Witam wszystkich po przerwie! Zgodnie z obietnicą rozpoczynamy nowy cykl warsztatów.

" /> W SPRZEDAŻY - CZERWCOWY NUMER Perkusista Zamów z przesyłką GRATIS >>Ulubiony kiosk
Reklama

Na kowadle - Aranżacja - gitara: Krimh

Witam wszystkich po przerwie! Zgodnie z obietnicą rozpoczynamy nowy cykl warsztatów.


Od tego numeru będziemy mierzyć się z czymś, co chyba jest traktowane nieco po macoszemu przez sporą część młodych perkusyjnych (i nie tylko) zapaleńców. Bierzemy się za aranżowanie partii bębnów czyli wykorzystanie naszych technicznych umiejętności w taki sposób, aby to, co zagramy, nie było tylko odtworzeniem ćwiczeń i bezduszną klepaniną, ale integralną częścią kawałka. Czymś, czego chce się słuchać. Po prostu muzyką.

Pomysł na taki właśnie temat warsztatów powstawał u mnie w głowie przez ostatni rok z hakiem, grając warsztaty i prowadząc zajęcia. Okazało się, że spora część osób, nawet grających już dość sprawnie na bębnach, miała spory problem z wykorzystaniem swoich umiejętności w praktyce. Niejednokrotnie uczniowie prosili mnie o pomoc w wymyśleniu czegoś ciekawego do riffów swojego zespołu lub poskładania całych kawałków. Postanowiłem, że spróbuję zmierzyć się z tym i być może ktoś wyniesie z tego coś wartościowego dla siebie, a i ja może czegoś więcej się przy tym nauczę.

Muszę oczywiście zaznaczyć, iż nie uważam się za żadną wyrocznię w temacie. Przede mną jeszcze bardzo dużo pracy i możliwe, że za kilka lat, gdy przeczytam te wypociny, złapię się za głowę z niedowierzaniem. Mimo wszystko postaram się podejść do tematu jak najlepiej potrafię i rozłożyć na części pierwsze swój tok rozumowania i cały proces aranżowania partii perkusji. Będzie to wszystko mocno subiektywne i bardzo możliwe, że wielu się ze mną nie zgodzi. I bardzo dobrze! Niech ta szkółka posłuży głównie jako inspiracja i bodziec do poszukiwania własnego stylu i pomysłu na muzykę.

Zanim przejdziemy do konkretów chciałbym, aby były to warsztaty jak najbardziej interaktywne. Zachęcam do komentowania, opinii i szeroko pojętej interakcji. Tak, aby materiał był jak najbardziej przydatny i wartościowy. Do dzieła!

GITARA: KRIMH cz.1


Spróbujemy zgłębić interakcję między gitarą a bębnami na konkretnych przykładach. Zasymulujemy to, co dzieje się na próbie zespołu. Na pierwszy ogień wrzucamy kilka riffów od Kerima Lechnera - perkusisty Septicflesh, ex- -Decapitated. Może nie każdy wie, ale Kerim gra również na gitarze i tworzy swoją muzykę pod szyldem Krimh. Poprosiłem Kerima o przygotowanie kilku riffów specjalnie na potrzeby naszego cyklu. Przejdźmy do konkretów:

Riff 1: Dość prosty riff 4/4. Schemat riffu to ABAC - czyli klasyka. Po przesłuchaniu zauważyłem charakterystyczną rytmikę, która wręcz sama się narzuca. Wpadły mi do głowy 3 warianty.

WARIANT 1 (JADĄCY):

Początek sugeruje werbel grający razem z wyższym dźwiękiem i stopę grającą razem z niską pustą struną. Postanowiłem utrzymać ten groove i wypełnić pod koniec frazy, podkreślając gęstsze zagrywki gitary. Powstał w ten sposób rytmiczny, skoczny beat, napędzający gitarę. Taki wariant sprawdziłby się np. jako zwrotka.



WARIANT 2 (OSADZONY):

Postanowiłem podejść do tego riffu nieco inaczej - zagrałem half-time z chiną ze stopą podkreślającą gitarę w drugiej części frazy. Końcówki wypełniłem drobnymi ozdobnikami w postaci krótkich przejść. Starałem się zachować dość ascetyczny "Rammsteinowy“ feeling. W tej wersji można wykorzystać ten riff w roli refrenu lub bridge.



WARIANT 3 (ORKIESTRACJA):

Tym razem rozłożyłem beat na tomy, traktując blachy jedynie jako akcenty. Dało to efekt przelewających się, "pełzających“ bębnów. Sekwencja na tomach delikatnie podkreśla to, co gra gitara, ale stanowi jednak osobną całość. W dalszym ciągu gramy half-time. Takie rozwiązanie działałoby np. jak początek kawałka.



Riff 2: Stanowi rozwinięcie pierwszego riffu. Mamy lekką wariację rytmiczną (więcej nut), ale podstawowy schemat pozostaje bez zmian. Melodia gra tu dużo mniejszą rolę - główny nacisk postawiony został na rytmikę. Po chwili namysłu nasuwają mi się 2 rozwiązania:

WARIANT 1 (OSADZONY):

Rozwinąłem myśl wykorzystaną przy pierwszym riffie w wariancie 2. Pozostawiłem rytmiczną chinę z werblem w half-time, dogrywając detale stopami. Uzyskałem w ten sposób "gotowca“ do metalcore’owego refrenu.



WARIANT 2 (SLAYER):

Kolejną opcją jest podłożenie klasycznej Slayerowskiej "polki“ z ride’em. Najlepiej siedzi grana od werbla - grana najbardziej typowo - od stopy nie zgrywa się dobrze z gitarami. Jest to co prawda dość typowe rozwiązanie rytmiczne, ale działa i przy odpowiedniej aranżacji nie będzie brzmieć archaicznie ani nudno.



Riff 3: Dość klasyczny "Vaderowski“ riff - ciągłe tremolo. Z automatu nasuwają się 2 opcje, które podkreślą charakter tego typu riffu:

WARIANT 1 (BLAST):


Musiało się to wydarzyć. W końcu to metal - odpowiednio akcentowany na ride i z rozłożonymi akcentami wcale nie zabrzmi banalnie, a jedynie podkreśli punkt kulminacyjny w numerze.



WARIANT 2 (SZYBKIE STOPY / WOLNA GÓRA):

Kolejny klasyczny metalowy beat. Cały czas utrzymujemy intensywność riffu, jednak zostawiamy nieco więcej powietrza "w górze“. Werbel grany w zasadzie tylko na "3“ i rozłożone akcenty na crashach pod gitarę. Okazjonalnie przejścia. Starałem się utrzymać ciągły 16tkowy feeling taki sam jak na gitarze - przecinanie gęstych stóp np. ósemkowym przejściem po tomach zatrzymałoby riff. Końcówkę zagrałem z gęstszym werblem, aby zasygnalizować zmianę riffu, ale nie jest to wcale konieczne.



Na dziś to wszystko. Poeksperymentujcie z podkładami i spróbujcie sami poszukać rozwiązań. Jeżeli moje pomysły was jakoś zainspirują - super. O to właśnie chodzi! Pamiętajcie, że nie są to ani jedyne, ani najlepsze partie bębnów, jakie można tu wymyślić. To jedynie przykład, jak się do tego zabrać. Owocnej zabawy i do zobaczenia za miesiąc! Zajmiemy się wówczas złożeniem tego wszystkiego do kupy i spojrzymy z nieco szerszej perspektywy.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Pełne wersje wszystkich filmów dostępne na: media.avt.pl



Paweł "Pavulon" Jaroszewicz
Specjalista od galerniczej roboty, który wykuwał stal m.in. w zespołach Vader i Decapitated. Obecnie operuje młotami w Hate i Antigama. Wylewał surową stal niemal w każdym zakątku ziemi. Łączy w swojej grze moc i szybkość, dzięki czemu jego partie bębnów brzmią organicznie i agresywnie.

Lekcja ukazała się w numerze luty 2017





Reklama