Kalifornijski Deftones wypłynął na fali popularności gatunku zwanego nu-metalem, jednak przypięcie im łatki zespołu mieszczącego się tylko w tym nurcie jest z pewnością dla niego krzywdzące. W swej twórczości zespół z płyty na płytę starał się przekraczać muzyczne granice, osiągając własny rozpoznawalny styl.

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Analiza stylu: Abe Cunningham (Deftones)

Kalifornijski Deftones wypłynął na fali popularności gatunku zwanego nu-metalem, jednak przypięcie im łatki zespołu mieszczącego się tylko w tym nurcie jest z pewnością dla niego krzywdzące. W swej twórczości zespół z płyty na płytę starał się przekraczać muzyczne granice, osiągając własny rozpoznawalny styl.

Korzenie Deftones to mocne metalowe granie, jednak muzycy z powodzeniem dodają wpływy łagodniejszych odmian rocka, psychodeli, new wave, hardcore, a także hiphopu, elektroniki i wielu innych. Od początku zespół tworzą koledzy z liceum: Chino Moreno - wokal, Stephen Carpenter - gitara, Chi Cheng - bas oraz Abe Cunnigham - perkusja. W 1999 roku na stałe dołączył współpracujący już na pierwszej płycie DJ Frank Delgado. Grupa posiada w dorobku pięć albumów studyjnych - "Adrenaline" (1995), "Around The Fur" (1997) "White Pony" (2000), "Deftones" (2003), ?Saturday night Wrists" (2006). Prace nad kolejną, prawie gotową płytą zostały wstrzymane w związku z wypadkiem samochodowym, któremu uległ basista w listopadzie 2008 roku i do dziś nie powrócił do zdrowia. Ostatnio zespół wznowił działalność koncertową z zastępującym Chi Chenga basistą i przymierza się do nagrania kolejnego albumu.

Ogromne piętno na muzyce Deftones odciska Abe Cunnigham, bohater niniejszej analizy. Pochodzi z muzykalnej rodziny, oprócz perkusji gra również na gitarze, a bębnami zaraził go jego ojczym, który sam również był perkusistą. Jako swe największe inspiracje Abe wymienia Stewarda Copelanda, Gingera Bakera i Mitcha Mitchela. Gra Cunnighama to z jednej strony mocne energiczne rockowe granie, z drugiej strony bujające, świetnie osadzone, spokojniejsze, "funkujące" rytmy. Zwłaszcza w pracy hihatu Cunnighama - akcentowaniu i ozdobnikach, słychać wpływy legendarnego bębniarza The Police. Do tego dołącza gęste synkopowane frazy stopą, i co dosyć rzadkie u rockowo-metalowych bębniarzy prawie w ogóle nie używa podwójnej stopy. Obok Deftones od początku lat 90-tych równocześnie udziela się w Phallucy, rockowo funkowej fuzji z alternatywą. Jednak to z Deftones odniósł międzynarodowy sukces i stał się rozpoznawalnym i cenionym perkusistą.



Jest to fragment z 2:50 utworu "Minus Blindfold" z debiutanckiej płyty "Adrenaline". Jest to przykład dokonale osadzonego funkowego groove?u opartego na hihacie akcentowanym na mocne części taktu oraz precyzyjnie i mocno egzekwowanym uderzeniom stopy. Ze świetnym czuciem i muzykalnością wykonane są zagęszczęnia na hihacie w taktach 4 i 5, zagrane na lekko otwieranym hihacie.



Przykład ten również pochodzi z "Adrenaline", z początku utworu "Fireal". To także mocno osadzony rytm, tym razem w nieparzystym metrum - 7/4. Główne akcenty rozkładają się na 1 oraz 4i stopą i 3 oraz 7 na werblu. Podobnie, jak we wcześniej prezentowanym przykładzie tu także puls opiera się na doskonale egzekwowanej, precyzyjnej grze hihatu.



Fragment ten pochodzi z drugiego wydawnictwa Deftones - "Around The Fur", z utworu "Rickets". Rytm, pojawiający się w taktach 1-4, to ciężki rockowy groove z charakterystyczną dla Cunnighama rozbudowaną szesnastkową stopą oraz ridowanym talerzem crash. Nietypowy puls nadaje mu werbel, który występuje nie na tradycyjne mocne częsci taktu, a na 2i oraz 4i, co przy mocno synkopowanej partii stopy daje złudzenie innego metrum niż popularne 4/4. W kolejnych taktach pojawia się zwrotka oparta na figurze basu i perkusji na 5/8.   



Jest to intro utworu "Digital Bath" z bardzo charakterystyczną partią bębnów. Utwór pochodzi z płyty "White Pony", chyba najbardziej dojrzałego artystycznie dzieła zespołu. Rytm ten oparty jest na linearnym motywie z synkopowaną szesnastkową partią hihatu, który mnie osobiście kojarzy się z funkowymi szkółkami Ricka Lathama. Bardzo istotne w tym przykładzie jest, obok złożonej figury na hihacie, precyzyjne egzekwowanie "ghost note?ów" na werblu, które dodają rytmowi naturalnej płynności, szczególnie tych pojawiających się po akcentowanym na werblu na 2 i 4.



Prezentowany fragment to również bardzo charakterystyczny rytm, otwierający utwór "Passenger", także z "White Pony", w którym gościnnie wystąpił wokalista Tool, James Maynard Keenan. Jest on również oparty na linearnej figurze. Bardzo interesujące jest frazowanie na hihacie, precyzyjne, z ciekawie rozłożonymi akcentami dając efekt "poszarpanego", nerwowego groove?u. Rozbudowana partia bębnów doskonale współgra z klimatem utworu i pełnymi emocji partiami wokalistów. Warto dokładnie wsłuchać się w nagranie, by wychwycić wszystkie artykulacyjne smaczki.

W takcie 8 pojawia się przejście na werblu, gdzie jedna ręka gra akcenty, a druga "ghosty". Przejście to można wykorzystywać w przeróżnych kombinacjach z innymi częsciami zestawu, zamieniając akcentowane uderzenia werbla np. na tomy lub stopę i talerze.



To bardzo energiczny rockowy groove z utworu "Hole In The Earth" z płyty "Saturday Night Wrists". Przy regularnych ósemkach na ridowanym talerzu crash, Cunnigham ze swobodą i lekkością, gra gęstą kombinację synkopowanych szesnastek i ósemek na stopie i werblu. W taktach 1-4 dodatkowej mocy akcentom na werblu dodają flamy. W kolejnych taktach pojawia się podobna synkopowana figura z zamkniętym hihatem. Tu również polecam wsłuchać się dokładnie w muzykalne, bardzo płynne operowanie domknięciem hihatu Cunnighama.

Grę Abe?a analizował Łukasz Chmieliński

Reklama