" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Wywiady

Rafał Mianowicz (Moron)

Dodano: 10.08.2012
Wołomiński Moron jeszcze nie należy do ścisłej czołówki krajowego core?owego grania, ale wraz z premierowym materiałem "Nowy Wspaniały Świat", sytuacja ta może ulec zmianie.
Co prawda, mój rozmówca Rafał Mianowicz, na co dzień bębniący w Moronie twierdzi, że ten zespół powstał jako odskocznia od typowego nowomodnego grania, ale dźwięki mówią same za siebie.

Cześć Fapał! Na początek krótka piłka, dlaczego nazwaliście zespół Moron? Z angielska to przecież idiota... (śmiech)


Przecież jesteśmy debilami z twarzy, nie widać? Każdy z nas ma poniżej 69 "ajkju", więc do czegoś nas to zobowiązało... A tak serio - zespół założył Macias z Mańkiem w 2008 roku. Był to chyba bodajże najbardziej owocny rok jeśli chodzi o serial "Włatcy Móch", i Maniek albo Macias (nie pamiętam który) wielce zainspirowany Czesiem i spółką stwierdził, że tak musi się nazywać zespół. Dodam, że słowo "Moron" we Włatcach występuje stosunkowo często.


Ja od siebie dodam, że fenomen tej serii nigdy jakoś specjalnie mnie nie interesował Ale wiesz co, w sumie już dzięki nazwie poznają Was za granicą. Od momentu powstania kapeli minęło sporo czasu, doczekaliście się kilku materiałów w tym longplaya o jakże uroczej nazwie "Morda W Kubeł?. Ten materiał był podsumowaniem dotychczasowej działalności. Jak oceniasz ten krążek?


Dziwnie mi jest oceniać własne nagrania, ale skoro nalegasz (śmiech)! "Morda W Kubeł" wydana w sierpniu 2011 jest naszym pierwszym longplejem, dlatego też jest uważamy ją za podsumowanie naszej trzyletniej wówczas działalności. Słychać punka, słychać hardcore i brudne bicie. Jest też nu metal i ciut rapcore'u. Wrr! Dużo ludzi te płytę porównuje do Frontside, a ja za nimi nie przepadam - dlatego też - "Morda" jest bo jest, sentyment został, będzie co pokazywać dzieciom i wnukom. Ludzie te nagrania polubili, to jest miłe!


A wasza premierowa EP to nie materiał skrojony pod fanów Frontside? Tutaj nawet nie chodzi o polskie teksty, ale muzycznie to podobna liga. I to jest akurat komplement. Wespół z żywieckim Dig Up stworzylibyście swoisty dream team. Hejterzy mieliby co robić (śmiech).


No właśnie nie była, ale i tak ludzie po wydaniu EP nas znów porównują do Frontside... Cóż począć, może to faktycznie komplement. Dobrze, że skończyły się porównania do Huntera! Uf...  Dig Up, Dig Up... nic mi nie mówi. Sugerujesz kolejne porównanie?


Sprawdź ich. Są dość dobrzy w tym co robią, pewnie byście sobie podali rękę. Poruszyłeś ciekawą kwestię, bo, wiesz, że tego Huntera słychać? O ile ja osobiście za zespołem Draka nie przepadam, doceniam klimat jak mają w utworach. U was również pojawia się specyficzna atmosfera. Choć muzyka na wskroś brutalna. A zupełnie poważnie: nie lepiej było łupać prostego jak budowa cepa metalcore?a? Było by jeszcze łatwiej w ocenie (śmiech)


Szczerze to ja chciałbym grać klasycznego metalcore'a, ale chłopakom to by się nie spodobało. Wiesz czemu? 3 członków Morona (Macias wokalista, Wiśniowy gitarzysta i Jaro basista) przez blisko pięć lat łupali w metalcore'owej kapelce. Nazywali się Suspense. Moron właśnie miał być czymś innym od Suspense. Coś się rodzi, coś umiera.


Wróćmy do tekstów. Nie myśleliście o tym by jednak zrezygnować z ojczystego języka? Czy może jest to świadoma postawa i chęć opowiedzenia konkretnej historii  (??84??, ??89")?


Broń Cię Panie Boże! Nie chcemy być zangielszczeni. Nie dość, że gramy muzę, gdzie wokal jest najczęściej słabo rozumiany, to w połączeniu z angielskim wyszedłby z tego jeden wielki bełkot. Mieszkamy w Polsce, wychowaliśmy się w Polsce, i tutaj też chcemy śpiewać i drzeć się po polsku. No dobra, ale jak ładnie poprosisz, to zrobimy jakiś kawałek po niepolskiemu. (śmiech)


Ja o nic prosić nie będę. A skoro o proszeniu mowa, Ty rodziców prosiłeś o pierwszy zestaw? Jak zaczęła się Twoja przygoda z perkusją?


Jakoś w '97/'98. Mój chrzestny (Papaj) jeszcze przed moim narodzeniem się coś tam sobie pykał na perkusji. Jak miałem właśnie te 5-6 lat to nieraz do niego poszedłem popykać na czarnym Polmuzie. Początki były krzywe jak cholera, ale to nic niezwykłego! Strasznie się wkurzałem gdy mi nie wychodziło to, co chcę zagrać. Byłem strasznie zawzięty, zresztą jestem nadal! Tak sobie pukałem będąc młodym chłopczykiem do roku hmm... 2005? 2006? Od połowy dekady wziąłem się za perkusję na poważnie. Pierwszym zestawem był Polmuz po chrzestnym, w 2007 dostałem od babci na gwiazdkę perkusję, wiśniowego Mapexa Q. Śmiga do tej pory. Nadal na nią nie narzekam, dobrze nastrojona gada prawie że profesjonalnie.


A zwolennikiem żywych czy triggerowanych garów Pan jesteś?


Pół na pół. Trochę triggerka i w naszej epce się znajdzie, ale nie chciałem żeby było go za dużo. Wyważyliśmy wspólnie z chłopakami z HZ Studio odpowiednie brzmienie garów i wio! A nie nagrywałem na byle czym, hahaha!


Jakiego sprzętu używałeś?


Zacznę od blaszek: 18" i 20" Zildjian Z, stara seria, w studiu gada nawet to to, ride Zildjian Armand 20, w sumie jako crash się świetnie sprawdza, HH Alchemy Proffesional 14" oraz crash (rewelacja!) Stagg Furia 20" rock! Tomy to 12"x9" ten sam model, 15"x15" (wiszący) to Yamaha Power Tour Custom 8000 (odrobinę niższa seria niż Recording, lata 86-88), centrala to Bertrand, korpus firmy Keller, czyli firmy, na której produktach powstają takie zestawy jak m. in. Pearl Reference. Naciągi preferuję powlekane, na tomach mam Remo Emperor Coated/Ambassador Coated, lepiej być nie mogło. Takiego seta można posłuchać właśnie na naszej najnowszej EP.


Zacny zestaw. A gdybyś miał kupić nowy, bądź, już teraz jako muzyk z wieloletnim doświadczeniem, zasugerować w co warto się zaopatrzyć, co by to było? Polmuza i Amati nie bierzemy pod uwagę!


Polmuza to jo mom Panie! Wiesz, zawsze lubiłem DDrumy. Nie dość, że świetnie wyglądają, to jeszcze sound jaki uzyskują ich centralki... Miód! Na pewno nigdy nie kupię niczego z bubingi, tego jestem pewien. Werbel na pewno Pearl Chad Smith Signature 14" na pięć i pół bodajże. Również chciałbym się dowiedzieć, jakiego werbla używa perkusista Devil Sold His Soul - dla ciekawskich polecam kawałek Devil Sold His Soul - Disapointment.


To skoro bawimy się w wujka dobrą radę, czego młodzi adepci sztuki perkusyjnej powinni unikać?


Powinni unikać grania Metalliki i Nirvany! Do jasnej ciasnej i nie wiem jeszcze jakiej! Gdzie się nie wpisze "amatour drum cover" to jest Metalica, Nirvana...  No ile można tłuc to samo? Adeptom radzę - kupcie metronom, grajcie z nim i nie słuchajcie podczas grania Metalliki i Nirvany, a coś na pewno osiągniecie.


A słuchać dla przyjemności jej mogą, czy to już faux pas?


Sam słucham Nirvany... (śmiech!) Wiesz co, może za bardzo uogólniłem, ale chodziło mi o przekazanie pewnej bardzo istotnej rzeczy - o unikanie schematów, i tego, co już było i jest wałkowane przez wiele lat.


A w tym co ty grasz, doszukujesz się oryginalności? Masz ładny groove, ale Bran Dailor z Ciebie nie jest (śmiech)


Tak, ale mojego groove'u i moich partii raczej nikt nie zna, mimo, że wcześniej na pewno słyszał podobne. Smells Like Teen Spirit i Enter Sandman chyba każdy sobie potrafi wystukać. Lepiej stworzyć coś własnego.


Otóż to. Nad czym w swojej grze chciałbyś popracować?


Nad trójkami granymi na stopie i nad poprawą dynamiki gry na tomach. Chyba tylko tyle. A, i grać jak najrówniej! 1-2-3-4, 1-2-3-4...


To tego Ci życzę. Na koniec opowiedz o planach koncertowych Morona i do zobaczenia.


Przede wszystkim chcemy zagrać jak najwięcej koncertów poza województwem mazowieckim - gramy w nim wystarczająco dużo. Na horyzoncie są już konkretne miasta, ale szczegółów na razie nie zdradzę! Tymczasem czwartego września zagramy z angielskim Honour Is Dead (koncertowali z Your Demise, Devil Sold His Soul...), 18 sierpnia na małym dziedzińcu UW, a pierwszego września, na zakończenie wakacji miejsce będzie miała premiera naszej EP w wersji pudełkowej, to w Wołominie. Tymczasem chciałbym jeszcze raz zachęcić do zapoznania się z EP "Nowy Wspaniały Świat", fani Manieczek i Dubstepów będą wniebowzięci! Dzięki i pozdro! Jeszcze raz zapraszam na www.moron.com.pl


Grzegorz "Chain" Pindor


Pozostałe

Luke Holland

Dodano: 01.12.2016

Luke to rocznik 1993 i jest doskonałym przykładem na to, jak nowe technologie wpłynęły na świat bębnów. Młody muzyk gra oczywiście w typowym zespole scenicznym, ale dla większości perkusistów jest on postacią znaną głównie z filmów na Youtube.

czytaj dalej

Szymon "Kanister" Jędrol

Dodano: 25.11.2016

Dla wielu punkowe granie nie idzie w parze z techniką i dobrymi muzykami. Z jednej strony coś w tym może i było 30 lat temu, z drugiej im prostsza muzyka, tym trudniej zagrać wszystko dobrze i w punkt.

czytaj dalej

José i Tomek Torres

Dodano: 18.11.2016

Ojciec nagrał kilkadziesiąt płyt z największymi gwiazdami naszej sceny muzycznej. Syn gra w jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich zespołów rockowych.

czytaj dalej

Matt Nicholls (Bring Me The Horizon)

Dodano: 31.10.2016

Od małych metalowych klubów po wielkie hale jako gwiazda wieczoru. Minęło już 12 owocnych lat działalności Bring Me The Horizon.

czytaj dalej

Dariusz "Pisek" Piskorz

Dodano: 19.10.2016

I jak tu podejść do opisywania osoby naszego gościa? Perkusista zespołu Papa D jest (nie)typowym "człowiekiem renesansu".

czytaj dalej
Zobacz wszystkie
Reklama