Kombinacje uderzeń pojedynczych i podwójnych powinny się znaleźć w "repertuarze" ćwiczeń każdego perkusisty, gdyż są one najpopularniejszymi, najczęściej "eksploatowanymi" motywami rytmicznymi.

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Drumset Academy - Kombinacje jedynek i dwójek cz. 2

Kombinacje uderzeń pojedynczych i podwójnych powinny się znaleźć w "repertuarze" ćwiczeń każdego perkusisty, gdyż są one najpopularniejszymi, najczęściej "eksploatowanymi" motywami rytmicznymi.

Wpływają one na poprawę kontroli pałek oraz dodają polotu naszej grze.

Miesiąc temu
ćwiczenia oparte były na dwóch kombinacjach: PLL (jedynka i dwójka) oraz PLLPP LPPLL (jedynka i dwie dwójki).



Jeśli macie kłopot z rozegraniem ich w trioli (przykł. 1) lub kwintoli (przykł. 2), można je ćwiczyć jako równe ósemki (patrz: film), grane równo z akcentami, jak i bez. Akcenty można wykonywać zarówno za pomocą nadgarstków (wrist control) oraz whipping motion (technika Moeller’a). Aby poznać szersze możliwości wykorzystania tych figur w różnych podziałach rytmicznych, zapraszam do artykułu w poprzednim numerze (Perkusista 2/2016) oraz do obejrzenia filmu, w którym dokładnie prezentuję sposoby rozgrywania tych wprawek.

Czas na kolejną kombinację. Będzie to połączenie jednego pojedynczego uderzenia i trzech podwójnych czyli P LL PP LL.



Możemy ją również zagrać jako ósemki (patrz: film). Pattern ten stanie się dla nas bardziej użyteczny, gdy osadzimy go w pulsie szesnastkowym. Naturalna pętla, która nie wymaga zmiany schematu rąk, układa nam się w takcie 7/4. Dzięki temu można już myśleć o tej kombinacji pod kątem budowania przejść czy też motywów solowych. Grając tego typu przykłady myślmy patternem, dajmy mu się ponieść. Nadmierne skupienie uwagi na przesunięciach akcentu może być sporym utrudnieniem, dlatego pozwólmy, aby pattern grał za nas (a jak?).



Następnym krokiem będzie domknięcie patternu w takcie 4/4. Zmieszczą nam się w nim dwa powtórzenia oraz dwa uderzenia uzupełniające. Ukazują nam to w zapisie nutowym klamry grupujące nuty. Unikamy grania więcej niż dwóch uderzeń z jednej ręki. Tworzy nam się ciekawa wprawka oraz gotowy pattern do zbudowania ciekawych przejść.



Kolejnym ważnym pulsem są triole ósemkowe. Nasz pattern, który składa się z siedmiu dźwięków, będzie się naturalnie zapętlał w takcie 7/4.



W takcie 4/4 zagramy tę kombinację w całości raz, potem 3 dźwięki z kolejnego powtórzenia oraz dwa uderzenia uzupełniające, dzięki którym unikniemy zagrania trzech uderzeń z prawej ręki. Możemy tę wprawkę grać na zestawie jako przejście.



Triole szesnastkowe stanowią kolejną pulsację, w której zagramy ten motyw.



W takcie 4/4 zmieszczą nam się trzy powtórzenia tej figury oraz trzy uderzenia uzupełniające. Przejścia zbudowane za pomocą trioli szesnastkowej mają specyficzną intensywność oraz naturalny napęd, idą do przodu.

Osiągnięcie pewności grania tej kombinacji w różnych pulsacjach powinno zająć trochę czasu. Proponuję ułożyć z przykładów nr 5, 7 i 9 jednotaktowe przejścia na zestawie, w których jednym z wariantów orkiestracji na zestawie będzie zagranie akcentów na tomach a podwójnych uderzeń jako duszków na werblu. Można także grać na tomach wszystkie uderzenia prawej ręki. Sposobów jest wiele. Nie bójcie się swojej pomysłowości.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Piotr Czyja

Piotr Czyja - instruktor szkoły perkusyjnej Drumset Academy. Nauczyciel z ponad 15-letnim doświadczeniem. Prowadził wiele warsztatów w Polsce, jak i za granicą m.in. "Warsztaty Werblowe" czy "Pociąg perkusyjny". Zafascynowany różnorodnością gatunków muzycznych i technik perkusyjnych, w tym legendarnych technik Gladstone’a oraz Moellera.

Lekcja ukazała się w numerze marzec 2016





Reklama