Zbliżamy się do końca naszego cyklu, ale czeka nas jeszcze trochę ciekawego kucia rozgrzanej stali.

" /> PRZEJRZYJ ONLINE MAJOWE WYDANIE Perkusista Zamów z przesyłką GRATIS >>Ulubiony kiosk
Reklama

Na kowadle - Emperor - Curse You All Men!

Zbliżamy się do końca naszego cyklu, ale czeka nas jeszcze trochę ciekawego kucia rozgrzanej stali.


Prezentujemy słynne utwory z gatunku, który ciężko znaleźć w komercyjnych rozgłośniach radiowych. Fragmenty, które warto przećwiczyć, jeżeli myślimy o budowaniu kolejnych stopów metalu. Co dzisiaj przygotował nasz Mistrz Kowalstwa? "Siema! Ostatnimi czasy, delikatnie mówiąc, upał jakby zelżał, więc jest to dobra okazja, aby wrzucić na ruszt coś z północy. W tym odcinku bierzemy się za otwieracz z płyty "IX Equilibrium“ Emperor’a z 1999 roku. Za zestawem Trym - jeden z najbardziej rozpoznawalnych pałkerów w skandynawskim metalu. Do roboty!“.

Fragment 1 (0:00 - 0:18)


"Wprowadzenie w numer. Zaczynamy od sekstolowych przejść werbel/tomy, zakończonych akcentami werbla z chiną. Cała sekwencja jest podbita sekstolowymi stopami. Jak zawsze w takim przypadku - PIONY! - inaczej będzie bałagan. Po chwili przechodzimy na łapane akcenty na crashu ze stopą i wykańczamy również sekstolowym przejściem po tomach. Chyba nie ma tu nic specjalnie wydumanego - prosto i skutecznie.“



Fragment 2 (0:19 - 0:32)


"Dalsza część numeru. Kontynuujemy sekstolowy puls na stopach z hi-hatem i werblem. Po 2 frazach pozornie zmieniamy tempo - werbel gra gęściej, stwarzając wrażenie czwórkowego beatu, aby zaraz powrócić do poprzedniego pulsu. Podobne zabiegi będą się jeszcze przewijać w tym numerze w innych fragmentach, których tu nie opisujemy.“




Fragment 3 (1:37 - 2:06)


"Zaczynamy od łapanych akcentów przechodzących w beat z triolowym bellem. Następnie wracamy na chwilę do motywu przewodniego, podbicie z gęstszym werblem i akcenty. Bezpośrednio po akcentach przy wejściu w blast jest zmiana tempa - jednak wciąż pozostajemy przy trójkowym podziale. Warto zwrócić uwagę na to, żeby nie "rozmiękczyć“ wejścia w blast - chodzi o to, by zacząć grać w nowym tempie od pierwszej nuty, a nie "rozpędzać“ się przez pierwszą część taktu. To samo dotyczy każdego przejścia między triolami/sekstolami a ósemkami/szesnastkami - polecam ćwiczenie zapętlonych 2 taktowych (na przykład) fraz i uczenie się wejścia w nowy podział od pierwszej nuty. Wcale nie jest to takie proste, jeżeli ktoś nigdy tego nie ćwiczył w ten sposób - a warto.

Podobnie sprawa ma się z przeskakiwaniem między różnymi tempami. Ja ćwicząc takie rzeczy programowałem metronom na przykładowo 4 takty w jednym tempie (np. 160) i 4 w drugim (np. 180). Następnie grałem taką pętlę przez jakieś 5 - 10 minut non stop, starając się nie zawahać w momencie zmiany tempa.“



Pełne wersje wszystkich filmów dostępne na: media.avt.pl



Paweł "Pavulon" Jaroszewicz
Specjalista od galerniczej roboty, który wykuwał stal m.in. w zespołach Vader i Decapitated. Obecnie operuje młotami w Hate i Antigama. Wylewał surową stal niemal w każdym zakątku ziemi. Łączy w swojej grze moc i szybkość, dzięki czemu jego partie bębnów brzmią organicznie i agresywnie.

Lekcja ukazał się w numerze listopad 2016





Reklama