Zapraszamy do naszej kuźni, gdzie pod kowalski młot będą podkładane znane i legendarne utwory mocnego uderzenia.

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Na kowadle - Deicide - Scars of the Crucifix

Zapraszamy do naszej kuźni, gdzie pod kowalski młot będą podkładane znane i legendarne utwory mocnego uderzenia.

Pavulon w tym miesiącu wrzuca na kowadło zespół uznawany za klasyków gatunku, gdzie na bębnach zasuwa od początku istnienia kapeli Steve Asheim.

"W tym odcinku zajmiemy się otwieraczem z wydanej w 2004 roku płyty "Scars of the Crucifix" pod tym samym tytułem. Nie jest to numer szczególnie pokręcony, ale bardzo nośny, osadzony w średnim tempie (jak na ten gatunek) i posiadający kilka ciekawych pomysłów/ zagrywek. Nie ma co tracić czasu na przydługie wstępy - jedziemy!"

Fragment 1 (0:00 - 0:46)


Podobnie, jak w zeszłym miesiącu, w poszukiwaniu ciekawych fragmentów zaczynamy eksplorować utwór od samego jego początku. "Początek - rwane stopy, podkreślające gitary i ćwierćnutowy ride - nic specjalnego, a działa. Stopniowo zagęszczamy podział prawej ręki na rajdzie i rozpędzamy nasz motor aż do ciągłego ognia na 2 centrale. Aranż jest tak skonstruowany, że w smaczny sposób buduje napięcie aż do refrenu, gdzie następuje kulminacja."


Fragment 2 (0:47-1:23)


Płynnie przechodzimy do kolejnej części, gdzie Steve Asheim rozkręca nieco zawór z ogniem. "Refren to już klasyczny beat double time na 2 stopki, przeplatany bomb blastem (tu kłania się Paul Mazurkiewicz z Cannibal Corpse - kto wie, ten wie). W drugiej części zostawiamy stopki i dobijamy przejściami i akcentami na chinach (lub china i hi-hat np. jeżeli nie mamy 2 chinek)."


"Cały kawałek jest dość dynamiczny, ale nie jest specjalnie szybki, więc można na nim wyćwiczyć dokładność w graniu tego typu rytmów. Warto zwrócić szczególną uwagę na osadzenie rwanych stopek, synchronizację góra/dół - szczególnie w refrenie - bomb blast zagrany krzywo nie brzmi potężnie, tylko jak bałagan, podobnie sprawa ma się z przejściami granymi pod stopki - piony! Wielu pałkerów o tym trochę zapomina, a to jest mega ważne - dlatego uczulam! Tradycyjnie - owocnej pracy i przede wszystkim dobrej zabawy!".



Paweł "Pavulon" Jaroszewicz
Specjalista od galerniczej roboty, który wykuwał stal m.in. w zespołach Vader i Decapitated. Obecnie operuje młotami w Hate i Antigama. Wylewał surową stal niemal w każdym zakątku ziemi. Łączy w swojej grze moc i szybkość, dzięki czemu jego partie bębnów brzmią organicznie i agresywnie.

Lekcja ukazała się w numerze grudzień 2015



Reklama