W dzisiejszym odcinku proponuję przyjrzeć się partii hi-hatu.

" /> W SPRZEDAŻY - CZERWCOWY NUMER Perkusista Zamów z przesyłką GRATIS >>Ulubiony kiosk
Reklama

Piotr Pniak - KreAktywnie - Kreatywne aranżacje - partie hi-hatu

W dzisiejszym odcinku proponuję przyjrzeć się partii hi-hatu.

W większości rytmów wykorzystuje się takie wartości rytmiczne, jak: ćwierćnuty, ósemki i szesnastki. Rzadko rytm grany na hi-hacie odbiega od powyższych przebiegów rytmicznych. Rezultatem takiej sytuacji jest brak umiejętności realizacji rytmu innego niż regularny, ostinatowy oraz zubożenie muzyczne wzorów rytmicznych, granych na zestawie. Ucieczką od takiego stanu może okazać się każda prosta postać rytmiczna np. grupa złożona z dwóch dźwięków i przesuwana w czasie dla urozmaicenia zarówno muzyki, jak i ćwiczeń.



W tym przykładzie puls ćwierćnutowy realizowany jest przez naprzemiennie pojawiające się dźwięki bębna basowego i werbla. Partia hi-hatu zawiera dwie następujące po sobie szesnastki.



Kolejne ćwiczenie oparte jest również o puls ćwierćnutowy, realizowany na instrumentach membranowych, a zmiana polega na opóźnieniu momentu rozpoczęcia sekwencji granej na hi-hacie. Zatem po każdym uderzeniu w bęben basowy lub werbel należy dwukrotnie uderzyć w hi-hat. Warto zwrócić uwagę na czwartą miarę każdej ćwierćnuty. Często perkusiści nie wyliczają odpowiednio pauz i skracają ich wartości. Powoduje to brak stabilności rytmicznej wykonywanego przykładu.



Nowa postać rytmiczna składa się z czterech ćwierćnut, które możemy dla ułatwienia interpretować jako ósemki. Po każdej ósemce pojawia się grupa dwóch dźwięków, granych na hi-hacie. Należy wykonywać rytm w taki sposób, by po każdym drugim uderzeniu hi-hatu nadchodzący dźwięk bębna basowego czy werbla pojawił się niezbyt szybko i niezbyt wolno.



W kolejnym ćwiczeniu dwa uderzenia w talerze hi-hatu doczekują się rozbicia w czasie. Początek dwudźwiękowej frazy rozpoczyna się tym razem od czwartej szesnastki każdej ćwierćnuty, a drugi dźwięk przypada na pierwszą szesnastkę każdej ćwierćnuty. Powtarzanie takiego rytmu powoduje, że słychać uderzenia w pierwszą i w czwartą szesnastkę każdej grupy. Należy zwrócić uwagę na synchronizację dźwięków instrumentów membranowych i hi-hatu. Im mniej niechcianych przednutek, tym lepiej dla przejrzystości rytmicznej prezentowanego ćwiczenia. Ten rytm jest "funky".

Uwaga!

Powyższe ćwiczenia mogą (i powinny) stanowić inspirację do tworzenia własnych przykładów. Zanim jednak to nastąpi, proponuję prawą rękę przenieść nad jeden z tom-tomów i powtórzyć kolejno wszystkie rytmy. Takie potraktowanie spowoduje powstanie innego brzmienia wzorów, ale uświadomi również (i oby tylko te bardzo subtelne) braki precyzji. Wynika to z zastosowania jednolitego rodzaju brzmienia, czy też masy brzmieniowej, a co za tym idzie - lepiej zarysowanych zależności poszczególnych figur. Inne propozycje ubarwienia powyższych faktur rytmicznych:

• Pozostawić bez zmian partie hi-hatu we wszystkich czterech ćwiczeniach, ale w miejsce ćwierćnut granych naprzemiennie wstawić "paradiddle" ułożone w ostinato ósemkowe lub szesnastkowe.

• Partie hi-hatu wykonywać prawą nogą na bębnie basowym, a ćwierćnuty grać naprzemiennie, uderzając w hi-hat i werbel.

• Śledząc tekst nutowy liczyć na głos szesnastki realizując pauzę we wszystkich głosach zestawu. To też stanowi wspaniałą rozgrzewkę.

Piotr Pniak

Lekcja ukazała się w numerze październik 2016





Reklama