TU PRZEJRZYSZ BIEŻĄCE WYDANIE Perkusista ULUBIONYKIOSK.PL - PRZESYŁKA GRATISUlubiony kiosk
powrót do listy Wydarzenia

Ulrich o St. Anger i Hetfieldzie

Dodano: 19.07.2011

Lars Ulrich, nasz perkusyjny ulubieniec, udzielił ostatnio wywiadu dla serwisu Classic Rock, w którym odpowiedział na pytania dotyczące m.in.: albumu "St. Anger" i jego specyficznej przyjaźni z frontmanem Metalliki, Jamesem Hetfieldem.

Tłumaczenie wywiadu poniżej:

Czy można uczciwie powiedzieć, że St. Anger jest waszym najgorszym albumem?

Uczciwie można powiedzieć, że niektórzy są takiego zdania.

Zgadzasz się z nimi?

Nie mogę. Przy moim światopoglądzie nie układam moich płyt od najlepszej do najgorszej. Tego typu prostota po prostu nie istnieje dla mnie. Może robiłbym tak w wieku 14 lat. Obecnie postrzegam świat w różnych odcieniach.

Brzmienie perkusji jest okropne.

Jest celowe. Dla mnie St. Anger jest osobnym eksperymentem. Musisz pamiętać, że jestem największym fanem Metalliki. Raz na jakiś czas, zresztą jesteśmy znani z tego, musimy zburzyć granice. Już stworzyliśmy Ride the Lightning, nie musimy tworzyć kolejnego takiego albumu.

Ale nawet dobre kawałki na St. Anger dłużą się.

Gdy przesłuchaliśmy tę płytę od początku do końca, poczułem - szczególnie ja - że to było uderzające doświadczenie, niemal krzywdzenie słuchacza, rzucanie mu wyzwania, więc nie skracaliśmy kawałków. Rozumiem, że te kompozycje mogą wydawać się za długie.

Czy masz coś wspólnego z Jamesem Hetfieldem poza Metalliką?

To dobre pytanie. Darzymy pasją filmy i hockey. Lubimy bardziej wyszukane jedzenie. Obaj rano zakładamy buty.

Co trzyma was razem? Wydaje się, że bardziej nie możecie się różnić.

Bo dobrze się bawimy. Bardzo lubię grać z nim. Główną wspólną dla nas rzeczą poza zespołem jest to, że dla nas obu rodzina jest ważniejsza od Metalliki. To nowość. Dzisiejsze istnienie Metalliki prawdopodobnie możemy bezpośrednio zawdzięczać temu, że mieliśmy dzieci w tym samym czasie, będąc w tym samym wieku. Gdyby któryś z nas tego nie doświadczył, pewnie byśmy nie podtrzymali naszej relacji.

Czy uważasz, że niektórzy mylą się co do Jamesa?

Pewnie. Jest kilka cech. Jest znacznie słodszy i podatny na zranienie niż ludziom się wydaje. Większość tej jego twardości, tego bycia samcem, to fasada mająca ukryć jego niepewności. Zawsze czułem, że to dobra dusza i kochany facet. Najlepiej dogadywaliśmy się, gdy byliśmy sami. Jak tylko w pomieszczeniu pojawiały się inne osoby, zaczynaliśmy walczyć o dominację. Robiło się dziwnie.

źródło:DeathMagnetic.pl

(krn)

« poprzednia następna »


Pozostałe

Bębny Premier w Polsce!

Dodano: 15.12.2017

Po kilku latach letargu, legendarna brytyjska marka Premier pojawi się z powrotem na sklepowych półkach polskich sklepów.

czytaj dalej

Konkurs Hardcase

Dodano: 13.12.2017

W grudniowej odsłonie naszego konkursu mamy coś wyjątkowego… W sumie to zawsze mamy coś wyjątkowego!

czytaj dalej

Legend Of The Seagullmen debiutuje

Dodano: 12.12.2017

Zespół Legend Of The Seagullmen, w składzie którego występuje perkusista Tool, Danny Carey zapowiedział na luty 2018 r. premierę swojego debiutanckiego albumu.

czytaj dalej

Maciek Gołyźniak wykładowcą

Dodano: 08.12.2017

Maciek Gołyźniak poprowadzi wykład "Biznesowa sfera pracy muzyka" w ramach programu Akademii Menedżerów Muzycznych.

czytaj dalej

Anglicy wyróżniają

Dodano: 07.12.2017

Jeden z najlepszych magazynów branżowych na świecie, brytyjski Rhythm (z którym współpracujemy) ogłosił wyniki podsumowujące rok 2017.

czytaj dalej
Zobacz wszystkie
Reklama