Kolejna moja propozycja to rytmy nietypowe.

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Poszukiwanie pulsu z T. Łosowskim, cz.18 Nietypowo - pierwsza odsłona

Kolejna moja propozycja to rytmy nietypowe.

Poświecę im kilka odcinków. Jak zawsze, prezentując poszczególne rytmy zaproszę was w podróż po fajnych płytach i świetnej muzyce. Z nietypowymi groovami jest tak, że kreują je nietuzinkowi perkusiści. Powstają one przeważnie w muzyce improwizowanej, gdzie muzycy nie boją się różnych eksperymentów.

Dziś zaczniemy od basisty Richarda Bony. Urodził się w Kamerunie. Gitarą basową zafascynował się już we wczesnej młodości, słuchając m.in. płyt Jacko Pastoriusa. Z Kamerunu przeniósł się do Europy, gdzie wypłynął na szerokie muzyczne wody, nagrywając słynny album Joe Zawinula pt. "My People". Po nagraniu płyty ruszył z nim na światowe tournee, po którym przeniósł się do Nowego Jorku. Było to bardzo dobre posunięcie - zaczął od tej pory nagrywać i koncertować z największymi muzykami świata jazzu. W międzyczasie nagrywał swoje płyty solowe, do posłuchania których serdecznie zachęcam. Nagrywali dla niego wielcy perkusiści, z Vinnie Colaiutą na czele. Partie perkusji w jego utworach charakteryzują się często właśnie nietypowymi groovami, świetnym brzmieniem, wielkim pulsem i smakiem muzycznym. Bona miesza w swojej muzyce rock, jazz, funk oraz muzykę afrykańską i brazylijską. Ma przydomek "Stinga Afryki".

Proponuję płytę "Munia" i utwór pt. "Kalabancoro". Na bębnach gra tu Nathaniel Townsley. Jest to świetny czarnoskóry perkusista (wystarczy wejść w YouTube, by zobaczyć, jak świetnie gra). W prezentowanym groovie jest wiele przestrzeni, bo partia stopy jest nie za gęsta. Werbel jest na "cztery". Taki groove daje dużo miejsca, które Bona wykorzystuje do przepowiadania w piosenkach swoich afrykańskich historii (śpiewa w oryginalnym, rodzimym języku). Rytm ten jest dość prosty do nauki (zachęcam).



Kolejny genialny basista to Victor Wooten. Zdobywca kilku prestiżowych nagród muzycznych Grammy, uznany przez magazyn Rolling Stone za jednego z dziesięciu basistów wszech czasów. Victor jest też znanym sidemanem oraz wydawcą swoich solowych projektów. Podam kilka przykładów świetnych rytmów z płyty "Soul Circus". Na bębnach gra tutaj Dennis Chambers i J.D. Blair.

Pierwszy utwór to "Prayer". Mamy tu bardzo interesujący, powolny groove. Tempo jest bardzo wolne. Mamy tylko jedną stopę na "raz" i jeden werbel na "trzy". Uzupełnia wszystko hi-hat, którego struktura jest dość połamana, ale razem wszystko zatrybiło jak trzeba. Powiem więcej - później ten powolny rytm przechodzi w dwukrotnie szybszy beat… Warto posłuchać.



Następny utwór to "Back to India". Tutaj również mamy dość oszczędny, ale niezwykle fajny groove. Jest on troszkę podobny do pierwszego rytmu z płyty Richarda Bony. Mamy tutaj jednak inny hi-hat (jego linia jest dość niekonwencjonalna). Z kolei werbel jest na przedostatnią szesnastkę. Rytm ten płynnie wpisuje się w utwór, który ma indyjski charakter. Mamy tutaj m.in. zapętloną tablę itd. Polecam przepracować.



"Higher Law" to kolejny utwór z tej płyty, gdzie jest również dość nietypowy rytm. Dużo tu tzw. "rolls" na werblu. Rytm zaczyna się "piątką", potem dochodzi stopa… (patrzcie nuty). Dodatkowo pracuje hi-hat (grany nogą), który podkreśla puls całego rytmu.



Teraz uwaga! Czas na super grupę Yellowjackets. Przy okazji samby napomknąłem już o tym wielkim zespole. Dzisiaj zatrzymamy się przy nim trochę dłużej - zwłaszcza analizując styl gry Willa Kennedy’ego - wspaniałego perkusisty, który gra właśnie w Yellowjackets.

Zespół powstał w 1981 roku. Założył go gitarzysta Robben Ford (który dość szybko opuścił grupę). Bardzo szybko zespół zyskał popularność jako świetna kapela, grająca stylistykę fusion. Później (kiedy do zespołu dołączył saksofonista Bob Mintzer) zespół poszedł bardziej w jazzowe rejony. Na przestrzeni lat skład zmieniał się. Trzon do dziś stanowi Russell Ferrante, Bob Mitzner i właśnie Will Kennedy. Grupa zdobyła dwie nagrody Grammy. Do dzisiaj nagrywa i koncertuje.

Sam Will uważany jest za jednego z czołowych perkusistów na amerykańskim rynku muzycznym. Jego niepowtarzalny sposób gry jest inspiracją dla wielu perkusistów. Zaczął grać w wieku czterech lat. Wychowywał się w Kalifornii, czyli miejscu dość fajnym dla rozwoju dla wielu muzyków. Dość istotny wpływ na jego rozwój miała gra Tony’ego Williamsa. Kiedy przyszedł sprzyjający czas i dostał zaproszenie do Yellowjackets, jak sam wspomina, wiedział, że to była wielka szansa, którą musiał wykorzystać. Jego styl to mieszanka "Afryki", shuffle, swingu, funky… Wszystko okraszone świetnymi i oryginalnymi groovami. Will gra techniką open handed. Miałem okazję kiedyś spotkać się z nim i pożyczać mu sprzęt. Jest to bardzo spokojny i skromny człowiek. To od niego nauczyłem się sporo fajnych rzeczy odnośnie strojenia bębnów.

Wracając do płyt - pierwszy przykład pochodzi z albumu "Club Nocturne" z utworu " Up from New Orleans". I rzeczywiście ten beat jest trochę w takim "nowo-orleańskim" stylu. W nutach zapisałem go "prosto", natomiast gra się go w lekkim shuffle (track audio). Jest to dobry przykład, aby zapoznać się nieco z beatami typu "New Orleans". Zachęcam do zapoznania się z tym przykładem.



Kolejna płyta to "Bang! Zoom" Bobby McFerrina, na której Yellowjackets robi całą podkładową oprawę muzyczną. Proponuję utwór pt. "Remembrance". Piękny utwór skomponowany przez pianistę Yellowjackets Russella Ferrante. Will Kennedy gra tu w refrenach świetny i subtelny groove na 3/4. Rytm ten ma afrykańskie korzenie. W ogóle Will uwielbia wplatać takie "afrykańskie" smaczki do swojej gry. Często gra w metrach na 3 lub 6/8. Zwróćcie uwagę patrząc w nuty, że w jednym takcie mamy zaledwie dwa uderzenia stopy i jeden werbel. Za to ogromną rolę spełnia linia prawej ręki, która w połączeniu z partią stopy i werbla nadaje rytmowi fajny, afrykański charakter.



Następny przykład pochodzi ze starszej, ale bardzo dobrej płyty o tajemniczym tytule "Green House". Proponuję utwór "Invisible People". Pamiętam, że kiedy pierwszy raz tego posłuchałem to zgłupiałem (chodzi mi o to, w jaki sposób Will gra akcenty na werblu w tym groovie). Jest to ciężki orzech do zgryzienia dla tych, którzy przywykli tylko do "dwa i cztery" na werblu. Podaję wam podstawowy, dwutaktowy loop. Zwróćcie uwagę, w których miejscach jest werbel i stopa. Ride gra stosunkowo prosty i w kółko powtarzalny schemat (jedna ósemka i dwie szesnastki). Ten rytm bardzo mi pomógł, choćby w cząstce, zrozumieć myślenie Willa - granie akcentów na werblu w różnych ciekawych miejscach. Pamiętajcie też, że uderzenia te wzbogacają rytm, a nie powodują, że groove kuleje. Nie wszystkie miejsca muzycznie pasują, aby zagrać tam mocne uderzenie na werblu (trzeba słuchać, co dzieje się w muzyce, jak gra bass itd.).



Teraz czas na płytę "Dreamland" i utwór pt. "The Chosen". Znowu mamy tu jeden z ulubionych rytmów Willa (na 6/8). Rewelacyjnie brzmi werbel w tym nagraniu. Zwróciłem na to uwagę i jest to generalna zasada - Willowi zawsze świetnie brzmią bębny. Wracając do rytmu w refrenie - mamy tu metrum 6/8 i tylko jedną stopę i werbel w takcie. Resztę roboty robi prawa ręka, grając bardzo ciekawe struktury rytmiczne (patrzcie: nuty). Cały rytm uzupełnia hi-hat, grany nogą.



Kolejne utwory pochodzą z jednej z moich ulubionych płyt - "Blue Hats". Pierwszy utwór nosi tytuł "Cape Town". Will wykorzystał tu rytm z Kamerunu, o nazwie Magabu. Prezentuje go na osobnym filmiku, reklamowanym przez Zildjiana (można znaleźć na YT). W ogóle POLECAM WAM prześledzenie filmików z Willem. Można wiele zaobserwować i wyciągnąć sporo fajnych rzeczy dla siebie. Wracając do Magabu - mamy tu metrum 6/8. Ręce grają w kółko ten sam schemat. Różnica jest w uderzeniu w werbel. Mamy tam nutę główną z akcentem (ostatnia ósemka w pierwszym takcie). Reszta uderzeń to ghosty. Stopa gra tylko w pierwszym takcie (jest to dwutaktowiec). Rytm ten jest naprawdę ciekawy i egzotyczny (warto się go nauczyć).



Następny utwór z tej płyty nosi tytuł "With These Hands". Rytm na pierwszy rzut ucha jest jakby odwrócony. Sprawia to m.in. werbel, który jest na raz. Takie rytmy czasami słychać też u Dave Weckla. Will gra tutaj z tzw. rimem. Tempo nie jest za szybkie i rytm fajnie się kołysze. Bardzo ciekawą, nieco połamaną partię gra hi-hat.



Idąc dalej - mamy refren tego samego utworu. Znowu wszystko odwrócone do góry nogami, ale właśnie o to chodzi w tej muzyce. Warto dla ogólnego rozwoju się przełamać i zrobić jeden czy dwa takie rytmy. Stopa i werbel są w odwrotnych miejscach niż np. beat rockowy, a ride to grane i zapętlone w kółko dwie szesnastki i ósemka.



Ostatni rytm pochodzi również z płyty "Blue Hats". Tytuł utworu to "Coquimbo". Mamy tu bardzo przyjemny, spokojny groove. Na początku jest tzw. five stroke roll pomiędzy hi-hatem a werblem. Następnie pojawia się pierwszy werbel z akcentem, który jest fajnie wyprzedzony. Oprócz zasadniczych uderzeń stopy i werbli mamy też ghosty, które idealnie uzupełniają i dodają kolorytu w rytmie. Rytm ten wymaga dość dużej precyzji. Pamiętam, że kiedy próbowałem go kiedyś gdzieś wdrożyć i nagrać w studio, to sporo się naprzeklinałem. Końcowy efekt jest jednak wart wysiłku - to naprawdę ciekawy groove (tempa niezbyt szybkie).



Warto pograć nietypowe rytmy. Dzięki temu mogą pojawić się nowe pomysły i ogólny progres.

Reklama