No i stało się, mamy jesień! Niby wiedziałem, że nadejdzie, ale zawsze łudzę się, że może tego roku przyroda się pomyli…

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Pod lupą - Jamiroquai - Cosmic Girl

No i stało się, mamy jesień! Niby wiedziałem, że nadejdzie, ale zawsze łudzę się, że może tego roku przyroda się pomyli…

Niestety, rytm natury jest nieomylny! Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale u nas we Wrocławiu październik to szczególny czas, w którym eksplozja studentów powoduje paraliż komunikacyjny w dzień, ale za to rozkwit towarzyski nocą. Pora jesienno-zimowa sprzyja wydarzeniom klubowym, począwszy od koncertów, jam sessions, a na imprezach klubowych kończąc. Jako osoby lubiące wyzwania, przyjrzymy się dziś tej drugiej stronie "mocy" - muzyce klubowej w stylistyce disco-dance, ale oczywiście znakomitej marki o nazwie Jamiroquai.

Bohater dzisiejszej lupy, Derrick McKenzie już od prawie dwudziestu lat śmiało wbija tanecznie brzmiące "gwoździe", nadając zespołowi charakterystyczny puls, łącząc maszynową precyzję z mocno wyczuwalnym świetnym feelingiem. Singiel "Cosmic Girl" z płyty "Travelling Without Moving" (1996) przyniósł szczególny rozgłos Jamiroquai i stał się jednym z kanonów muzyki klubowej. Czego dziś możemy nauczyć się z tak wiekowego już utworu? Wbrew pozorom całkiem sporo…

Mimo, że utwór składa się z wielu ciekawych zabiegów aranżacyjnych, skupimy się dziś na dwóch elementach formy - zwrotce i refrenie, wsłuchując się wnikliwie w postać obu podziałów. Wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z dwoma różnymi rytmami, jednak, gdy wsłuchasz się bardziej, przekonasz się, że są one bardzo podobne, a nawet prawie identyczne! Co zatem je różni i tak znacząco wpływa na charakter groove’u ? Zwiększamy zoom naszej lupy w poszukiwaniu odpowiedzi i… co widzimy? Akcenty! A oto podział zwrotki, który ujrzeliśmy (Przykład 1):


Gęsty szesnastkowy hi-hat precyzyjnie łączy ćwierćnutowy puls stopy z werblem na 2 i 4. Stopa, grając na 1, 2, 3, 4 daje charakter klubowy, wzmacniany werblem na mocne części taktu. Ten z pozoru banalny rytm dyskotekowy wcale nie jest taki prosty - precyzyjne zagranie stopy z werblem nie jest proste, a nadanie podziałowi odpowiedniego feelingu to już domena mistrzów. Tylko, jak nadać życia tak klasycznemu podziałowi? Ogromne znaczenie ma sposób akcentowania na hi-hacie. Mocno wbite ćwierćnuty nabierają życia właśnie, gdy "napompujemy" je hi-hatem, który je zdynamizuje.

Jak akcentować? Stylistka dance pokazuje bardzo wiele sposobów. W podziale zwrotki (P.1) hi-hat, mimo, że szesnastkowy, akcentowany jest ósemkowo. Mamy układ naprzemienny rąk P L P L P L … (u Derrick’a na odwrót L P L P, bo jest leworęczny tak, jak i ja). Akcenty wykonuje wyłącznie prawą - hi-hat oraz werbel na 2 i 4, co daje właśnie puls ósemkowy, z lewą ręką dogrywającą szesnastki nieco ciszej, w tle. Co drugi takt słyszymy otwarcie hi-hatu na 4 i, co jeszcze bardziej wzmacnia, ósemkowość pulsu. Inaczej przedstawia się już podział refrenu, w którym akcenty wprowadzają bardziej taneczny, bardziej gęsty układ ósemka-dwie szesnastki (Przykład 2):


Zauważ, że w tym wypadku tylko druga szesnastka w każdej grupie szesnastek nie jest akcentowana przez lewą rękę, a każde pozostałe uderzenie zagrane jest mocniej, co bardzo napędza podział i czyni go już zupełnie innym, mimo, że zmieniła się tylko dynamika hi-hatu! Taki drobiazg, a ile robi!

Na koniec ciekawe wypełnienie bazujące na podziale disco - stopa ćwierćnutowa, hi-hat szesnastkowy, który przekładamy na werbel w kilku efektownych miejscach (cały czas układ P L P L…). Usłyszysz go w nagraniu studyjnym tuż przed drugim refrenem - Przykład 3:

Dziś dotknęliśmy jedynie wierzchołka góry lodowej, której wiele osób nie docenia, szczytu o nazwie DISCO/DANCE. Jeśli jednak nie są ci straszne dalekie wyprawy to zachęcam do dalszych podbojów w tym kierunku. Napisz do mnie, gdy poczujesz chęć do dalszej podróży w tę stronę.

Paweł Ostrowski

Reklama