Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Stopy metali ciężkich cz.4 - Od zera do 200bpm

Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

CZ. IV: OD ZERA DO 200BPM - FINISH!


Zamykamy temat "Od zera do 200bpm". Po ostatniej porcji ćwiczeń, gdzie doszliśmy do półtaktowych "ciągów" 32-kowych proponuję dodatkowe zagęszczenie akcji o kolejne 4 nutki, co pozostawi nam jedynie cztery 16-ki na odpoczynek przed kolejnym ciągiem. A oto takt wyjściowy, który możemy także przetransformować na kilka różnych sposobów, przesuwając owe 16-ki w dowolny jego punkt.

Ćwiczenie 1.

Przy tak długim ciągu owe "podskoki" na footboardzie bardziej zaczynają przypominać pchnięcia, przy wykonywaniu których staw skokowy oraz opadająca na deskę pięta są głównymi motorami ruchu. Ewentualne wkradnięcie się bocznych ruchów pięty (swivelowanie) nie jest błędem, lecz postarajmy się na tym etapie jeszcze je zminimalizować lub całkowicie powstrzymać.

Ćwiczenie 2.

Kolejnym, przedostatnim już ćwiczeniem z serii zrywów i ciągów będzie dodanie kolejnych dwóch nutek, co skróci nam odpoczynek do jedynie dwóch 16-tek.


Oczywiście punkt odpoczynku ustalamy sami w dowolnym, wybranym przez nas miejscu. I tym oto sposobem nadszedł czas na próbę naszych sił w ciągłym graniu stóp 16-kowych w tempie 200bpm. W naszym przypadku będą to 32-ki w tempie 100 (a tak przy okazji - rekomenduję używanie temp połowicznych z uwagi na ich rolę, wspomagającą w procesie budowania tzw. "wewnętrznego klika". Nie jest bowiem naszą rolą granie "z metronomem" lub "do metronomu". To jego rolą jest naprowadzać nas na właściwy tor podczas, gdy gramy muzykę lub ćwiczymy).

Ćwiczenie 3.

Oto nasz docelowy, najprostszy wzór rytmu na dwie stopy:

Ćwiczmy go jako powtarzający się takt lub dodawajmy go do wszystkich poprzednio omawianych wariantów ćwiczeń. Dobrze jest też zmieniać przy tym układy rytmiczne, grane rękoma, wplatajmy przejścia, pauzy oraz poćwiczmy także bez udziału rąk oraz odłączając poszczególne kończyny. Naszym celem jest całkowite oswojenie się z pracą, jaką musimy wykonać w celu utrzymania tempa, siły oraz kontroli przez dłuższe interwały czasu. Wytrzymałość przyjdzie z czasem i jedynie od waszej determinacji oraz chęci zależeć będzie, jak bardzo ten czas się skróci lub wydłuży.

Ćwiczeniami dodatkowymi, które znacząco rozwiną sprawność nóg oraz wyrównają ich pracę, będzie izolacja stóp pod dowolnymi, wybranymi przez nas rytmami. Mowa tu o graniu ciągów 16-kowych, np. 2 uderzenia prawą nogą, 2 lewą, 4 uderzenia prawą nogą, 4 lewą, 8 prawą, 8 lewą, 16 prawą, 16 lewą, oraz naprzemienne 32-ki dla ponownej integracji kończyn. Ćwiczmy także różne warianty blastów jednostopowych, grając np. 4 takty z prawej nogi, 4 z lewej, 4 bomb blast, itd. Grajmy różne figury, zmuszajmy nasze nogi do pracy, połóżmy dodatkowy nacisk na nogę słabszą, wydłużając jej cykle, używajmy także obciążników, o których powiedzieliśmy sobie całkiem niedawno temu. Jeżeli dana długość ciągu lub zrywu jest dla nas nie do zagrania, w celu uproszczenia sobie nieco sprawy możemy użyć techniki zastępczej, którą o wiele łatwiej jest poruszać się w rejestrze temp rzędu 180<. Im jednak później zdecydujemy się na ten ostateczny krok, tym lepiej zaowocuje to dla nas na przyszłość.

Techniką zastępczą w tym przypadku będzie każda dowolna technika, za pomocą której jesteśmy w stanie zagrać owe 200bpm. Może to być np. standardowy heel up, swivel, flat foot, constant release lub różnej maści 2-ki (co jest ćwiczeniem technicznie dość zaawansowanym). Wszystkie spośród znanych mi technik zastępczych zostaną omówione przy okazji kolejnych naszych spotkań.


Łukasz Lucass Krzesiewicz

Reklama