Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Stopy metali ciężkich cz.3 - Od zera do 200bpm

Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

CZ. III: OD ZERA DO 200BPM - PÓŁMETEK.


Bierzemy się dziś ostro za granie w 200bpm. Ciężarki na nogi i zasuwamy! Poniższy zestaw ćwiczeń oraz wskazówek ma nas doprowadzić do komfortowego grania stopami w tempie 200bpm. Nasze stopy nadal w miarę możliwości powinny znajdować się w najwyższym punkcie footboardów, a górne partie nóg winny być maksymalnie rozluźnione. Ważne jest jednak, aby nie przeforsować się, należy pamiętać o odpoczynku i ćwiczyć odpowiedzialnie - łatwo bowiem o kontuzje!

Ćwiczenie 1

Idziemy za ciosem. Oto wyjściowy takt, na którym stanęliśmy miesiąc temu i który ułatwi nam dalszą drogę do "magicznej 200ki" (ręce mogą grać dowolny wybrany przez nas rytm - skupmy się jednak głównie na pracy stóp):

Teraz zmieniając położenie zrywu 32-kowego możemy budować kolejne wariacje np. przesuwając go kolejno na pierwszą, drugą, trzecią lub czwartą miarę każdego taktu:


Można także poprzesuwać owe zrywy o 8-kę w prawo lub w lewo, dodawać je w obrębie danego taktu lub pomijać - robi się z tego bardzo rozwojowe ćwiczenie, a możliwości jest naprawdę dużo. Dalszą zabawę z nim pozostawiam jednak waszej wyobraźni. Dodam jedynie, że opanowanie znacznej ilości wariantów tego ćwiczenia w gigantycznym stopniu ułatwia, uprzyjemnia i prowokuje do zabawy riffami a’ la Fear Factory czyli tzw. "karabinami". A oto mój ulubiony wariant tego ćwiczenia:


Siedzi!

Ćwiczenie 2

Kolejnym krokiem naprzód będzie nadal zabawa w zrywy, jednak tym razem przybiorą one nieco na rozmiarze - od tej pory będą miały długość ćwierćnuty - 8 uderzeń zamiast czterech. Oto takt wyjściowy:

I tak samo, jak w przypadku wszystkich do tej pory omawianych ćwiczeń (również i w tych sprzed miesiąca) możemy śmiało eksperymentować z różnego rodzaju wariacjami, przesuwając zryw na każdą dowolną 8-kę taktu.

Bawiąc się różnymi układami tego typu, prędzej czy później natkniemy się na wariant, w którym zryw na ostatnią miarę łączy się z kolejnym, rozpoczynającym się wraz z początkiem taktu następnego:


W ten sposób formuje nam się takt wyjściowy do kolejnego z ćwiczeń, w którym zryw stanowi już ciąg i ma długość połowy całego taktu:

Ćwiczenie 3


Granie tak obszernego ciągu 32-ek w tempie 100bpm (= 16-ki w tempie 200bpm) może sprawiać już nieco większe trudności. Jeśli do tej pory nie nadszedł moment, w którym musimy na dłużej zatrzymać się przy danym ćwiczeniu w celu jego opanowania - nastąpi on prawdopodobnie właśnie tutaj. Wyćwiczywszy ten układ w możliwie wielu jego wariantach, dochodzimy do półmetku naszego sprintu po 200bpm. Jeśli jesteśmy w stanie zagrać te konfiguracje mocno bez zmiany położenia stóp na footboardach, możemy uznać, że jesteśmy na bardzo dobrych torach.

Łukasz Lucass Krzesiewicz

Reklama