Sonor SQ1

Dodano: 24.01.2018
Rodzaj sprzętu: Bębny
Dostarczył: SONOR

Niemiecka marka postanowiła, że będzie mocniej koncentrować się na ekskluzywnych seriach bębnów. Czy SQ1 należy do tej kategorii? Czy może tylko korzysta z renomy nazwy bębnów na zamówienie SQ2? Sprawdźmy!

Firma Musik Meyer, która zajmuje się dystrybucją bębnów w Polsce, dostarczyła nam zestaw, nad którym mogliśmy się trochę poznęcać. Bębny będą dostępne jako zestaw prezentacyjny i należy szukać ich w najlepszych polskich sklepach perkusyjnych.

Czym jednak jest SQ1? O tym powie człowiek z centrali firmy Sonor, pan Frank Boestfleisch, który pełni w firmie rolę Product Managera. „Idea bazuje na naszych byłych zestawach brzozowych Infinite. Naszym celem było stworzenie bębnów „Made In Germany” w cenie niższej od naszych obecnych niemieckich instrumentów. Dlatego też hierarchia Sonora wygląda tak: SQ2, ProLite, Vintage i właśnie SQ1.”

"Zestawy customowe SQ2 mają niezliczoną ilość opcji, podczas, gdy SQ1 to regularna seria. SQ1 korzysta z wielu rozwiązań SQ2 tak, jak lugi, nogi centrali i floor tomów, maszynka Dual Glide, obręcze 2.3mm Power Hoops itd. Nowością jest także idea wykończenia zestawów, która nawiązuje do klasyków motoryzacji. Tak, jak były kiedyś białe paski na oponach starych aut, tak my oddaliśmy to w postaci obręczy centrali w naturalnych kolorach. Specjalnie dla SQ1 zaprojektowaliśmy nowy naciąg rezonansowy Fiberskyn-3 z mniejszym logo firmy".

Mimo, że mieliśmy do czynienia z SQ1 jeszcze na długo przed oficjalną premierą (zamknięta prezentacja i możliwość gry na NAMM Show), każdy kolejny kontakt z instrumentem przynosił nowe wnioski. Prześledźmy najważniejsze elementy, które składają się na potęgę zestawu SQ1, bo już w takich kategoriach możemy mówić o tych bębnach.

BRZOZA

Na temat rodzaju wykorzystanego drewna Frank mówi: „W fazie prototypów testowaliśmy różne kompozycje drewna jak brzoza/buk lub brzoza/topola, ale wynik naszych ślepych testów z różnymi perkusistami pokazał, że zwykła brzoza brzmi najlepiej.” Dlatego mamy ostatecznie 10 warstw o łącznej grubości 10 mm w przypadku bębna basowego oraz 7 warstw o łącznej grubości 7 mm w przypadku tomów i werbla. Krawędzie są ścięte pod kątem 45 stopni.

WYKONANIE

SQ1 oprócz wymienionych nowości wykorzystuje nie tylko znane elementy z zestawu SQ2, ale też sposób, w jaki pracownicy fabryki w Niemczech wykonują te instrumenty. Są to prawdopodobnie najlepiej wykonane zestawy perkusyjne na świecie. Chodzi tu o dokładność, precyzję i w konsekwencji schludność oraz estetykę. Dotyczy to nie tylko zestawienia bębnów wśród instrumentów czołowej ósemki producentów (Tama, Pearl, Yamaha, DW/PDP, Mapex, Ludwig, Sonor, Gretsch), ale też z bębnami customowymi, butikowymi małych manufaktur. Budowa warstw korpusów opiera się o metodę Cross Lamination Tension Free (CLTF), wzmacniającą każdą z warstw. Samą konstrukcję Sonor nazywa Optimum Shell Measurement (OSM), co ma oznaczać, że korpusy są idealnie okrągłe i równo ścięte. W efekcie łatwiejsze w strojeniu i zwyczajnie bardziej obliczalne i lepsze we współpracy. Czy faktycznie są? Tak, zdecydowanie.

WYKOŃCZENIA

Są dostępne cztery rodzaje wykończeń bębnów, wszystkie inspirowane klasycznymi autami i motocyklami. Pierwsza dwa to Cruiser Blue i Roadster Green, oba z obręczami centrali Natural Walnut (orzech). Dwa kolejne to Hot Rod Red oraz GT Black z obręczami centrali Natural Beech (buk).

SOUND SUSTAINERS

Nowe rozwiązanie, którym Sonor się mocno szczyci. Jest to system redukcji wibracji, zaczerpnięty z technologii, jaką można spotkać w samochodach, a jak wiadomo Niemcy kilka dobrych automobili w swojej historii złożyli. Każda firma stara się przedstawić zupełnie nowe rozwiązanie montażu tomów, co czasami kończy się ubraniem bębna w masę żelastwa. Sonor ma swój system TAR, który połączony z innym systemem APS ma izolować i dać oddychać bębnom (co druga firma tak mówi).

System Sound Sustainers to dwa elementy łączące, dzięki którym nie dochodzi do kontaktu metalu z drewnem. W odróżnieniu od wielu firm, które rzucają pustymi hasłami, Sonor faktycznie konsultował to z fachowymi instytucjami naukowymi np. National Metrology Institute of Germany, z którym stworzyli wspomniany APS. Tym razem była to branża samochodowa, która pomogła stworzyć gumę celem odizolowania drgań elementów bębna. Coś jak w silnikach. Wygląda to w efekcie znacznie bardziej delikatnie niż system TAR. Mówi Frank: "Najważniejszą nowością jest Sound Sustainer, nowy pomysł zawieszenia tomów. Pomysł pojawił się przy okazji tłumików wibracji w przemyśle samochodowym. Jedynym połączeniem między korpusem a holderem tomów jest gumowa część, wulkanizowana od strony korpusu do trzech śrub mocujących, a na zewnątrz do części mocującej przy pręcie holdera".

NACIĄGI

Domyślne naciągi to Remo USA Ambassador Coated jako uderzeniowy i Clear jako rezonans. Bęben basowy to Remo USA Powerstroke 3 Clear jako naciąg „kopany” oraz elegancki Powerstroke 3 Fiberskyn (z małym logo) jako rezonans.

W AKCJI

Nie spodziewajmy się tu, że bębny zaczną mieć charakter inny niż cokolwiek, co do tej pory słyszeliśmy. Na to nie damy się nabrać chociażby dlatego, że wykorzystany budulec ma swoje właściwości, które są nam znane z racji powszechności jego stosowania. Możemy powiedzieć za to o jego czystości, przejrzystości, wręcz szlachetności, możemy powiedzieć tu o bardzo ekskluzywnie brzmiącym zestawie brzozowym. Jasno brzmiące, z dźwięcznym wybrzmieniem z racji grubości korpusów.

Maciek Gołyźniak jest fanem „szmacianego” brzmienia, które jest kompletnie sprzeczne z ideą SQ1. Mimo to udało mu się dostosować zestaw do swoich potrzeb, co świadczy o uniwersalności instrumentu. Stopa ma wyraźny atak z „klikiem”. Skojarzenia zestawu SQ1 do Yamaha Recording? Może faktycznie ten kierunek, bo samo brzmienie jest bardziej skupione i dźwięczne jednocześnie przy dużym ataku i olbrzymim zakresie dynamicznym. Ciekawie wygląda zestawienie płytkiego tomu z głębokim floor tomem. Rzadko spotykany układ wymusza u grającego lekką zmianę podejścia do instrumentu, ale jednocześnie daje duże możliwości orkiestracji.

 

W nagraniu obrazu i dźwięku powyższej prezentacji użyto jedynie kamery GoPro. Nie użyto żadnych narzędzi edycyjnych i nie miksowano dźwięku z dodatkowymi źródłami, dźwięk nie został też equalizowany. Użyto zestawu Sonor SQ1 w konfiguracji 322, czyli: 12”x8”, 16”x15”, 22”x17,5” w kolorze Hot Rod Red ponadto werbla Sonor Phonic Steel 14x6,5 z membraną American Vintage Aquarian z prywatnej kolekcji oraz talerzy Istanbul Agop: 15” OM Signature Cindy Blackman, 23’ Matt Chamberlain Signature oraz 20” Turk Flat Ride. Bijak stopy: Danmar ZORO Signature. W prezentacji użyto naciągi fabryczne Remo Medium Coated dla Sonora na tomach oraz Powerstroke 3 Clear Remo.

PODSUMOWANIE

Rewelacyjnie wykonany instrument, stanowczo najwyższa możliwa półka jakościowa. Zestaw seryjny w odgórnie narzuconych rozmiarach, co może nie każdemu pasować, podobnie, jak dobór kolorystyczny, bardzo specyficzny i dość oryginalny. SQ1 zyskuje przez to na wyjątkowości i jeżeli ewentualnie ktoś będzie kręcił nosem na aspekty wizualne (pomimo genialnego wykonania) to zostanie mu to zrekompensowane brzmieniem. Możemy tu mówić o dużej uniwersalności zestawu, ale też pamiętać trzeba o tym, że jest to brzmienie bębna brzozowego w takiej konfiguracji korpusów. Rozstrzał cenowy jest szeroki, ale bębny w konfiguracji: stopa, tom, floor tom to koszt w polskich sklepach ok. 8 tysięcy złotych. Sporo, ale z pewnością jakość idzie w parze.

KONFIGURACJE

320: 20”x16”, 12”x8”, 14”x13”;
322: 22”x17½”, 12”x8”, 16”x15”;
324: 24”x14”, 13”x9”, 16”x15”
Plus: tomy 8”x7” i 10”x7” oraz floor 18”x17” i 14”x6½” werbel.

Dostarczył Musik Meyer
(www.musik-meyer-ce.com)