Buli (Neurothing)
Robert "Buli" Roszczyński to perkusista metalowej formacji Neurothing. W rozmowie zapytaliśmy o jego przygodę z bębnami oraz promowanie najnowszej płyty zatytułowanej "Murder Book".
Zapraszamy do przeczytania zapisu naszej rozmowy z perkusistą zespołu Neurothing, Robertem "Bulim" Roszczyńskim.







Do kompletu gitarzystów mogłem zaproponować tylko Słomę. Znam gościa od przedszkola dosłownie i przez wiele naszych muzycznych lat, trwaliśmy razem w doli i niedoli (śmiech). Wiedziałem co mu w głowie gra i nie myliłem się co do wyboru drugiej gitary. Z basistami i wokalistami było różnie ale nasze już wtedy trio dość prężnie zaczęło próbować i tworzyć jednocześnie "Vanishing Celestial Bodies".
Do basu przykuliśmy niejakiego Bociana (którego podprowadziłem zresztą z poprzedniego zespołu) i jego też słychać na owej EP'ce. Co do wokalu.... Hmmm... Węszyliśmy ze Słomą po klubach niczym łowcy talentów no i w końcu znaleźliśmy takowego. Był to niejaki Chupa vel Chupasangre, który to w swoim napiętym terminarzu znalazł chwilkę aby nałożyć wokale na "Vanishing..." i zagrać kilka koncertów. W pewnej chwili, jego już wtedy bardzo napięty terminarz pękł i tak oto pojawił się w zespole Fajfer, który to akurat pożegnał się z zespołem None. D
odam, że zmiana wokalisty pokryła się w czasie z pracą nad albumem "Murder Book". Wcześniej jednak opuścił nas także Bocian, ale szybko zastąpił go Maciuperski, który dość szczęśliwie znalazł się akurat w pobliżu, i którego to znaliśmy już wcześniej choćby z muzykowania w CETI. I tak właśnie w telegraficznym skrócie wyglądało powstawanie zespołu i jego personalne perypetie aż po 2009 rok, który nam tu miłościwie panuje (śmiech).











Rozmawiał: Marcin Kamiński





