No i stało się! Po wielu latach silnej męskiej dominacji kobiety przejmują pałeczkę, a właściwie to dwie…

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Kobiety do garów - Technika

No i stało się! Po wielu latach silnej męskiej dominacji kobiety przejmują pałeczkę, a właściwie to dwie…

Bo czasem trzeba tak niewiele - mała chwila nieuwagi, nadmierna ciekawość lub nagła potrzeba odmiany, no i proszę - gdy nasz wybitnie męski instrument trafia w kobiece ręce to nagle okazuje się, że jest to bardzo wdzięczne połączenie. W tym cyklu będziemy korzystać z zasady kontrastu, poszukiwać kobiecości w męskim świecie perkusji, a przy tym uczyć się wspólnie od naszych napalonych na bębny koleżanek. KOBIETY DO GARÓW to poradnik praktyczny dla początkujących i średnio zaawansowanych, chociaż w pewnych okolicznościach przyrody chyba niejeden chciałby zacząć od nowa…

PRACUJ NAD BRZMIENIEM - cz. 3. "Technika"


Odkrywanie tajemnic brzmienia to proces, przez który każdy musi przejść samodzielnie. W tym cyklu kreślimy pewne drogowskazy tak, by korzystać z wiedzy i doświadczenia tych dużo mądrzejszych - ludzi, którzy wyznaczyli nam już wcześniej ścieżki perkusyjnego rozwoju. To już trzecie nasze spotkanie, dotyczące brzmienia. Można by tak pewnie spotykać się jeszcze przez długie lata co miesiąc i wspólnie odkrywać intrygujące tajemnice brzmienia, ale … nie będę przecież odbierał ci tej przyjemności, by samemu poznawać brzmieniowe uroki swojego instrumentu.

W poprzednich dwóch odcinkach mówiliśmy o wpływie instrumentów na tworzenie własnego brzmienia. Ale spojrzenie czysto instrumentalne to tylko część prawdy, bo tak naprawdę prawdziwy ogrom możliwości tkwi w… naszych rękach! Nie bez powodu mówi się, że 80 % tego, jak zabrzmisz, zależy od ciebie i twoich rąk. A skoro ręce, to i głowa, która nimi kieruje. Dlatego spójrzmy dziś na Oliwię, dzisiejszą mistrzynię sztuk walki, by z pokorą ucznia klasztoru Shaolin oddać się w jej… waleczne ręce.

Dzisiaj trochę więcej o technice, bo wszyscy nad nią pracujemy. Im większa świadomość, tym lepsze efekty. Technika jest bardzo ważna, ale wiedza książkowa to nie wszystko. Musimy wiedzieć, czego chcemy i jak to robić. Po co nadawać technice aż takie znaczenie? Właśnie po to, by później całkowicie o niej zapomnieć - zupełnie nie myśleć nad techniką, tylko korzystać z niej instynktownie i bez namysłu stosować perkusyjne chwyty. Nie będziemy jednak wdawać się w nazewnictwo i opisywać techniki perkusyjne - dzisiejszy warsztat jest dużo bardziej ogólny - spojrzymy z większej perspektywy, a ja opowiem ci, jak używać 10 przykazań "Perkusyjnego Kung-Fu", by doskonalić swoje umiejętności manualne i brzmienie bez względu na to, jaką grasz techniką.

1 WRZUĆ NA LUZ.


Brzmienie i feeling ściśle zależą od właściwego stanu naszego umysłu. Jak uczą prawdziwi mistrzowie sztuk walki - uważność i odprężenie to cechy wytrawnego wojownika, ale jak się okazuje - także i muzyka. To tak, jakby połączyć ze sobą dwa żywioły - nieposkromioną siłę ognia i niezachwianą płynność wody. Jak osiągać odpowiedni spokój wewnętrzny, by grać w pełni zrelaksowanym i umieć kumulować w sobie muzyczną energię? Najważniejsze jest uczucie relaksu na poziomie fizycznym i umysłowym - w tym stanie twoje ciało podświadomie dopasuje technikę do sytuacji, uruchamiając automatycznie niezbędne ci zasoby. Ćwiczenia techniczne kształtują pamięć mięśniową twojego organizmu - w stanie rozluźnienia i intensywnego skupienia się na muzyce, mięśnie same się dostosują, nie musimy nad tym myśleć, a nawet nie powinniśmy. To ma działać automatycznie, jak prowadzenie samochodu. Nie analizujesz przecież, który by tu bieg wrzucić, tylko skupiasz się na drodze. No, ale jak uzyskać luz?

Sposobów jest wiele - w praktyce - im prościej tym lepiej. Jedna z banalnych technik polega na kilkuminutowym biegu lub podskakiwaniu w miejscu - twoje mięśnie się rozluźniają, mózg bardziej dotlenia, a ty ładujesz się energią. Genialnie sprawdza się przed koncertem - sprawdzone przez wiele osób. Zachęcam, byś szukał i poznawał jak najwięcej sposobów na osiąganie stanu odprężenia. To najważniejszy element twojej postawy za instrumentem - zwróć uwagę na muzyków czarnoskórych, jaki w sobie mają luz! Ćwiczenia fizyczne są jednym z najlepszych sposobów na to. Ciekawy przykład daje perkusista Simon Barker, mieszkający w Australii. Od 12 lat praktykuje koreańską sztukę Qigong, którą opracował na zestaw perkusyjny. To takie trochę Tai Chi, połączone z Kung-Fu perkusji, które całkowicie rozluźnia i uelastycznia ciało, przekierowując ogromną energię do poszczególnych kończyn. Niebywały luz i energia czyli to, o co nam chodzi! Spróbujemy namówić Simona, by w niedalekiej przyszłości opowiedział nam więcej o swoich ćwiczeniach. Jeśli chciałbyś poznać więcej technik osiągania luzu i budzenia w sobie muzycznej energii wojownika, zapraszam cię na stronę - www.grajlepiej.pl.

2 TANIEC ZA INSTRUMENTEM.


Odpowiedni luz i swoboda zwiększają naszą elastyczność, czyli płynność ruchów, które wynikają z dopasowania się do muzyki, którą gramy - to tak, jakby poddawać się całkowicie muzyce i "tańczyć ze swoim instrumentem" - zwróć uwagę na Steve Gadd’a, Dave Weckl’a czy Gary Novaka, grającego u Chicka Corei - ich gra zdaje się przeczyć zasadzie, że "do tanga trzeba dwojga"… Tańczą całym sobą za swoim instrumentem. Jak osiągać taką płynność? Na pewno koncentrując się w pełni na muzyce, ale także próbując ją odczuwać całym ciałem. Eksperymentuj z każdą kończyną osobno - grając stopą, zacznij bujać się do rytmu - twoja fizjonomia sama ci podpowie, w jaki sposób się kiwać. To samo grając rękami pojedyncze uderzenia, a później proste groove’y - odczuwaj swoje emocje całym sobą i poznawaj, jak możesz wzmacniać wewnętrzny feeling poprzez włączanie swojego ciała - oczywiście zachowaj umiar, bo najważniejszy jest dźwięk, który wydobywasz, a nie to, że zaczniesz tańczyć, jak szalony za zestawem… Im więcej siebie zaangażujesz, tym bardziej wejdziesz w muzykę.

3 DYNAMIKA.


Jedną z największych tajemnic doskonałego brzmienia jest rozpiętość dynamiczna, czyli to, jak szeroki zakres głośności potrafi my wydobyć ze swojego instrumentu. Każdy czuje się najlepiej w jakiejś dynamice - jeden lubi głośno, a inny ciszej. Perkusista ekspresyjny to taki, który potrafi płynnie regulować tę dynamikę - posłuchaj np. Dennisa Chambersa lub Willa Kennedy’ego z jak różną głośnością potrafi ą grać - od najbardziej subtelnych dźwięków do prawdziwie ostrego łojenia. Jak ćwiczyć dynamikę? Np. każdą kończyną z osobna i na różnych instrumentach - staraj się przechodzić od najcichszego poziomu do jak najgłośniejszego. Zauważ, że mocniejsze uderzenie wymaga zaangażowania większej ilości mięśni i zwykle oznacza bardziej zamaszysty ruch! Ćwicząc dynamikę, podgłaśniaj i ściszaj płynnie.

4 PRZESTRZEŃ.


To, co wpływa na brzmienie to także przestrzeń, z jaką grasz. Aby grać bardziej przestrzennie, pracuj nad koordynacją i separacją kończyn. By granie było bardziej przestrzenne, stosuj różne poziomy dynamiki wzajemnie się nakładające - np. stopa i werbel na pierwszym planie, za nimi talerze (ciszej), a jeszcze bardziej z tyłu ghosty na werblu (jeszcze ciszej).

5 GĘSTOŚĆ.


Aby tworzyć większą przestrzeń, miej świadomość, z jaką gęstością grasz. To ważne, by umieć płynnie zagęszczać rytmy, ale też grać oszczędnie i redukować dźwięki. Gdy ćwiczysz gęsto, upraszczaj podział do minimum, zachowując te same proporcje dynamiczne stopy, werbla i co ważne - stabilność time’ową. Stopa, werbel, talerze czy tomy powinny brzmieć w ten sam sposób zarówno, gdy grasz gęsto, jak i wtedy, gry uprościsz podział do minimum (np. do czterech ćwierćnut w takcie).


6 PRECYZJA.


Trudno dobrze zabrzmieć, gdy brak nam precyzji - stopa z hi-hatem na 1 i 3, czy hi-hat z werblem na 2 i 4 winny uderzać dokładnie ze sobą - w tym samym czasie. Gdy gramy bardziej złożone rytmy, jeszcze trudniej jest zachować precyzję. Ćwiczmy pojedyncze uderzenia - dwie kończyny ze sobą, później dodawajmy kolejne. Najtrudniej jest używać rzadko granych połączeń - np. stopa z ręką werblową czy obie nogi razem (hi-hat grany nogą ze stopą). Oddzielną sprawą jest precyzja time’owa. Zaczynajmy jednak od precyzyjnego zgrania ze sobą kończyn.

7 MUZYKA PONAD TECHNIKĘ.


Perkusja jest na tyle złożonym instrumentem, że czasem trudno ogarnąć cały "komplet" - musimy manualnie kontrolować całość, trafiać, dosięgać, koordynować… Zwłaszcza, gdy siadasz za cudzy zestaw to ciężko się przyzwyczaić. Jest na to jednak świetna rada - "Myśl dźwiękami, a nie techniką i mechanizmami". Wyobrażaj sobie w głowie, co chcesz uzyskać - usłysz dźwięki, jakie chcesz wydobywać - wówczas technika się dopasuje - zdziwisz się, jak można intuicyjnie poczuć zestaw, gdy skupisz się na tym, co słyszysz. "Uwolnij" się od techniki! Traktuj zestaw perkusyjny jako jeden cały instrument, wtedy całość staje się jednością i brzmienie staje się bardziej spójne. Gdy bardziej "słuchowo" poznajesz swoje instrumenty, wyeliminuj na chwilę wzrok - osiągaj precyzję uderzenia, nie patrząc w to miejsce - np. chcąc zagrać precyzyjnie rimshot na werblu, nie patrz, jak uderzasz. Wyższym stopniem wtajemniczenia jest granie na zestawie z zamkniętymi oczami. To też pomaga w tym, by lepiej poznać swój instrument. Wypróbuj…

8 BOGACTWO INSTRUMENTU.


Odkrywaj potencjał swoich instrumentów - to, jak zagrają zależy od ciebie! To, jak uderzysz - gdzie i z jaką siłą - ma ogromny wpływ na to, co usłyszysz. Uderzając w stopę, możesz przytrzymać młotek przy naciągu lub go oderwać - zmieni to długość wybrzmienia i rodzaj dźwięku. Grając rimshot na werblu możesz uderzać pałką bliżej lub dalej środka membrany - w ten sposób skracasz lub wydłużasz rimshota - dosłownie ocean możliwości brzmieniowych w każdym z instrumentów! Sięgaj po to bogactwo…

9 INSPIRACJA.


Każdy ulega wpływom muzyki, na której się wychowuje. Najwięksi bębniarze zawsze się kimś inspirują, Ci nieco mniejsi bębniarze także się inspirują innymi, podobnie, jak ci, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki. Gdy słuchasz innych perkusistów, analizuj ich brzmienie - przypatrz się, jak uderzają, jak się poruszają, a także, jakich używają instrumentów, pałek, naciągów itd. Technika grania zależy w dużej mierze od muzyki, której słuchasz, bo kiedy chcesz brzmieć, jak swój idol, dostosowujesz technikę, wzorując się nim. To najwłaściwszy kierunek drogi: Muzyka -> Ja -> Moja Technika. W drugą stronę to nie zadziała. Najpierw jest inspiracja, a później ty i twoja osobowość. To ty wypracowujesz sobie odpowiednie narzędzia, pozwalające wydobyć z garów to, co chcesz. To nie technika tworzy ciebie, ale ty technikę, o czym wiele osób zapomina, stawiając technikę jako cel, a nie środek do jego zdobycia.

10 WYOBRAŹNIA.


Ten brakujący element, który pozwala osiągać to, co niemożliwe i wynajdywać stale to nowe sposoby na własne, indywidualne brzmienie. Twoja wyobraźnia jest tym, co odróżnia cię od innych, bo jest tylko twoja. Można powiedzieć, że wyobraźnia jest ponad wszystkim, bo to ona daje początek temu, co robisz, jak grasz i jak chcesz grać. dlatego chciałabym cię zachęcić na koniec - pielęgnuj i rozwijaj swoją wyobraźnię - bo nie ma nic bardziej ujmującego niż kreatywny perkusista z bujną wyobraźnią...

Materiał jest częścią cyklu szkoleń DrumMaster School (www.kobietydogarow.pl)

Opracowanie: Paweł Ostrowski
Udział wzięli: Oliwia


Reklama