Witamy w kolejnej odsłonie naszych warsztatów, bo z pewnością nie są to typowe lekcje, gdzie pokazujemy jedną, jedyną drogę. O nie! Tu się kuje stal!

" /> PRZEJRZYJ ONLINE PAŹDZIERNIKOWY NUMER Perkusista PRZESYŁKA GRATIS >>Ulubiony kiosk
Reklama

Na kowadle - gitara: Domin (Hate) cz.3

Witamy w kolejnej odsłonie naszych warsztatów, bo z pewnością nie są to typowe lekcje, gdzie pokazujemy jedną, jedyną drogę. O nie! Tu się kuje stal!


Na kowadło kładziemy sposób pracy na linii gitara - bębny. Bierzemy się za aranżowanie partii czyli wykorzystanie technicznych umiejętności w taki sposób, aby to, co zagramy, nie było tylko odtworzeniem ćwiczeń i bezduszną klepaniną, ale integralną częścią kawałka. Czymś, czego chce się słuchać. Po prostu muzyką.

Gitarzysta: Domin (Hate) cz 3


Hej! W tym miesiącu ponownie przyglądamy się riffom od Domina. Tym razem przygotował dla nas przykłady w nieco innym stylu:

Riff 1:


Otwarty riff "akordowy“, dający sporo przestrzeni - możemy dzięki temu przemycić dużo różnych rozwiązań. Zadziała jako otwarcie kawałka.

Wariant 1 (Beatowy):

Szesnastkowe stopki z górą narzucającą charakterystyczną "norweską“ rytmikę. Nie wynika to z samego riffu, ale dobrze z nim współgra.



Wariant 2 (Klasyczny):

Jedno z bardziej oczywistych rozwiązań - pozostawiamy szesnastkowe stopy, grając werbel na 2 i 4. Dodatkowo różne ozdobniki na blachach plus przejście na ride w połowie frazy, podkreślone przelotem po tomach. Nic odkrywczego, ale działa.



Riff 2:


Trochę w stylu Slipknot. Bardzo rytmiczny. Narzuca nam pewne rozwiązania, ale i tak można wybrnąć co najmniej tak:

Wariant 1 (Osadzony groove):

Sprawdzi się np. jako zwrotka. Główny werbel na 3, reszta to ozdobniki. Sporo ghostów. Stopa podbija bicie gitary. Zagrany z groovem rozbuja nawet sztywnego Niemca pod sceną.



Wariant 2 (Żwawy groove):

Ten beat stanowi rozwinięcie poprzedniego wariantu. Werbel na 2 i 4 (double-time w stosunku do poprzedniego). Stopa dalej podbija gitarę. Zdecydowanie bardziej pruje do przodu niż poprzedni, sprawdzi się jako np. rozpędzenie zwrotki przed jakąś zmianą w kawałku lub nawet na sam koniec numeru.



Riff 3:


Kolejny otwarty "ogniskowy“ riff. Zadziała jako refren. Przyszły mi do głowy 2 rozwiązania:

Wariant 1 (Beat):

Brniemy dalej. Skoro zwrotka była oparta na groove to refren nie może być nagle skrajnie inny. Główny werbel na 3, stopa dogrywa beat - tym razem niezwiązany z tym, co gra gitara. Do tego kilka ozdobników i gotowe! Ameryki nie odkrywamy, ale wiochy też nie ma.



Wariant 2 (Szybszy beat):

Tym razem stopa gra pod gitarę (czyli ósemkowo) werbel na 1 i 3 (double-time). Bez fajerwerków, ale nieźle napędzi to nasz refren, kiedy pojawi się np. 3 raz albo pod koniec frazy dla urozmaicenia aranżu.



Riff 4:


Kolejny rytmiczny riff. Rwane "trójki“ (czyli po prostu po 3 szesnastki i pauza) zawsze na propsie. Idealnie sprawdzi się jako bridge.

Wariant 1 (osadzony):

Stopy grają pod gitarę. Werbel na 3. Do tego głośna blacha (china/crash), wybijająca ćwierćnutowy time i gotowe! Do tego kilka akcentów bądź przebitek - ale nie za dużo. Riff ma przede wszystkim jechać.



Wariant 2 (Rammsteinowy):

W tym przypadku mniej znaczy więcej. Proste wbijanie gwoździ - stopa półnutowa, werbel na 3. Stopa podbija także uderzenia werbla. Wydaje się banalne, prawda? To teraz spróbujcie to zagrać tak, żeby bujało i zachowajcie solidne PIONY. Jeżeli nigdy nie próbowaliście to kilka bezsennych nocy i nadszarpnięte nerwy macie jak w banku.



Riff 5:


Moje pierwsze skojarzenie po usłyszeniu tego riffu - Christ Agony jak nic! Molowe piłowanie z melodią, którą można nucić przy goleniu bądź podczas wykopek. Wpada w ucho od pierwszych sekund. Takie rzeczy wpadły mi do głowy:

Wariant 1 (Stopy):

Szesnastkowe stopy, werbel na 1 i 3. Nic więcej nie trzeba - samo jedzie.



Wariant 2 (Rwana stopa):

Werbel podobnie, jak przy wariancie 1, jednak stopy grają swój własny pattern, który się uzupełnia z gitarami. W środku zagrałem sekstolowe przejście, przechodzące w triole - stanowi to fajny kontrast do 4-kowego feelingu reszty rytmu.



To wszystko na dziś! Miłej zabawy z podkładami i do zobaczenia po wakacjach, a tam nowi goście na gitarach. Będzie gorąco!

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Pełne wersje wszystkich filmów dostępne na: media.avt.pl



Paweł "Pavulon" Jaroszewicz
Specjalista od galerniczej roboty, który wykuwał stal m.in. w zespołach Vader i Decapitated. Obecnie operuje młotami w Hate i Antigama. Wylewał surową stal niemal w każdym zakątku ziemi. Łączy w swojej grze moc i szybkość, dzięki czemu jego partie bębnów brzmią organicznie i agresywnie.

Lekcja ukazała się w numerze czerwiec 2017





Reklama