Na temat sprzętu perkusyjnego, ćwiczeń, koncertowania oraz sposobu na odniesienie sukcesu przepytujemy Tomasza Torresa, perkusistę Afromental.

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Wywiady

Tomasz Torres (Afromental)

Dodano: 25.11.2010

Na temat sprzętu perkusyjnego, ćwiczeń, koncertowania oraz sposobu na odniesienie sukcesu przepytujemy Tomasza Torresa, perkusistę Afromental.

Kiedy zacząłeś interesować się muzyką?

Muzyka była w naszym domu odkąd pamiętam. Myślę, że zanim zacząłem świadomie interesować się muzyką, na pewno kilka dobrych lat muzyki intensywnie słuchałem. W domu częściej zamiast dźwięku telewizora słychać było dźwięki muzyki, czy to ( jeszcze wtedy ) z magnetofonu czy z licznych kaset wideo z koncertami, które posiadał mój tata.

A w jakim momencie przyszła Ci ochota na grę na perkusji? Czy wpływ na wybór instrumentu miał Twój ojciec, Jose Torres - również perkusista?

Szczerze powiem, że momentu w którym powiedziałem sobie - "ok, będę perkusistą" - nie pamiętam! Zawsze chciałem grać na bębnach, czego chyba najlepiej dowodzą zdjęcia na których pcham się do bębnów nie mając jeszcze skończonego pół roku! Zawsze kręcił mnie ten instrument i do teraz jestem zdania, że jest to najlepiej prezentujący się instrument na scenie. Poza tym pamiętam, że będąc małym chłopcem, zawsze perkusiści kojarzyli mi się z takimi fajowymi kolesiami, którzy są tak fajni, że wszyscy im tego zazdroszczą - wyobraźnia dziecka nie zna granic!

Jeśli chodzi o mojego tatę, to oczywiście jest taka możliwość, że zapis genetyczny może mnie w pewien sposób ukierunkowywać, aczkolwiek rzeczą, którą pamiętam najlepiej to te chwile w których tata mówi mi: "Synku, zastanów się jeszcze czy na pewno perkusja. Będziesz musiał nosić dużo ciężkich rzeczy, rozkładać i pakować to za każdym razem tyle czasu, jak reszta już dawno będzie gotowa?nie lepiej coś mniejszego?". Ale byłem uparty i tak już zostało!

Dzięki ojcu Kubańczykowi płynie w Tobie latynoska krew - czujesz, że dzięki niej masz lepsze poczucie rytmu?

Myślę, że dzięki temu na pewno łatwiej jest mi się odnaleźć w muzyce latynoskiej, która sprawia perkusistom na ogół wiele problemów. Wiele jest znakomitych perkusistów na świecie ale mało jest takich, którzy w muzyce latynoskiej poruszają się z prawdziwym "feelingiem". A ci, którzy są w tym naprawdę wybitni to najczęściej właśnie Latynosi: Horacio "El Negro" Hernandez z Kuby, czy Antonio Sanchez z Meksyku. Nawet genialny Tony Royster Jr. w jednym z wywiadów przyznał, że gdyby miał określić gatunek w którym nie czuje się na siłach, to byłby to właśnie styl Afro-Cuban.

Ukończyłeś szkołę i studia muzyczne. Co dała Ci ta edukacja jako muzykowi?

Na pewno świetny fundament muzyczny. Chodziłem do Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej w Bytomiu i tam zacząłem od fortepianu. Nie dlatego, że chciałem, absolutnie. Ja od początku wiedziałem, że chce na perkusję. Ale w tych czasach nie puszczali dzieci od razu na perkusję wiec padło na fortepian. I chyba nawet dobrze się stało, bo przez pierwsze 4 lata mojej edukacji zdążyłem naprawdę dobrze poznać harmoniczną stronę muzyki. Nie miałem potem większych problemów z ogarnięciem ksylofonu czy wibrafonu. Bardzo pewnie czułem się zawsze na werblu, to mnie kręciło najbardziej w klasycznej perkusji. Oczywiście pomijając moje wielkie rozczarowanie w 5 klasie gdy okazało się, że zaczynam grać na perkusji, ale z zestawem perkusyjnym to nie ma nic wspólnego?Myślę, że właśnie techniki werblowe przydały mi się najbardziej w tym co aktualnie robię. Jeśli chodzi o studia muzyczne, to miałem to szczęście, że trafiłem na świetnego pedagoga z nowoczesnym podejściem - Dariusza Kaliszuka! Stworzył perkusistom na uczelni warunki studyjne, bardzo profesjonalne. Na zajęciach nagrywaliśmy bębny do różnych podkładów, symulując nagranie w studio. Genialna nauka z której do teraz korzystam podczas nagrań! Oprócz tego cenie sobie zajęcia z big bandem, bo pomijając fakt, że uwielbiam taki rodzaj grania, to jest to świetna okazja, żeby ćwiczyć czytanie nut, czasem nawet a?vista.

Brałeś udział w wielu projektach muzycznych, jednak najbardziej znanym jest zespół Afromental. Jak trafiłeś do tej grupy?

Historia Afromental była ciekawa. Mówiąc w dużym skrócie: zespół powstał za sprawa naszych wokalistów, którzy chcieli grać z "żywym" bandem. Oni studiowali w Olsztynie więc tam zaczęły się poszukiwania. Grali wcześniej z DJ?em, który, jak się okazało ma starszego brata po szkole muzycznej, który gra na basie. Więc był już pierwszy członek sekcji rytmicznej. Basista chodził do "muzyka" z pewnym pianista, który studiował już w tym czasie we Wrocławiu. Poszukiwania perkusisty nie trwały długo bo byliśmy z pianistą na jednym roku i się kumplowaliśmy. Na samym końcu znaleźliśmy we Wrocławiu gitarzystę i skład był gotowy. Potem się jeszcze parę razy zmienił, grało z nami dwóch innych gitarzystów, w końcu ten ostatni został na stałę, a w ostatnim okresie doszedł do nas jeszcze jeden perkusista / perkusjonista. Tak więc siedmiu chłopa w zespole!

Masz na swoim koncie ponad 300 koncertów na terenie Stanów Zjednoczonych. Jak wygląda tamtejsza scena perkusyjna w porównaniu do Polski?

To były czasy w których moje fascynacje krążyły wokół takich bębniarzy jak Dave Weckl, Peter Erskine, Jack DeJohnette, Dennis Chambers. Jedno z moich "szczenięcych" marzeń się nawet spełniło podczas któregoś wyjazdu, mianowicie załapałem się na koncert Dave Weckl Band w Los Angeles! Ale wracając do pytania, to myślę, że trudno porównywać akurat te dwa kraje. To co mi się najbardziej podoba w tamtejszej scenie perkusyjnej, to fakt, że bębniarzy jest naprawdę dużo i każdy ma swój niepowtarzalny i bardzo wyraźny styl gry. Dlatego jest w czym wybierać jeśli chodzi o uczenie się od takich muzyków!

Udało Ci się zdobyć również kilka wyróżnień w konkursach. Lubisz konkurować i być ocenianym?

Konkursy to bardzo fajna sprawa na pewnym etapie własnego rozwoju. Młodzi adepci muzyki maja z tym do czynienia bardzo wcześniej bo już w podstawówce wysyła się ich na przeglądy itp. Mnie osobiście konkursy zawsze motywowały, zawsze starałem się dać z siebie więcej niż 100%. Wiadomo, że obecny jest tez stres, ale na mnie on działał mobilizująco. Biorąc udział w różnych konkursach w Polsce i za granicą, starałem się pamiętać o tym, ze konkursy nie polegają na tym żeby wyłonić "najlepszego", tylko takiego który danej komisji najbardziej przypadnie do gustu. To pozwala wyeliminować ten niepotrzebny stres, związany z myśleniem w kategoriach "wygram czy nie wygram", pozwala za to skupić się na graniu i wykrzesaniu z siebie wszystkiego co się potrafi.

No dobrze - grałeś setki koncertów, nagrywałeś płyty, wygrywałeś konkursy, występowałeś w programie telewizyjnym. Doradź początkującym perkusistom - jak osiągnąć taki sukces?

Pewnie każdy odpowiedziałby: "ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć". Oczywiście, ćwiczenie jest bardzo ważne, ale ja do tego dorzuciłbym jeszcze:

"słuchać" - bez słuchania daleko nie zajdziecie, muzycy to artyści, a artyści muszą poszukiwać inspiracji. Dlatego inspiracja jest bardzo ważnym elementem. Słuchać dużo, często i wszystkiego! Z każdego stylu muzycznego wyciągnijcie coś dla siebie, coś co Wam się spodoba, zmieńcie to na swój sposób i udoskonalajcie! Ja np. na co dzień słucham jazzu, r?n?b, pop, electro, death metalu, latin jazzu, salsy, muzyki klasycznej, filmowej?.Tak naprawdę wszystkiego?no może oprócz disco polo, tu niestety nie znajduje żadnej inspiracji?

"wierzyć" - nie mówić sobie "nie, tego nie dam rady, to dla mnie za trudne". Do wszystkiego można dojść, ważne żeby się nie poddawać i dążyć do realizowania swoich założeń.

Porozmawiajmy nieco o sprzęcie. Na jakim zestawie grasz obecnie?

Od jakiegoś czasu współpracuję z firmami Yamaha i Sabian. Mój główny zestaw który używam w Afromental to Yamaha Oak Custom w kolorze "Musashi Black". Są to dębowe bębny, świetnie sprawdzające się zarówno w studio jak i na koncertach. Mają potężny sound!!

Rozmiary korpusów: centrala 20x18 ( z SubKick?iem Yamahy ), 10x8 tom wiszący, 12x9 wiszący, 14x10 wiszący i 16x16 stojący, wszystkie "owinięte" naciągami EVANS G2 ( wyjątek to centralka na której mam AQUARIAN Super Kick II ). Werbel Yamaha Maple Custom Sensitive Series 14x6,5 w kolorze Vintage Natural z naciągiem REMO Black Suede.

Do tego blachy: 10" AAX O-zone splash, 13" AA mini hihats, 14" HHX Evolution hihat, 16" HHX Evolution crash, 17" HHX Legacy crash, 18" HHX Evolution O-zone crash, 20" HHX Evolution ride i chyba najbardziej oryginalna blacha: CrashCourse firmy Hammerax. Jest to zestaw czterech blach o średnicach 4" 6" 8" i 12", kładziona jedna na drugiej, ciekawy efekt wizualny i brzmieniowy!

Hardware również Yamahy. Mój najnowszy nabytek to super-wygodne krzesełko Gibraltar z pneumatycznym (albo hydraulicznym jak kto woli), profilowanym siedziskiem, naprawdę rewelacja! W kwestii pałek najczęściej używam Vic Firth 7A.

Z polskich produktów najbardziej odpowiadają mi pałki firmy Osca4Drums, naprawdę wysokiej jakości produkt, polecam!

Często wymieniasz coś w swoim zestawie perkusyjnym?

Staram się tak dopierać sprzęt, żeby sprawdzał się we wszystkich sytuacjach. Czasem, kiedy trzeba zagrać jazzowy koncert, zostawiam tylko tomy 10" i 14" i zmieniam membrany z G2 na Remo Ambasador Coated. Lubię za to dodawać sobie po trochu nowych rzeczy. Następne w kolejce do kupienia jest centralka 22x18, pedał Demon Drive, najnowszy statyw Yamaha pod hihat ze "sprzęgłem" itd. itp. ;-) Właściwie ta lista nigdy się nie kończy?

Czy jest jakiś sprzęt perkusyjny, który pragniesz mieć, ale nie możesz sobie na niego pozwolić?

Może będę mało oryginalny, ale strasznie bym chciał mieć DW Collector Series. Jest to nadal dla mnie wzór jeśli chodzi o brzmienie, a do tego kolorystyka jaką proponują jest zabijająca. Marzę o tym, żeby zostać oficjalnym endorserem marki DW!!! Kto wie, może kiedyś dostanę taką propozycję?

Jak często ćwiczysz grę na perkusji? Masz ułożony plan ćwiczeń, czy improwizujesz?

Szczerze mówiąc o wiele za rzadko, na pewno rzadziej niż bym chciał. Niestety jest to spowodowane brakiem własnej sali ćwiczeń. Staram się za to ćwiczyć na padzie lub poduszkach. Na razie jest o tyle dobrze, że dość dużo gram, więc forma pozostaje w miarę dobra. Ale wiem, że gdybym przysiadł to mogło by być o wiele lepiej. Z reszta, czasem zdarzy się ze mam tydzień bez koncertu, wtedy najczęściej idę na akademię muzyczną i tam poświęcam sobie dwie godzinny dziennie na granie. I musze powiedzieć, że taki tydzień baaaardzo dużo mi daje!

Muzyka Afromental zahacza o takie gatunki jak rythm & blues, hip-hop, pop czy soul. Skąd czerpiesz muzyczne inspiracje?

Tak jak mówiłem wcześniej, staram się słuchać wielu różnych gatunków muzycznych i czerpać z nich inspiracje. W Afromental muzykę tworzymy wszyscy, więc każdy z nas wnosi wiele swoich inspiracji, wkładamy je do wspólnego "garnka" i mieszamy. Stąd słychać u nas miękkość r?n?b zmieszana z jazzowa harmonia i cięższymi riffami gitarowymi.

Kto jest Twoim ulubionym perkusistą i dlaczego?

Gdybym miał wybrać jednego spośród wszystkich to byłby to Vinnie Colaiuta. A powód jest bardzo prosty, on potrafi się odnaleźć w każdej stylistyce, nagrywał z Madonna, Stingiem, Herbie Hancockiem, Chickiem Correa, a z drugiej strony Frank Zappa, Paul Anka, Megadeth czy nawet Backstreet Boys! Jego dyskografia jest wprost niewiarygodna! Czasem, kiedy słucham czegoś nowego i myślę "ależ ten pałker gra"?okazuje się potem ze to Vinnie!    

Masz kilka tatuaży, w tym jeden poświęcony Michaelowi Jacksonowi. Opowiedz o nim i powiedz skąd zainteresowanie ozdobą ciała?

Pierwszy tatuaż zrobiłem jakieś 10 lat temu, jeszcze w liceum i jest to mój znak zodiaku czyli Byk. Już wtedy ktoś mi powiedział ze "mało jest ludzi którzy maja jeden tatuaż, ale jeszcze mniej jest takich, którzy maja dwa". Tak było i ze mną. W zeszłym roku znów zapragnąłem mieć dziarę, wybrałem sobie miejsce, potem zrobiliśmy projekt i tak o to mam artystyczny tatuaż na przedramieniu który symbolizuje moją miłość do muzyki. Początkowo częścią tego tatuażu miał być symbol Michaela, jednak stylistycznie nie za bardzo pasował. Obiecałem sobie wtedy, że jeszcze w tym roku ( 2009 ) zrobię tatuaż poświęcony mojemu największemu muzycznemu idolowi! Tak tez zrobiłem.

Na koniec nieco nietypowo - czego życzyłbyś sobie w najbliższej przyszłości?

Przede wszystkim szybkiego zakończenia prac nad trzecią płyta Afromental, która wiem, ze będzie dla niektórych nie lada zaskoczeniem! Planujemy wydać ją na jesień tego roku! Do tego bardzo chciałbym, żeby udała mi się w miarę sprawnie przeprowadzka do Warszawy, którą planuję jeszcze w tym roku. No i tego, żebym zawsze mógł robić to co robię i to co kocham! Aha, no i najważniejsze - żeby się terminy nie pokrywały! To jest już standard, jak nie ma koncertów, to nie ma ich w ogóle, a jak są, to dzwonią wszyscy na raz, hahahaha!!

A czego życzysz naszym Czytelnikom?

Dużo dobrego grania, wielkich koncertów dla tysięcy ludzi, mega wypasionego sprzętu, wielu okazji do sprawdzenia własnych możliwości i masę, masę dobrej muzyki w tym roku?i w każdym kolejnym!

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na koncertach!

Dziękuję również i zapraszam do siebie na stronę www.tomek.torres.com.pl gdzie na bieżąco umieszczam wszelkie informacje dotyczące moich projektów, a także na www.afromental.com gdzie znajdziecie nasz rozkład jazdy koncertowej!

DO ZOBACZENIA!

Rozmawiał: Marcin Kamiński



Galeria

Pozostałe

Luke Holland

Dodano: 01.12.2016

Luke to rocznik 1993 i jest doskonałym przykładem na to, jak nowe technologie wpłynęły na świat bębnów. Młody muzyk gra oczywiście w typowym zespole scenicznym, ale dla większości perkusistów jest on postacią znaną głównie z filmów na Youtube.

czytaj dalej

Szymon "Kanister" Jędrol

Dodano: 25.11.2016

Dla wielu punkowe granie nie idzie w parze z techniką i dobrymi muzykami. Z jednej strony coś w tym może i było 30 lat temu, z drugiej im prostsza muzyka, tym trudniej zagrać wszystko dobrze i w punkt.

czytaj dalej

José i Tomek Torres

Dodano: 18.11.2016

Ojciec nagrał kilkadziesiąt płyt z największymi gwiazdami naszej sceny muzycznej. Syn gra w jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich zespołów rockowych.

czytaj dalej

Matt Nicholls (Bring Me The Horizon)

Dodano: 31.10.2016

Od małych metalowych klubów po wielkie hale jako gwiazda wieczoru. Minęło już 12 owocnych lat działalności Bring Me The Horizon.

czytaj dalej

Dariusz "Pisek" Piskorz

Dodano: 19.10.2016

I jak tu podejść do opisywania osoby naszego gościa? Perkusista zespołu Papa D jest (nie)typowym "człowiekiem renesansu".

czytaj dalej
Zobacz wszystkie
Reklama