Zza ucha - Zaokrąglając kwadrat – cz. 1

Zza ucha
Łukasz Icanraz Sarnacki
Dodano: 26.11.2018

Ideą moich warsztatów jest ukazanie, jak istotnym elementem gry na perkusji w muzyce metalowej, głównie w jej najmocniejszych odmianach – black czy death metal, stanowi muzykalność.

Naszym celem głównym jest muzyka, która wychodzi z naszych uderzeń, które generujemy swoim ciałem. Na podstawie kilku tematów chciałbym otworzyć wam oczy na to, jak szerokie spektrum możliwości daje nam zestaw perkusyjny. W naszej serii nie zabraknie także czysto ekstremalnych patentów, ale zostaną one podane na nieco innej tacy. Tytuł dzisiejszego odcinka to:

ZAOKRĄGLAJĄC KWADRAT – CZ. 1

Co się właściwie kryje pod tym odrobinę przewrotnym hasłem? Słuchając muzyki – w powiedzmy ‘nieco powierzchowny sposób’ – często umyka nam wiele smaczków, jakimi muzyka jest upiększana, udoskonalana czy zwyczajnie urozmaicana. Nie oszukujmy się, czasy są takie, jakie są. Muzyka być może często nam towarzyszy w codziennym życiu, ale czy mamy czas, aby wnikać dogłębnie i analizować? Nie zawsze.

W tym dwuodcinkowym temacie pragnę zwrócić waszą uwagę na detale. Umuzykalnianie waszych partii perkusji nie musi wcale polegać na gonitwie za kolejną techniką grania stopami ani na obwieszaniu się niezliczoną ilością blach. To nie jest klucz do muzykalności. Stosunkowo niedawno Internet obleciał filmik, na którym Scott Pellegrom gra solo perkusyjne na 3 (!!!) elementach zestawu perkusyjnego. Sprawdźcie to! Wzniecanie w sobie muzykalności powinno polegać na poszukiwaniu możliwości dynamicznych czy artykulacyjnych, na pobudzaniu własnej wyobraźni, a nie na pompowaniu kasy w kolejne elementy zestawu. Mniej znaczy więcej – to jest coś, do czego każdy z was powinien dążyć.

No więc, o co w końcu chodzi?

Pierwsza część naszego zaokrąglania kwadratu to, żeby było zabawniej. Triole. Cała zagrywka jest w 100% triolowa. Moim celem jest pokazanie wam, jak wiele można zrobić z bardzo prostym groovem i typowym przejściem triolowym. Do roboty!

Przykład I

Zaczynamy od bardzo prostej zagrywki, gdzie rytm przeplata się z przejściem. Jest to typowa triolowa zagrywka, bardzo często używana w muzyce metalowej z naciskiem na heavy / power metal oraz drugą falę norweskiego black metalu. Na video pokazuję to w dwóch tempach – 130bpm i 80bpm. To jest nasz punkt wyjścia.

WAŻNE! Przejście gramy naprzemiennie w układzie P-L-P-L-P-L-P-L-P-L…

Przykład II

Teraz dodajemy ghost noty na werblu w każdą lukę między uderzenia stopą. Innymi słowy gramy werble i stopy w triolach ćwierćnutowych, natomiast hi-hat pozostaje w klasycznych czwórkowych ćwierćnutach. Bardzo ważne jest to, aby starać się rozszerzać dynamicznie uderzenia na werblu. Ghost noty są tutaj przysłowiową wisienką na torcie, natomiast główne werble nadal atakujemy mocno i wyraźnie. W przykładach video także pokazuję to w tempach 130bpm i 80bpm.

WAŻNE! Jeśli ‘spłaszczycie’ dynamicznie cały ten rytm, uzyskacie świetne ćwiczenie koordynacyjne. Tak się składa, że w tym układzie nasza prawa ręka raz wypada na stopę, a raz na werbel. Może wydawać się to banalne, ale wcale nie jest. Sprawdźcie sami.

Drugim elementem tej układanki jest samo przejście. Klasyczne przejście, grane ósemkowymi triolami, uzupełniam flamem na każdej ćwierćnucie. Nie zapominajmy tutaj o tym, aby wciąż grać wszystko jedynkami, czyli w układzie P-L-P-L-P-L-P-L-P-L… Doda to mocy i dużo komfortu.

Przykład III

Zobaczcie samą pracę rąk w rytmie w tempie 100bpm.

Przykład IV

A tutaj pracę rąk w przejściu w tempie 80bpm.

Czy już rozumiecie skąd taki tytuł? Zaokrąglanie kwadratu to po prostu nadawanie płynności naszemu bębnieniu i brzmieniu. Umuzykalnianie, okraszanie groovem, dodawanie czynnika ludzkiego, skłanianie do tupania nóżką – nazwijcie to, jak chcecie. Ważne, abyście zaczęli myśleć o tym, co macie we własnym arsenale perkusyjnym, a nie o tym, co jeszcze chcielibyście sobie dokupić, bo dokupić można wszystko w każdej chwili… Rozwijajcie myślenie. Zamiast wybiegać w stronę ogromnych, spektakularnych zestawów perkusyjnych, zróbcie czasem krok w tył, bo krok w tył nie jest wcale krokiem wstecz. I pamiętajcie – mniej znaczy więcej.

 

Powodzenia!
Łukasz Icanraz Sarnacki

P.S. Będzie mi miło, jeśli zechcecie podzielić się ze mną swoimi postępami i spostrzeżeniami. Bez problemu zajdziecie mnie na niebieskim portalu społecznościowym.

Zdjęcie: Ilona Matuszewska