stdClass Object
(
    [id] => 4193
    [categories_id] => 1971
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 3281
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Audio-Technica ATM230PK i ATM650
    [alias] => audio-technica-atm230pk-i-atm650
    [introtext] => 

Planując zakup sprzętu do domowego studia zdarza się, że dokonujemy wyboru pod wpływem działań tuzów marketingu, którzy potrafią nawinąć przysłowiowy makaron na uszy.

[fulltext] =>

Decyzja pod wpływem zachwytu odbija się na domowym budżecie i przez następne kilka miesięcy zaciskamy pas, konsumując ów makaron wraz z zupką chińską... Nauczeni doświadczeniem wyciągamy wnioski, określamy budżet i wybieramy odpowiednią półkę cenową. Średnią półkę. Na niej właśnie znajdziemy bohaterów niniejszego testu, czyli mikrofony ze stajni Audio-Technica.

ATM230PK to set trzech mikrofonów, przeznaczonych do ujęć tomów, wykonanych ze starannością, stylistycznie utrzymanych w konwencji produktów Audio-Technica. Zamknięte w solidnej, metalowej obudowie mają potencjał bojowy i zapewne sprawdzą się w wielu sytuacjach (zwłaszcza na scenie), wliczając w to „nieszczęśliwe” wypadki. O tym, że producent zadbał o najmniejsze detale świadczy choćby mocowanie zintegrowanego, obrotowego uchwytu. Zamiast często spotykanej, zawodnej śruby zwalniającej zacisk pod ciężarem mikrofonu, zastosowano rozwiązanie ze sprężyną kontrującą. Sprytnie! Dopełnieniem kompletu są trzy klampy, umożliwiające zamocowanie mikrofonu na obręczy bębna, wykonane równie starannie, co opisywane wyżej mikrofony. W pudełku znajdziemy również stylowe etui, krótką charakterystykę i specyfikację techniczną.

Wspomniany w tytule ATM650 jako produkt niewiele różni się od tomowych kuzynów, oczywiście oprócz przeznaczenia. Ten „dynamik” zorientowany jest na ujęcia instrumentalne, a w kontekście zestawu perkusyjnego – werblowe. Podłużna konstrukcja wykończona została około dwucentymetrową gumą, która po usunięciu umożliwia zamontowanie mikrofonu na specjalnym uchwycie, eliminującym drgania mechaniczne. Niestety, jest to dodatek opcjonalny i nie znajdziemy go w opakowaniu. Znajdziemy jednak, nie wiedzieć czemu, plastikową kontrę zaniżającą estetyczno- praktyczny odbiór produktu. Można pomyśleć, że producent kierował się zasadą „lepiej mieć niż nie mieć”, ale w tym przypadku lepiej nie mieć. Na szczęście to jedyny minus.

Czy w praktyce będzie tylko lepiej, dowiemy się zaraz po przedstawieniu konkurentów. Jako, że test miał charakter porównawczy, w konkury stanęli przedstawiciele mikrofonów pracujących w podobnej klasie – Sm57 i e904, od dawna uznawane za standard studyjny.

ATM650 umieszczony na statywie obok „esema” wygląda na godnego przeciwnika, ale dysponuje pewną przewagą. W przeciwieństwie do konkurenta posiada hiperkardioidalną charakterystykę kierunkową, zapewniającą większe możliwości eliminacji przesłuchów z zestawu. Przynajmniej w teorii. Dodatkowym atutem w tej konfrontacji jest czułość wejściowa mikrofonu, która dzięki zastosowaniu magnesu neodymowego daje kilka decybeli przewagi nad klasykiem.

Barwowo ATM650 jest jaśniejszy od konkurenta, podcięty środek sprawia wrażenie podprodukowanego, stylistycznie i brzmieniowo skierowany jest raczej do zwolenników mocniejszego uderzenia. Wyraźnie, szeroko podbite 5kHz uwypukla klarowność dźwięku, a „grzebieniowy” charakter zakresu wysokich częstotliwości nadaje konturów i chropowatości. Hiperkardioidalna orientacja kierunkowa wcale nie daje tak dużej przewagi nad oldschoolowym Sm57, bowiem podbite pasmo uwypukla obecność talerzy.

Zawieszenie na obręczach ATM230 nie nastręcza kłopotów, niejako potwierdzając wykonanie klamp i jakość użytych materiałów. Rozmiarowo główki mikrofonów są trochę większe niż dyskretne e904, przez co umiejscowienie na ośmio – czy dziesięciocalowych tomach może wpływać na komfort gry i narazić mikrofon na uderzenie.

Dynamika podobnie, jak w przypadku poprzednika, umożliwia oszczędność paru decybeli podczas ustawiania poziomów na preampie. Wynikowe brzmienie tomów jest zaskakująco dobre. Okrągłe, a zarazem jasne. Tomy wydają się być masywniejsze w porównaniu do filigranowych e904. Słyszalna różnica w zbieraniu niepożądanych dźwięków jest zasługą hiperkardioidalnej orientacji kierunkowej, której tym razem nie przeszkadza podbite pasmo prezencji. Szybki rzut oka na specyfikację potwierdza te odczucia, dokumentując wycięcie 4,3-4,5kHz.

Czy średnia półka idzie w parze ze średnią jakością? Decydując się na zakup mikrofonów z tej półki cenowej, zakładamy, że trochę trzeba będzie za nie zapłacić, ale jednocześnie się nie wykosztować. Oczekujemy jakości więcej niż dobrej za przystępną cenę. I tak się składa, że testowane sita od Audio-Technica spełniają te kryteria. Serio. Projekt, użyte materiały i wykonanie podparte są wieloletnim doświadczeniem i to nie przypadek, że stanowią kuszącą ofertę. Oczywiście zawsze można dyskutować nad kwestią estetyki brzmienia, wytykać im rozmiar czy plastikową kontrę w zestawie, jednak jakości odmówić im nie można. Nie trzeba też angażować tuzów marketingu, by się o tym przekonać.

SPECYFIKACJA ATM230:
– Typ: dynamiczny
– Charakterystyka kierunkowa: hiperkardioidalna
– Pasmo przenoszenia: 30Hz-12kHz
– Czułość: – 54 DB (1.9 mV) re 1V przy 1 Pa
– Impedancja: 600 Ohm

SPECYFIKACJA ATM650:
– Typ: dynamiczny
– Charakterystyka kierunkowa: hiperkardioidalna
– Pasmo przenoszenia: 80 Hz-17 kHz
– Czułość: 1,5 mV/Pa @1kHz
– Impedancja: 300 Ohm

 

OCENA

PLUSY:
+ bezproblemowe klampy, ułatwiające montaż
+ wytrzymałość na wysoki poziom ciśnienia akustycznego (czułość)
+ wykonanie
+ nowoczesne brzmienie
+ bardzo dobry stosunek
jakości do ceny

MINUSY:
– plastikowa kontra w ATM650
– rozmiar ATM230 (przy małych bębnach)

 

Testował: Bitew Robienie
www.facebook.com/BitewRobienie/

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2019-10-09 08:41:46 [date_created] => 2019-10-04 12:20:27 [date_publish] => 2019-10-09 08:20:27 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Akcesoria [link] => /sprzet/testy-sprzetu/akcesoria/4193-audio-technica-atm230pk-i-atm650 [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/akcesoria )

Audio-Technica ATM230PK i ATM650

Dodano: 09.10.2019
Rodzaj sprzętu: Akcesoria

Planując zakup sprzętu do domowego studia zdarza się, że dokonujemy wyboru pod wpływem działań tuzów marketingu, którzy potrafią nawinąć przysłowiowy makaron na uszy.

Decyzja pod wpływem zachwytu odbija się na domowym budżecie i przez następne kilka miesięcy zaciskamy pas, konsumując ów makaron wraz z zupką chińską... Nauczeni doświadczeniem wyciągamy wnioski, określamy budżet i wybieramy odpowiednią półkę cenową. Średnią półkę. Na niej właśnie znajdziemy bohaterów niniejszego testu, czyli mikrofony ze stajni Audio-Technica.

ATM230PK to set trzech mikrofonów, przeznaczonych do ujęć tomów, wykonanych ze starannością, stylistycznie utrzymanych w konwencji produktów Audio-Technica. Zamknięte w solidnej, metalowej obudowie mają potencjał bojowy i zapewne sprawdzą się w wielu sytuacjach (zwłaszcza na scenie), wliczając w to „nieszczęśliwe” wypadki. O tym, że producent zadbał o najmniejsze detale świadczy choćby mocowanie zintegrowanego, obrotowego uchwytu. Zamiast często spotykanej, zawodnej śruby zwalniającej zacisk pod ciężarem mikrofonu, zastosowano rozwiązanie ze sprężyną kontrującą. Sprytnie! Dopełnieniem kompletu są trzy klampy, umożliwiające zamocowanie mikrofonu na obręczy bębna, wykonane równie starannie, co opisywane wyżej mikrofony. W pudełku znajdziemy również stylowe etui, krótką charakterystykę i specyfikację techniczną.

Wspomniany w tytule ATM650 jako produkt niewiele różni się od tomowych kuzynów, oczywiście oprócz przeznaczenia. Ten „dynamik” zorientowany jest na ujęcia instrumentalne, a w kontekście zestawu perkusyjnego – werblowe. Podłużna konstrukcja wykończona została około dwucentymetrową gumą, która po usunięciu umożliwia zamontowanie mikrofonu na specjalnym uchwycie, eliminującym drgania mechaniczne. Niestety, jest to dodatek opcjonalny i nie znajdziemy go w opakowaniu. Znajdziemy jednak, nie wiedzieć czemu, plastikową kontrę zaniżającą estetyczno- praktyczny odbiór produktu. Można pomyśleć, że producent kierował się zasadą „lepiej mieć niż nie mieć”, ale w tym przypadku lepiej nie mieć. Na szczęście to jedyny minus.

Czy w praktyce będzie tylko lepiej, dowiemy się zaraz po przedstawieniu konkurentów. Jako, że test miał charakter porównawczy, w konkury stanęli przedstawiciele mikrofonów pracujących w podobnej klasie – Sm57 i e904, od dawna uznawane za standard studyjny.

ATM650 umieszczony na statywie obok „esema” wygląda na godnego przeciwnika, ale dysponuje pewną przewagą. W przeciwieństwie do konkurenta posiada hiperkardioidalną charakterystykę kierunkową, zapewniającą większe możliwości eliminacji przesłuchów z zestawu. Przynajmniej w teorii. Dodatkowym atutem w tej konfrontacji jest czułość wejściowa mikrofonu, która dzięki zastosowaniu magnesu neodymowego daje kilka decybeli przewagi nad klasykiem.

Barwowo ATM650 jest jaśniejszy od konkurenta, podcięty środek sprawia wrażenie podprodukowanego, stylistycznie i brzmieniowo skierowany jest raczej do zwolenników mocniejszego uderzenia. Wyraźnie, szeroko podbite 5kHz uwypukla klarowność dźwięku, a „grzebieniowy” charakter zakresu wysokich częstotliwości nadaje konturów i chropowatości. Hiperkardioidalna orientacja kierunkowa wcale nie daje tak dużej przewagi nad oldschoolowym Sm57, bowiem podbite pasmo uwypukla obecność talerzy.

Zawieszenie na obręczach ATM230 nie nastręcza kłopotów, niejako potwierdzając wykonanie klamp i jakość użytych materiałów. Rozmiarowo główki mikrofonów są trochę większe niż dyskretne e904, przez co umiejscowienie na ośmio – czy dziesięciocalowych tomach może wpływać na komfort gry i narazić mikrofon na uderzenie.

Dynamika podobnie, jak w przypadku poprzednika, umożliwia oszczędność paru decybeli podczas ustawiania poziomów na preampie. Wynikowe brzmienie tomów jest zaskakująco dobre. Okrągłe, a zarazem jasne. Tomy wydają się być masywniejsze w porównaniu do filigranowych e904. Słyszalna różnica w zbieraniu niepożądanych dźwięków jest zasługą hiperkardioidalnej orientacji kierunkowej, której tym razem nie przeszkadza podbite pasmo prezencji. Szybki rzut oka na specyfikację potwierdza te odczucia, dokumentując wycięcie 4,3-4,5kHz.

Czy średnia półka idzie w parze ze średnią jakością? Decydując się na zakup mikrofonów z tej półki cenowej, zakładamy, że trochę trzeba będzie za nie zapłacić, ale jednocześnie się nie wykosztować. Oczekujemy jakości więcej niż dobrej za przystępną cenę. I tak się składa, że testowane sita od Audio-Technica spełniają te kryteria. Serio. Projekt, użyte materiały i wykonanie podparte są wieloletnim doświadczeniem i to nie przypadek, że stanowią kuszącą ofertę. Oczywiście zawsze można dyskutować nad kwestią estetyki brzmienia, wytykać im rozmiar czy plastikową kontrę w zestawie, jednak jakości odmówić im nie można. Nie trzeba też angażować tuzów marketingu, by się o tym przekonać.

SPECYFIKACJA ATM230:
– Typ: dynamiczny
– Charakterystyka kierunkowa: hiperkardioidalna
– Pasmo przenoszenia: 30Hz-12kHz
– Czułość: – 54 DB (1.9 mV) re 1V przy 1 Pa
– Impedancja: 600 Ohm

SPECYFIKACJA ATM650:
– Typ: dynamiczny
– Charakterystyka kierunkowa: hiperkardioidalna
– Pasmo przenoszenia: 80 Hz-17 kHz
– Czułość: 1,5 mV/Pa @1kHz
– Impedancja: 300 Ohm

 

OCENA

PLUSY:
+ bezproblemowe klampy, ułatwiające montaż
+ wytrzymałość na wysoki poziom ciśnienia akustycznego (czułość)
+ wykonanie
+ nowoczesne brzmienie
+ bardzo dobry stosunek
jakości do ceny

MINUSY:
– plastikowa kontra w ATM650
– rozmiar ATM230 (przy małych bębnach)

 

Testował: Bitew Robienie
www.facebook.com/BitewRobienie/