Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Stopy metali ciężkich cz.1 - Na dobry początek

Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

CZ. I: NA DOBRY POCZĄTEK…


W pierwszym odcinku naszego ekstremalnego poradnika zajmiemy się kwestiami podstawowymi takimi, jak ustawienie sprzętu, pozycja wyjściowa i podstawowy cios.

USTAWIENIE SPRZĘTU

Niezależnie od tego, jakiego rodzaju mechanizmu używamy, czy gramy z triggerami, czy bez, najistotniejszą rzeczą jest, aby nasz sprzęt za każdym razem, gdy do niego zasiadamy, ustawiony był poprawnie. Obie platformy powinny być pochylone pod jednakowym kątem, to samo tyczy się bijaków, które w dodatku powinny atakować membranę ‘centrali’ jak najbliżej jej centrum zarówno w osi pionowej, jak i poziomej (fot.1A i 1B).


Następnie dopasujmy rozstaw stóp do budowy naszego ciała - nie ustawiajmy ich zbyt blisko/daleko względem siebie. ‘Footboardy’ powinny znajdować się w linii prostej z linią naszych ud, w jednakowej odległości od siedziska, którego jedną nogę kieruję zwykle do tyłu dla zachowania lepszej stabilności podczas gry (fot. 2A i 2B).

Pamiętajmy także o równomiernym naciągnięciu sprężyn obu stóp. Dla osób grających na ‘twinach’ lub chcących szybciej wzmocnić słabszą kończynę zalecam delikatnie mocniejsze naprężenie sprężyny przy pedale ‘slave’.

POZYCJA WYJŚCIOWA

Usiądźmy wygodnie, plecy wyprostowane, wysokość i odległość siedziska od pedałów ustawmy tak, aby kąt zgiętych nóg w kolanach nie był mniejszy niż 90 stopni. Z drugiej strony unikajmy pozycji ‘półstojącej’ bądź ‘na harleyowca’. Znajdźmy najwygodniejszy układ, w którym będziemy mieli pełny dostęp do footboardów, połóżmy stopy na całej ich powierzchni i pozwólmy swobodnie spocząć. Jeśli nasz setup jest prawidłowy, napięcie sprężyny zrównoważy ciężar naszych nóg, a bijaki nie oprą się o membranę, lecz pozostaną w gotowości do zadania ciosu. Oto nasza pozycja wyjściowa (fot.3).


PODSTAWOWY CIOS

Pierwszym ćwiczeniem (i zarazem jedynym w tym odcinku poradnika), jakie ma przyzwyczaić nas do tego układu jest wywoływanie mocnych pojedynczych uderzeń, naprzemiennie każdą z kończyn z osobna. Początkowo bez metronomu: stopa (jak i cała noga) w stanie spoczynku wysoko na footboardzie. Unieśmy delikatnie piętę za pomocą stawu skokowego, opierając się wyłącznie na palcach, następnie szybko rozluźnijmy kostkę, powodując opadnięcie stopy płasko na powierzchnię footboardu - stopa wraca do pozycji wyjściowej. Cały ruch powinien być wykonany szybko - jest to coś na kształt podskoku na pedale, gdzie ciężar swobodnie opadającej nogi wywołuje akcję pedału. Ruch ten można solidnie wyćwiczyć na gołym podłożu (fot.4).


Poćwiczmy go każdą z nóg osobno oraz jednocześnie. Oswójmy się z nim. Ów podstawowy cios jest zagadnieniem wyjściowym. Jest środkiem, mającym nas przyzwyczajać do grania ‘z kostki’. Po odpowiednim okresie ćwiczenia wyrobi mięśnie strzałkowe, piszczelowe oraz brzuchate łydek, pozwalając tym samym na komfortową ciągłą grę w zakresie temp 0-200bpm przez bardzo długi okres czasu, pozostawiając górne partie nóg rozluźnione.


Łukasz Lucass Krzesiewicz

Reklama