stdClass Object
(
    [id] => 4186
    [categories_id] => 1973
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 306
    [ulubionykiosk_id] => 3206
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Zildjian K Cluster
    [alias] => zildjian-k-cluster
    [introtext] => 

Tegoroczna nowość, która dzięki dystrybutorowi, firmie Musik Meyer, pojawiła się w naszej redakcji jeszcze przed targami NAMM, gdzie była prężnie prezentowana. Jest to jedna z dwóch zupełnych nowości 2019 od najstarszej firmy perkusyjnej świata.

[fulltext] =>

Firma Zildjian skupia się na dwóch grupach blach w swoim katalogu. Są to światy talerzy A i właśnie K. Pierwsza grupa to teoretycznie talerze o bardziej pop-rockowym przeznaczeniu z jaśniejszym charakterem. Druga grupa skupia się na talerzach ciemniejszych, przeznaczonych do gry solowej i jazzowej. Oczywiście jest to bardzo płynny podział, ponieważ wzajemne światy mocno się przenikają. Zwróćcie uwagę, że wielkie firmy talerzowe idą właśnie w tym kierunku, czyli w stronę budowania grup tematycznych talerzy, a nie pojedynczych serii. Rodzina K to kilka serii blach, jak np. K Custom Dark, K Custom Hybrid, K Custom Special Dry, K Sweet, K Constantinople czy też po prostu K. I właśnie seria klasycznych talerzy K powiększyła się o 3 blaszki o nazwie Cluster.

CO TO JEST?

Jest to blacha w stylu normalnego crasha. Dostępna w trzech rozmiarach 16”, 18” i 20”, co oznacza, że firma nie ma zamiaru badać rynku, tylko od razu zaproponować trzy różne możliwości. Tym bardziej, co pokazuje praktyka, jest spora różnica w brzmieniu tych rozmiarów.

CO JE ODRÓŻNIA?

Na pierwszy rzut oka widzimy główny element wyróżniający, który oczywiście ma bezpośredni wpływ na brzmienie. Pełny talerz, bez żadnych dziur, wykończony tradycyjnie z zachowaną surową główką. Ślady kucia, skrawania, czyli wszystko tak, jak w normalnym crashu. Widać jednak bardzo duże punktowe ślady mocniejszego kucia. Nie jest to efekt pojedynczych uderzeń w każdą strefę, tylko kilku mocniejszych w grupie. To przekłada się na to, co słyszymy.

BRZMIENIE

Ciemny styl crasha K to główna baza naszego brzmienia. Jak zawsze bardzo wyważony, płynny, żeby nie użyć słowa szlachetny. Nad tym pojawia się warstwa brzmieniowa, która jest efektem wykonania talerza. Trzeszcząca, brudząca ten czysty, ciemny grunt. Słychać to szczególnie w większych modelach, ponieważ 16” ma bardziej wariacki charakter typowego crasha w tym rozmiarze. Efekt punktów kucia czuć najlepiej w blaszce 20”, która po uderzeniu pracuje plastyczniej i tym samym te zakłócenia w strukturze blachy są bardziej wyczuwalne. Czysta fizyka. Jest to coś pomiędzy dziurawym crashem EFX a zwykłym ciemnym crashem K, tylko, że w większej głośności. Nie jest też tak sypki i szumiący. „Ziarno” zabrudzenia Cluster jest znacznie większe i rzadsze od trzasku EFX.

PRZEZNACZENIE

Talerze są, rzecz jasna, wykonane według najwyższych standardów firmy. Zabrudzenie brzmienia crash jest oczywiście w typowo Zildjianowym stylu, czyli nie za dużo, nie za bardzo, tak, żeby wielu osobom przypadło go gustu. Żadnego popadania w skrajność, co daje większą uniwersalność i zwiększa chęć posiadania takiej blachy w zestawie. Czy się sprawdzi? Tak, w wielu przypadkach i wielu sytuacjach muzycznych. Od jazzu po rock, chociaż trzeba pamiętać, że są to blaszki o ciemnym charakterze.

PODSUMOWANIE

Zildjian przygotował w tym roku skromną nowość jak na swoje możliwości, ale jakościowo nie odpuszcza. K Cluster nie są jakimś obowiązkowym punktem w naszym zestawie, ale też nie są tak wydziwione, że przydadzą się raz na pięć piosenek. To crashe w pełni funkcjonalne na cały etat. Wszystko zależy od stylistyki muzycznej i klimatu, w jakim operujemy. Nie ma problemu zbudować całą ścianę brzmieniową na tych blachach. Skoro niektórzy korzystają wyłącznie z EFX to tym bardziej pojawi się grupa, która będzie korzystać wyłącznie z Cluster. Czy blachy mają przyszłość? Jeżeli Zildjian dowali troszkę marketingu to ludzie powinni zerkać w kierunku Cluster, bo jakościowo bronią się wyśmienicie, ale jak wiadomo nie jest to teraz element, który decyduje o żywotności jakiejś nowości brzmieniowej.

Sprzęt warty sprawdzenia na żywo w sklepie!

Dystrybutor w Polsce: Musik Meyer

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2019-05-15 05:58:06 [date_created] => 2019-05-14 11:13:22 [date_publish] => 2019-05-15 05:13:22 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => ZILDJIAN [firmId] => 306 [firmAlias] => zildjian [firmWww] => http://www.zildjian.com [categoryTitle] => Blachy [link] => /sprzet/testy-sprzetu/blachy/4186-zildjian-k-cluster [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/blachy )

Zildjian K Cluster

Dodano: 15.05.2019
Rodzaj sprzętu: Blachy
Dostarczył: ZILDJIAN

Tegoroczna nowość, która dzięki dystrybutorowi, firmie Musik Meyer, pojawiła się w naszej redakcji jeszcze przed targami NAMM, gdzie była prężnie prezentowana. Jest to jedna z dwóch zupełnych nowości 2019 od najstarszej firmy perkusyjnej świata.

Firma Zildjian skupia się na dwóch grupach blach w swoim katalogu. Są to światy talerzy A i właśnie K. Pierwsza grupa to teoretycznie talerze o bardziej pop-rockowym przeznaczeniu z jaśniejszym charakterem. Druga grupa skupia się na talerzach ciemniejszych, przeznaczonych do gry solowej i jazzowej. Oczywiście jest to bardzo płynny podział, ponieważ wzajemne światy mocno się przenikają. Zwróćcie uwagę, że wielkie firmy talerzowe idą właśnie w tym kierunku, czyli w stronę budowania grup tematycznych talerzy, a nie pojedynczych serii. Rodzina K to kilka serii blach, jak np. K Custom Dark, K Custom Hybrid, K Custom Special Dry, K Sweet, K Constantinople czy też po prostu K. I właśnie seria klasycznych talerzy K powiększyła się o 3 blaszki o nazwie Cluster.

CO TO JEST?

Jest to blacha w stylu normalnego crasha. Dostępna w trzech rozmiarach 16”, 18” i 20”, co oznacza, że firma nie ma zamiaru badać rynku, tylko od razu zaproponować trzy różne możliwości. Tym bardziej, co pokazuje praktyka, jest spora różnica w brzmieniu tych rozmiarów.

CO JE ODRÓŻNIA?

Na pierwszy rzut oka widzimy główny element wyróżniający, który oczywiście ma bezpośredni wpływ na brzmienie. Pełny talerz, bez żadnych dziur, wykończony tradycyjnie z zachowaną surową główką. Ślady kucia, skrawania, czyli wszystko tak, jak w normalnym crashu. Widać jednak bardzo duże punktowe ślady mocniejszego kucia. Nie jest to efekt pojedynczych uderzeń w każdą strefę, tylko kilku mocniejszych w grupie. To przekłada się na to, co słyszymy.

BRZMIENIE

Ciemny styl crasha K to główna baza naszego brzmienia. Jak zawsze bardzo wyważony, płynny, żeby nie użyć słowa szlachetny. Nad tym pojawia się warstwa brzmieniowa, która jest efektem wykonania talerza. Trzeszcząca, brudząca ten czysty, ciemny grunt. Słychać to szczególnie w większych modelach, ponieważ 16” ma bardziej wariacki charakter typowego crasha w tym rozmiarze. Efekt punktów kucia czuć najlepiej w blaszce 20”, która po uderzeniu pracuje plastyczniej i tym samym te zakłócenia w strukturze blachy są bardziej wyczuwalne. Czysta fizyka. Jest to coś pomiędzy dziurawym crashem EFX a zwykłym ciemnym crashem K, tylko, że w większej głośności. Nie jest też tak sypki i szumiący. „Ziarno” zabrudzenia Cluster jest znacznie większe i rzadsze od trzasku EFX.

PRZEZNACZENIE

Talerze są, rzecz jasna, wykonane według najwyższych standardów firmy. Zabrudzenie brzmienia crash jest oczywiście w typowo Zildjianowym stylu, czyli nie za dużo, nie za bardzo, tak, żeby wielu osobom przypadło go gustu. Żadnego popadania w skrajność, co daje większą uniwersalność i zwiększa chęć posiadania takiej blachy w zestawie. Czy się sprawdzi? Tak, w wielu przypadkach i wielu sytuacjach muzycznych. Od jazzu po rock, chociaż trzeba pamiętać, że są to blaszki o ciemnym charakterze.

PODSUMOWANIE

Zildjian przygotował w tym roku skromną nowość jak na swoje możliwości, ale jakościowo nie odpuszcza. K Cluster nie są jakimś obowiązkowym punktem w naszym zestawie, ale też nie są tak wydziwione, że przydadzą się raz na pięć piosenek. To crashe w pełni funkcjonalne na cały etat. Wszystko zależy od stylistyki muzycznej i klimatu, w jakim operujemy. Nie ma problemu zbudować całą ścianę brzmieniową na tych blachach. Skoro niektórzy korzystają wyłącznie z EFX to tym bardziej pojawi się grupa, która będzie korzystać wyłącznie z Cluster. Czy blachy mają przyszłość? Jeżeli Zildjian dowali troszkę marketingu to ludzie powinni zerkać w kierunku Cluster, bo jakościowo bronią się wyśmienicie, ale jak wiadomo nie jest to teraz element, który decyduje o żywotności jakiejś nowości brzmieniowej.

Sprzęt warty sprawdzenia na żywo w sklepie!

Dystrybutor w Polsce: Musik Meyer