innych instrumentach, bardziej się do tego przekonają. Może też spróbują to poćwiczyć i częściej zaczną komponować kawałki w tej stylistyce?

Zaprezentowałem Wam różne rodzaje shuffle. Pozostaje teraz tylko ćwiczyć. Zachęcam do zapoznania się z tymi wzorcami i płytami. Są to naprawdę kultowe pozycje. W następnym odcinku zabiorę Was w obszar muzyki rockowej.


Reklama