Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Wywiady

Tom Hunting (Exodus)

Dodano: 15.07.2015
Perfekcyjny timing, szybkość oraz charakterystyczna dynamika czynią go jednym z najbardziej wpływowych thrash metalowych perkusistów.
Z legendarnym założycielem Exodus, Tomem Huntingiem rozmawiamy m.in. o muzycznych początkach, timingu oraz istotnej rzeczy, jaką jest rytm w zespole.

Swoją drogę muzyczną rozpocząłeś nie od perkusji, a gitary.


Gdy trafiłem do szkoły muzycznej, mogłem wybrać dowolny instrument. Po gitarę sięgnąłem przypadkowo. Przez pewien czas na niej grałem, jednak jakaś siła ciągnęła mnie do perkusji i dość szybko obrałem zupełnie inny kierunek. Jakiś czas później kupiłem pierwszą perkusję. Nie chcesz wiedzieć co to był za zestaw (śmiech).


Którzy perkusiści wtedy zwracali Twoją szczególną uwagę?


W szczególności Creedence Clearwater oraz Michael Derosier, ale również tacy klasycy, jak John Bonham, Keith Moon, czy Neil Peart.


Pink Floyd to jeden z zespołów, który zainspirował Ciebie do gry w zespole, a w efekcie tworzenia ciężkiej muzyki. W jaki sposób wpłynął na Twoją grę Nick Mason?


Nick Mason to wspaniały perkusista, jednak nigdy nie był dla mnie jakąś większą inspiracją. W szkole średniej słuchałem różnej muzyki. Głównie tej z płyt mojej mamy, czyli Joe Cocker, The Who, dużo country. Któregoś dnia mój brat przyniósł płytę Pink Floyd "Animals" i zaczęło się na dobre. Trudno opisać emocje, jakie towarzyszyły mi przy słuchaniu utworu "Pigs (Three Different Ones)". Coś niezwykłego! Następnie było dokładnie tak, jak mówisz. Bardzo chciałem założyć zespół. W szkole poznałem Kirka Hammetta, zaczęliśmy grać jam sessions, próby, aż w końcu powstał Exodus.


Kirk Hammett nagrał solo do utworu "Salt the Wound" na ostatniej płycie Exodus. Jak Wam się pracowało po tak długiej przerwie i jaki Kirk jest dziś?


Przede wszystkim wcale nie dało się odczuć, że minęło kilkadziesiąt lat od naszego ostatniego spotkania w studio. Kirk nagrał solo na tym samym luzie, co kiedyś. Nadal mamy wspólne tematy rozmów, utrzymujemy ze sobą kontakt. Kirk jest przykładem muzyka i człowieka, który mimo olbrzymiego majątku i światowej sławy pozostał sobą. Jest tym samym Kirkiem, śmiejącym się jak Goofy z kreskówek (śmiech).


Jak powstaje muzyka w Exodus?


Muzyka Exodus powstaje w bardzo tradycyjny sposób. Gary Holt, który mieszka blisko mnie, nagrywa swoje pomysły, następnie spotykamy się w moim domowym studio. Ogrywamy materiał we dwójkę, komponujemy muzykę na pozostałe instrumenty. Czasem pomysł na utwór przychodzi sam, niekiedy zdarza się, że musimy zrobić przerwę, bo prostu coś nie idzie.


Jesteś perkusistą z tradycyjnym podejściem. Jak radzisz sobie w dzisiejszym świecie elektroniki i oprogramowania studyjnego?


Nie mam zielonego pojęcia, jak to wszystko działa. Za to na przykład Neil Peart stara się być na bieżąco. Któregoś razu pokazał mi elektroniczny tuner perkusyjny. Nie wiedziałem, że takie rzeczy istnieją. W studio, przy nagraniach ostatniego albumu korzystałem z mikrofonów typu "overhead", by uzyskać naturalne, przestrzenne brzmienie. Dobrze jest się otworzyć na inne podejście do realizacji materiału, aniżeli bazować na starych, sprawdzonych metodach.


Czy jesteś zdania, że odpowiedzialność za rytm nie leży jedynie po stronie perkusisty, a całego zespołu?


Jest dużo prawdy w tym, co mówisz, że cały zespół jest odpowiedzialny za rytm. Jeżeli któryś z nas, niezależnie, czy to bas, czy wokalista po drodze się "zgubi", reszta się sypie. Jesteśmy zespołem, który trzyma rytm i bardzo o to dba. Jednak mimo wszystko, w przypadku Exodus główne instrumenty, które trzymają cały zespół to perkusja i bas, czyli sekcja rytmiczna.


Jesteś znany z perfekcyjnego timingu. Jakie są najlepsze metody pracy nad nim?


Najlepszą rzeczą, która pomogła mi w utrzymywaniu odpowiedniego timingu, jest "klik". Musiało minąć trochę czasu, musiałem nagrać kilka płyt, by przekonać się o jego użyteczności. Dość szybko się przyzwyczaiłem do "klika". Zdarza się, że słyszę kliknięcia w głowie nawet wtedy, gdy go nie używam. To dość dziwne uczucie (śmiech). Ci puryści, którzy nigdy nie sięgną po "klik" i są zadeklarowanymi przeciwnikami, powinni się otworzyć i jednak spróbować, chociaż w studio. Wtedy nagrane partie będą doszlifowane do perfekcji.


Co jest takiego wyjątkowego w werblu, że zdecydowałeś się kolekcjonować ten jeden element perkusji?


To mój ulubiony element zestawu perkusyjnego. Po prostu uwielbiam uderzać w werbel. Lubię solidne brzmienie, z dużą ilością dołu, jakie można usłyszeć na albumie AC/DC "Back in Black". Mam kilkanaście ulubionych werbli w swoim arsenale, spośród których kilka regularnie używam.


Z czego składa się Twój aktualny zestaw koncertowy?


Jestem endorserem firmy Yamaha. Zaopatrzyli mnie w zestaw Yamaha Absolute Hybrid Maple wraz z klonowym werblem z serii Sensitive, w kolorze czerwonym, przypominającym zestawy Cozy'ego Powella z białym frontem. Do tego blachy od Meinl, naciągi Evans oraz tradycyjnie - pałki Vic Firth American Standard.


Po jednym z wywiadów, niejeden muzyczny portal podawał informacje o Twoim ewentualnym dołączeniu do Megadeth.


To prawda, było trochę głośno na ten temat. Żadnej oficjalnej propozycji od Dave’a nie było. Jednak nie mówię "nie". Gdyby do mnie zadzwonił, wysłuchałbym jego propozycji. Do Megadeth na pewno nie dołączę, ponieważ gra w Exodus jest dla mnie priorytetem. Jestem zadowolony i dumny z tego, co robi mój zespół. Natomiast gdybym dysponował czasem, a Dave potrzebowałby perkusisty do nagrań, chętnie bym skorzystał z jego propozycji.


Również ze stylem życia muzyka takiego zespołu, jak Megadeth nie jest Ci po drodze.


Mimo że lubię koncertować, podróżować, to gra w takim zespole, jak Megadeth to nie moja bajka. To bardzo szybkie i intensywne życie, dziesiątki koncertów rocznie, jak nie więcej. Ja lubię rąbać drewno, być z rodziną i poświęcać czas moim bliskim.


Czy bycie muzykiem może być misją?


W pewnym sensie tak. Widzę, jak reagują na mnie i moją grę młodzi. Chcą robić to, co ja. Dzięki mnie na pewno niejeden perkusista wybrał ten instrument. Chciałbym inspirować jak najwięcej młodych muzyków. Kiedyś, gdy zejdę ze sceny, ale nie tylko ja, również ci, którzy aktualnie rządzą rynkiem muzycznym, będą musieli mieć jakichś następców.


Jakich rad udzieliłbyś początkującym perkusistom?


Bądź autentyczny, wierny samemu sobie i dużo ćwicz. Nigdy nie zatrzymuj się, gdy ktoś ci powie, że jesteś beznadziejny. Rób swoje.


Rozmawiał: Wojciech Margula


Pozostałe

Nigel Glockler (Saxon)

Dodano: 22.09.2016

Pojawił się w zespole na tygodniowe zastępstwo, które ostatecznie przedłużyło się - z drobnymi przerwami - do dnia dzisiejszego.

czytaj dalej

Michał "Bandaż" Bednarz

Dodano: 08.09.2016

Bębni m.in. W Trzynastej w Samo Południe, w Full-X Trio Adama Fulary, absolwent Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, Jazzu i Muzyki Estradowej na Akademii Muzycznej we Wrocławiu.

czytaj dalej

Charlie Benante

Dodano: 26.08.2016

Ze swoim prawie 35-letnim stażem na scenie, Anthrax należy do legend ostrego grania. Przechodził różne wzloty i upadki, uczestniczył lub był świadkiem kolosalnych zmian w muzyce.

czytaj dalej

Jay Weinberg (Slipknot)

Dodano: 18.08.2016

Perkusyjnym światem tąpnęło, gdy Joey Jordison powiedział: "Odchodzę ze Slipknot!".

czytaj dalej

Mike Portnoy

Dodano: 10.08.2016

Perkusista, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Wywołuje wielkie kontrowersje, jedni go uwielbiają i niemal czczą, inni wręcz nienawidzą i gardzą

czytaj dalej
Zobacz wszystkie
Reklama