W poprzednim miesiącu, w moim artykule nie było ani jednego duszka, tak więc czas nadrobić zaległości.

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Drumset Academy - Duszki - pierwszy wariant

W poprzednim miesiącu, w moim artykule nie było ani jednego duszka, tak więc czas nadrobić zaległości.

Co miesiąc, w serii artykułów, będę przedstawiał kolejne warianty grania duszków. Opanowanie każdego z nich da wam ogromną swobodę w kształtowaniu rozwiniętych dynamicznie rytmów.

Ghostnotes (czyli "nuty-duchy) to ciche uderzenia, grane na werblu, które wplecione w rytm tworzą dodatkową warstwę dynamiczną oraz dodają napędu. Uzyskujemy je, uderzając delikatnie w werbel z bardzo małej wysokości.

Ćwicząc granie duszków nie zapominajcie o tym, że są one bardzo dobrze słyszalne, nawet w "gęstych" i głośnych aranżacjach. Zwróćcie szczególną uwagę na to, aby zagrać je z ogromną precyzją. Jeśli nie będą one zagrane dokładnie w odpowiednich miejscach w czasie, to utracimy urok tych rytmów i ich pulsacja będzie zachwiana, rytm nie będzie "kołysał". Lepiej już wtedy zagrać z pominięciem duszków. Drugim bardzo ważnym czynnikiem jest dynamika. Bardzo dobrze brzmią rytmy, w których zbudujemy dużą różnicę dynamiczną pomiędzy cichymi, delikatnymi duszkami a głośnymi, dobitnymi akcentami werbla.

Osobiście preferuję granie duszków na środku werbla. Uzyskany dźwięk jest skupiony i pozbawiony dodatkowych przydźwięków. Istnieje również alternatywny sposób wykonywania duszków, które gramy bliżej obręczy, natomiast akcenty realizujemy na środku werbla. Dzięki temu duszki brzmią nieco ciszej. Tym, co mnie nie przekonuje do tego sposobu grania, jest duża ilość przydźwięków oraz konieczność ciągłego "skakania" z brzegu werbla na jego środek. W filmie, który stanowi uzupełnienie tego artykułu, zaprezentuję obie techniki gry. Żadna z nich nie jest lepsza lub gorsza. Należy spróbować zagrać jedną i drugą, aby wybrać tę, która nam najbardziej odpowiada, zarówno pod kątem ruchów, jak i brzmienia.

Celowo będę demonstrował rytmy najpierw bez duszka, a potem z duszkiem, aby uwypuklić ich różnicę oraz zachęcić was do eksperymentowania w łączeniu przeróżnych rytmów z omawianym patternem.

Przygodę z duchami proponuję rozpocząć od pierwszego wariantu, który będzie wykorzystany we wszystkich poniższych przykładach. Duszek grany jest dokładnie pomiędzy dźwiękami hi-hatu.



W dużym stopniu motorykę grania poprawi odbicie się od duszka w górę tak, aby od razu przygotować akcent. Można to zobaczyć szczegółowo w filmie. Gdy dodamy stopę na "raz" i na "trzy" uzyskamy prosty, wyjściowy rytm, który będziemy rozwijać.



Dodajmy teraz do prostego rytmu, granego bez duszków, szesnastkę na stopie w połowie taktu.



Dodając do tego rytmu schemat z duszkami, uzyskamy w połowie taktu ciekawie brzmiący ciąg trzech dźwięków (dwa razy stopa i duszek).



Zagrajmy teraz jeszcze dodatkową ósemkę w drugiej części taktu.



Po dodaniu duszków w połowie taktu, ładnie zazębią się ze sobą cztery dźwięki (dwa razy stopa - duch - stopa). Uważajmy na to, aby były one zagrane bardzo precyzyjnie i równo.



W kolejnym wariancie dodamy ósemkę na końcu taktu, dzięki czemu w jednym przykładzie można usłyszeć, jak brzmi duszek połączony z szesnastkami (w połowie taktu) a także z ósemkami (koniec i początek taktu).



W ostatnim rytmie zagramy szesnastkę na końcu taktu.



Po "zaaplikowaniu" duszków, mamy ciąg trzech dźwięków na końcu i początku taktu oraz ciąg czterech dźwięków w połowie taktu. Brzmi to bardzo ciekawie i klimatycznie. W tym przykładzie szczególnie słychać, jak dużą rolę w kreowaniu charakteru rytmów odgrywają duszki.



Jeśli granie powyższych przykładów nie sprawia wam już żadnych kłopotów, proponuję łączyć duszki (grane cały czas jednym schematem) z dowolnymi rytmami. Dzięki temu bardziej skutecznie "wgramy" schemat i będziemy mogli go swobodnie wykorzystywać.

Mam nadzieję, że powyższe przykłady pokazały wam, jak bardzo różnice dynamiczne kształtują groove. Bądźcie wrażliwi na artykulację, dynamikę, dokładność, time. Sugerowane przeze mnie tempo startowe to 80 bpm. Proponuję potem zwiększać je o 10 "oczek" (na 90, potem 100), jak i zmniejszać (70, 60). W wolniejszych tempach wykształcicie większą dokładność rytmiczną, która potem procentuje, gdy gramy szybciej.

Za miesiąc zajmiemy się drugim wariantem, który poprzez nieco inne rozmieszczenie dźwięków, stworzy inną fakturę i wzbogaci nasze umiejętności o kolejny, ciekawy sposób wstawiania duszków do granych rytmów.


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Piotr Czyja

Piotr Czyja - instruktor szkoły perkusyjnej Drumset Academy. Nauczyciel z ponad 15-letnim doświadczeniem. Prowadził wiele warsztatów w Polsce, jak i za granicą m.in. "Warsztaty Werblowe" czy "Pociąg perkusyjny". Zafascynowany różnorodnością gatunków muzycznych i technik perkusyjnych, w tym legendarnych technik Gladstone’a oraz Moellera.

Lekcja ukazała się w numerze maj 2016



Reklama