Tym razem temat, który zainteresuje sympatyków mocnego grania - groove’y z wykorzystaniem podwójnej stopy.

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Poszukiwanie pulsu z T. Łosowskim, cz.23 Dwa kopyta

Tym razem temat, który zainteresuje sympatyków mocnego grania - groove’y z wykorzystaniem podwójnej stopy.

Do niedawna sam nie wiedziałem, że historia grania na dwie stopy sięga dość daleko. Pionierem był perkusista Louie Bellson. Przy jego współpracy firma Gretsch stworzyła pierwszy zestaw z dwoma centralkami… w 1946 roku. Na YouTube z kolei krąży solo na dwie stopy Buddiego Richa z 1949 roku. Nawet w dzisiejszych czasach robi ono duże wrażenie.

Jednym z następnych wielkich perkusistów, którzy wdrożyli drugi bęben basowy, był Ginger Baker. Jego gra, okraszona wspaniałą techniką, była bardzo widowiskowa (polecam posłuchać kapeli Cream, w której Ginger grał "pierwsze skrzypce").

Później nastała era Billy Cobhama i to właśnie od czasów Cobhama coraz więcej perkusistów zaczęło grać na dwie stopy. Na początku lat osiemdziesiątych firma Tama skonstruowała chyba jeden z pierwszych mechanizmów dwustopowych. Wtedy lawinowo już zaczęła rozwijać się technika gry na dwóch stopach i coraz więcej bębniarzy zaczęło ją stosować.

Przejdźmy zatem do konkretów.

Pierwszy przykład pochodzi z kultowej płyty Billy Cobhama pt. "Spectrum". Utwór nosi tytuł "Quadrant 4". Billy Cobham był jednym z prekursorów gry na dwie stopy w stylistyce fusion oraz inspiracją dla wielu pokoleń perkusistów. Jeżeli chodzi o omawiany groove - mamy tu przykład bardzo fajnego beatu na dwie stopy w szybkim shuffle. Zwróćcie uwagę, że prawa ręka na ride gra rytm swingowy. Na werblu oprócz uderzeń głównych mamy ghosty. Wszystkie uderzenia i miejsca, w których one są, łączy logiczny zamysł. Cały rytm tworzy bardzo fajny, rytmiczny mechanizm. Niestety, nie należy do prostych w ćwiczeniu. Trzeba bardzo uważać na precyzję (zwłaszcza partii nóg).



Teraz czas na perkusistę Carmine Appice. Pamiętam, jak w latach osiemdziesiątych otrzymałem jego szkołę na video (była to jedna z pierwszych moich szkół). Tytuł to chyba Power Rock Drums, nie pamiętam dobrze. Pamiętam natomiast wiele bardzo fajnych rockowych rytmów - sporo mi dała ta szkoła. Bracia Appice to legendy rockowego, amerykańskiego grania. Carmine grał m.in. z Jeffem Beckiem, Rodem Stewardem, Ozzy Osbournem. Obecnie gra w rockowym Vanilla Fudge.

Jako przykład przytoczę charakterystyczny dla niego rytm na dwie stopy. Carmine często gra go podczas swoich rockowych solówek. Rytm ten znajdziecie, wpisując w YouTube: "Vanilla Fudge Live in Nürnberg, Hirsch, 19.3.2014 shotgun" (około 7 miuta - solo). Stopy w rytmie grają na zmianę szesnastki (jedynki). Werbel jest na drugą ósemkę. Tutaj uwaga dla tych, którzy będą próbowali to ćwiczyć - werble muszą być zagrane bardzo precyzyjnie ze stopami - trzeba się starać, aby nie było pomiędzy nimi tzw. flamów czy też innych nierówności. Prawa ręka gra na chinie (Carmine często ich używa). Zwróćcie uwagę na bardzo fajną figurę w prawej ręce, która wypada na trzecią ćwierćnutę. Jest to trochę takie złamanie tego ósemkowego pochodu i jednocześnie fajne urozmaicenie (patrzcie: nuty).



Teraz czas na brata Carmine - Vinniego Appice. Zasłynął jako znakomity bębniarz rockowy i podstawa takich formacji, jak Black Sabbath czy też Dio. Są opinie, że jest on bardzo niedoceniany. Przyznam, że kiedy zobaczyłem jego drum clinic - mocno mnie zadziwił… i to na plus. Ma znakomite brzmienie w rękach, świetny time, robi bardzo ciekawe rzeczy, wykorzystując technikę i dynamikę - słowem kawał solidnego, zawodowego grania na bębnach. Proponuję wam pewne jego ćwiczenie, którego często używa - mianowicie gra na hi-hacie i pojedynczym pedale w taki sposób, jakby grał na dwóch stopach. Jest to o tyle interesujące, że ci, którzy nie posiadają mechanizmu dwustopowego, mogą spokojnie wykorzystać technikę dwustopową, używając właśnie hi-hatu i pojedynczej stopy.

Patrząc na nuty zwróćcie uwagę, że zaczynamy od hi-hatu (każdy hi-hat jest na "raz", a stopa na "i"). Traktując partię nóg jako ostinato (gramy w kółko), możemy grać rytm lub budować na tym fajne solo. Jako przykład podałem wam rytm. Spoglądając w nuty widzimy, że nie jest to jakieś arcytrudne. Trzeba to wszystko jedynie skoordynować. Gorzej z budowaniem sola - tutaj już trzeba mocno poćwiczyć.



W YT możecie wpisać to: Vinny Appice - Drum Clinic - Italmelodie - Part 1 (wspomniany przeze mnie clinic Vinniego).

Teraz czas na Iron Maiden i perkusistę Nicko Mc Braina. I tutaj mamy pewien paradoks. Kiedy posłuchamy różnych nagrań "Ironów", można odnieść takie słuchowe wrażenie, że Nicko gra często na dwie stopy… Sam dałem się na to nabrać. Dopiero Maciek Nowak wyprowadził mnie z błędu, mówiąc: "Tomek - on to wszystko gra jedną stopą…". No cóż… Zrobiło to na mnie wrażenie (tempa w Iron Maiden są… dość szybkie).

Podaję wam przykładowy utwór do wysłuchania - rytm jest właśnie z tego utworu (zagrany jedną stopą). YouTube - Iron Maiden - Dream of Mirrors (Rock in Rio 2002)



Przed nami Metallica. Osobiście nie jestem fanem Larsa Ulricha, ale słuchając ich muzyki dochodzę do wniosku, że Metallica bez Larsa (a nawet bez tych nierówności i tego pływającego time’u), to nie byłoby to. Pewnie wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego "larsowego" grania i nie wyobrażamy sobie kogoś innego na jego miejscu. I czy to się komuś podoba, czy też nie - Lars Ulrich i jego zespół miał wielki wpływ na rozwój rockowej muzyki i na wielką rzeszę perkusistów. Proponuję rytm z kultowego "One".



Następny wielki "dwustopowy" bębniarz - Tommy Aldridge. Pamiętam, że kiedyś, kiedy zobaczyłem jego szkołę, na której grał na dwie stopy - odpadłem. Przez lata był członkiem słynnego zespołu Whitesnake. Zespół ten "wyhodował" wielką liczbę wspaniałych, rockowych muzyków. Tommy brał udział również w wielu sesjach nagraniowych. "Wspomagał" Larsa w nagraniu trudnych partii dla grupy Metallica w studiu (o tych nagraniach krążą legendy). Jako przykład podam kombinowany rytm, w którym część struktur rytmicznych grana jest na dwie stopy, a niektóre jedną. Jest to stary utwór grupy Whitesnake pt. "Slip of the Tongue". Brzmi trochę archaicznie, ale sam rytm jest super! Jako ciekawostkę napiszę, że pierwsze zawodowe kroki stawiał w tym zespole słynny gitarzysta Steve Vai.



Kolejny dwustopowy perkusista to Dave Lombardo. Rozpoznawalny przede wszystkim z tytułu bardzo szybkiej gry na dwie stopy z grupą Slayer. Zyskał też wielki szacunek za to, że próbuje grać nie tylko ciężki metal, ale i różne inne stylistyki. Podałem wam dwa przykłady, w których Dave gra bardzo szybkie rytmy na dwie stopy. Pochodzą z tego samego utworu. Wpisując: Disciple - - Big4 Yankee Stadium (z dopiskiem "Lombardo" ) znajdziecie ten przykład na YouTube. Mamy tu bardzo szybkie trzydziestodwójki, grane nogami. Ręce z kolei grają prosty podział na ride i werblu.



Kolejny przykład pochodzi z tego samego utworu. Różnica jest jedynie taka, że mamy przerwy w partii stóp.



Tempo jest dość zabójcze. Trzeba mieć wielką kondycję fizyczną, aby grać w taki sposób cały koncert.

Teraz czas na zespół Pantera i bębniarza Vinniego Paula. Proponuję płytę i utwór pt. "Becoming - Far Beyond Driven". Mamy tam genialny rytm na dwie stopy, gdzie są wykorzystywane "dwójki" z jednej (prawej) nogi. Efekt jest piorunujący. Gdy posłuchałem tego pierwszy raz, pomyślałem sobie, że chciałbym umieć tak zagrać. Popatrzcie uważnie w nuty i posłuchajcie przykładu - będziecie wiedzieli, co mam na myśli.



Teraz czas na szwedzki "szalony" zespół - Meshuggah i utwór pt. "I Am Colossus". Na bębnach gra tutaj Tomas Haake. W utworze mamy triolowy, dość wolny beat na dwie stopy. Nie jest wcale łatwo grać to w tym tempie (chodzi o nierówności). Ze względu na wolne tempo, a i może na koncepcję rytmiczną - mamy tylko jeden werbel w jednym takcie.



Następny przykład pochodzi z kultowej płyty zespołu Megadeth - "The System Has Failed". Płyta ta jest wyjątkowa szczególnie dla perkusistów, ponieważ zagrał tu na bębnach sam Vinnie Colaiuta. Proponuję utwór pt. "Blackmail The Universe". Triolowy beat jest tutaj trochę podobny do wcześniej przeze mnie omawianego rytmu z utworu grupy Meshuggah. Różnica jest w tempie - tutaj tempo jest szybsze. Uderzenia głównego werbla w tym utworze wypadają na co drugą ćwierćnutę.



Teraz Simon Phillips i utwór z jego szkoły pt. "Outback". Mamy tutaj w pewnym sensie kontynuację "Billego Cobhama". Różnica jest przede wszystkim w metrum. Utwór jest na 6/4. Jest to bardzo ciekawy rytm. Pierwsze cztery (ukryte) ćwierćnuty w takcie to zwykły rytm (podobny do wcześniej omawianego przeze mnie rytmu Billy Cobhama). Natomiast na piątą i szóstą ćwierćnutę jest zmiana - prawa ręka z ride’u przechodzi na werbel i gra główne uderzenie. Mamy też ghosty na werblu. Na początku proponuję poćwiczyć nieco wolniej. Sam rytm w szybkim tempie i odpowiednio zagrany robi bardzo duże wrażenie.



Podsumowując - okazuje się, że "rodzina" rytmów dwustopowych jest dość obszerna. Mamy tu rytmy oparte o szesnastki, triolowe, bardziej shuffle, kombinowane… Świat tej muzyki jest bardzo ciekawy. Jeden szkopuł - to wszystko wymaga niezłej fizycznej kondycji.

Reklama