Jakub Chmura (Thy Disease)
Rozmawiamy z Kubą Chmurą, perkusistą takich zespołów jak Thy Disease, Sceptic, Headless, Anal Stench, Redemptor oraz Never.


Jak patrzę wstecz, muzyka zawsze w jakiejś formie mi towarzyszyła, w domu było pianino, ciągle coś "sączyło się" z odtwarzacza, przez jakiś czas byłem nawet w sekcji tańca towarzyskiego. Później zaczęły się cięższe brzmienia i zainteresowanie bębnami. Pierwszy zestaw perkusyjny dostałem w wieku 15 lat, zapał był ogromny, zrodziła się silna chęć chłonięcia wszystkiego co z tym związane i tak zostało do tej pory.


Do tego kształcenie słuchu, solfeż, historia muzyki jazzowej i pianino, to był bardzo owocny czas.


Jeśli chodzi o blachy to od lat używam kombinacji formuł Sabiana, hardware głównie Yamaha, jest bezkonkurencyjny.
Pałki to Vic Firth 5A.
Jeśli chodzi o stopy używam maszynek Pearl Eliminator. Ostatnio intensywnie pracowałem nad ustawieniem i wreszcie udało mi się znaleźć rozwiązanie, które godzi ze sobą ustawienie sporego setu (tj. dwa bębny basowe, pięć tomów) z całą ergonomią klasycznego małego zestawu. Główny problem zawsze tkwił w pozycji hi-hatu. Talerz ride i resztę blach mam ustawione w stylu fusion.
Jeśli chodzi o werble używam Black Panther All-Maple 5,5"x14" i Yamaha Maple Custom Absolut 4" x13".
Planuje również zakup samplera Roland Spd-S 9, bardzo poszerza możliwości brzmieniowe i twórcze horyzonty.




Jeśli mam wymienić jakiś przełomowy moment, pamiętam jak znalazłem kiedyś starą przegrywaną kasetę, jak się później okazało była to Metallica "Ride The Lightning", nie wiedziałem wtedy co to jest, włączyłem i było po mnie. Do dziś pamiętam te ciarki na całym ciele przy "For Whom the Bell Tolls". Tak to się zaczęło.


W tym momencie gram regularne próby z 3 zespołami, kończę uczyć się materiału greckiego Cerebrum i szykuje jeszcze jeden własny projekt jazz - fusion, strasznie tęskni mi się do improwizowanej muzyki i na pewno taki twór wkrótce powstanie. Nie wyobrażam sobie działać tylko w jednym projekcie, lubię jak dużo się dzieje, interesuje mnie poruszanie się w różnych stylach muzycznych i ciągły rozwój stąd potrzeba bardziej intensywnego muzycznego funkcjonowania.






































