stdClass Object
(
    [id] => 4175
    [categories_id] => 1977
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 1247
    [ulubionykiosk_id] => 3053
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Meinl Stick & Brush
    [alias] => meinl-stick-brush
    [introtext] => 

Niemiecki producent talerzy i instrumentów perkusyjnych wkroczył na rynek z nowym produktem. Podczas Meinl Percussion Festival w Gutenstetten zaproszeni goście mogli nie tylko cieszyć się atrakcjami festiwalowymi, ale także przyjrzeć się dokładnie nowym pałeczkom. Redakcja Perkusisty dostała w prezencie solidną siatkę kijów!

[fulltext] =>

SKĄD POMYSŁ?

Genezy powstania pałek Meinl można dopatrywać się w dwóch elementach. Po pierwsze firma przez długi okres była dystrybutorem pałek Promark w Niemczech. Tym samym Meinl posiadał fachowców w kwestii pałek i zamiast ciąć etaty po odejściu grupy D’Addario (właściciel Promark i Evans dąży do centralnego sterowania dystrybucją) postanowił skorzystać z wiedzy i doświadczenia. Druga sprawa to po prostu zapotrzebowanie perkusistów. Meinl ma zasoby materialne i ludzkie do tego, by uruchomić w pełni profesjonalną linię produkcyjną. Po przeanalizowaniu wszystkich elementów zdecydowano się na taki ruch.

NOWY OBSZAR?

Nie. Meinl już lata temu miał epizod związany z produkcją pałek. Nie był to jednak zbyt mocno promowany produkt i ciężko znaleźć wspomnienia na ten temat. Teraz, gdy firma rozwija się tak prężnie, wprowadzenie własnego produktu na rynek poprzedzone jest długimi analizami i opiera się na długofalowym działaniu.

PRODUKCJA

Pałki produkowane są w niemieckiej fabryce, jest to więc w pełni niemiecki produkt. Fabryka, jak nam powiedziano w rozmowach podczas MPF, nie stanowi własności firmy Meinl, ale jeden z pracowników dodał z lekkim uśmiechem na twarzy słowo „jeszcze”, co oznacza, że zapewne w tej kwestii wszystko będzie ewoluowało. Meinl jest jedną z najbardziej konsekwentnych firm na rynku. Niektóre firmy konkurencyjne mają z tym mentalny straszny problem.

MODELE

W tej chwili Meinl Stick & Brush ma w katalogu zestaw 40 modeli, z czego:


– 16 pałek

– 4 pałek dla perkusjonistów,

– 7 różnego rodzaju rózg,

– 4 rózgo-mioteł,

– 6 mioteł,

– 3 malet.

 

Wszystkie w najbardziej znanych rozmiarach i w zasadzie na tym etapie każdy powinien coś znaleźć dla siebie. Patrząc na katalog doskonale widać, że jest to punkt wyjścia dla kolejnych modeli. Fabryka ma możliwość wykonania niemal każdego wzoru (w granicach rozsądku) praktycznie od ręki.

WYKONANIE

Pałki robione są z dwóch rodzajów drewna; hikory (13) i klonu (3). Główki to przede wszystkim wzór żołędzia, ale mamy też okrągłe lub małe beczułkowe. Hikorowe są także proste (i jedna z filcową główką) pałki dla perkusjonistów oraz malety (dwa rodzaje twardości główek w trzech modelach). Jeżeli chodzi o rózgi mamy tu: bambus, brzozę, a także nylon. W kwestii mioteł mamy stalowe, nylonowe i ciekawy model bambusowy. Interesująco wyglądają rózgo-miotły. Bardzo grube rózgi ze ściągaczami przeznaczone są do gry na cajonach. Miękkie, wykonane z grubego nylonu albo trawiastych włókien.

JAKOŚĆ

Prezentowane pałki sprawiały bardzo pozytywne wrażenie. Dotyczy to zarówno jakości wykonania, jak i wyważenia poszczególnych par. W niektórych modelach widać było wyraźne ślady słojów, które przechodziły też na główkę, co może powodować szybsze odpadanie kawałków. Z drugiej strony delikatne hybrydowe główki 7A są wykonane bez żadnych uszczerbków, co czasami się zdarza nawet u czołowych producentów. Świadczy to o bardzo precyzyjnych maszynach, wykorzystywanych do produkcji pałek. Żadna z par, jaka dostała się w nasze ręce (a było ich kilkadziesiąt), nie była „bananowa”, chociaż na pewno w przyszłości jakaś tam się pojawi (bądźmy poważni, tego się nie uniknie). Pałeczki w dłoni leżą idealnie. Nie mają śliskiego lakieru i uchwyt jest pewny.

ENDORSERING

Zaraz po ogłoszeniu informacji o powstaniu nowej marki zgłosiło się do nas wielu bębniarzy z pytaniami. Jedni byli ciekawi jakości, inni od razu wyrazili chęć skorzystania z nowych kijów. Ci znów dzielą się na tych, co biorą w ciemno (oby były), na tych, co są pewni jakości Meinl i na tych, którzy najpierw by przetestowali. Meinl jest jednak bezwzględny w tej kwestii i chce, by najpierw rynek zapoznał się w pałkami i wyraził swoją opinię na ich temat. Program tzw. endorseringu ruszy później, a jego zasady nie są do końca jeszcze znane. Póki co Meinl liczy na odzew ze strony bębniarzy i komentarze na temat nowych Meinl Stick & Brush.

NASZYM ZDANIEM

W skali światowej na rynku mamy 5 głównych producentów pałek: Vic Firth, Promark, Vater, Regal Tip i Zildjian. Bardzo dynamicznie rozwijają się Szwedzi z Wincent. W przypadku Polski mamy do czynienia przede wszystkim z Vic Firth, Promark i Vater. Regal Tip w zasadzie u nas nie istnieje z racji beznadziejnej dystrybucji. Zildjian jest teraz w okresie przejściowym. Za to świetną opcją jest bardzo dobry jakościowo Wincent. Mówimy tu oczywiście o półce premium. Takie właśnie są Meinl Stick & Brush. A to oznacza wysoką cenę za komplet. Dość odważne posunięcie, ponieważ mamy przekonanie, że mając w tej podobnej cenie Vic Firth i Meinl, większość sięgnie w tej chwili po produkty tego pierwszego producenta. Dlatego też polityka Niemców jest bardzo wyważona i oparta na konsekwentne i stopniowe budowanie renomy, bez zbędnych fajerwerków i przysłowiowego nawijania makaronu na uszy. Producent doskonale wie, że praktyka w tym przypadku zweryfikuje wszystko. Nasza redakcja daje duży kredyt zaufania i poleca przejść się do naszych sklepów perkusyjnych celem sprawdzenia sprzętu.

Dystrybutor: Meinl Distribution

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-11-20 13:59:48 [date_created] => 2018-11-14 12:25:49 [date_publish] => 2018-11-15 09:25:49 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => MEINL [firmId] => 1247 [firmAlias] => meinl [firmWww] => [categoryTitle] => Pałki [link] => /sprzet/testy-sprzetu/palki/4175-meinl-stick-brush [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/palki )

Meinl Stick & Brush

Dodano: 15.11.2018
Rodzaj sprzętu: Pałki
Dostarczył: MEINL

Niemiecki producent talerzy i instrumentów perkusyjnych wkroczył na rynek z nowym produktem. Podczas Meinl Percussion Festival w Gutenstetten zaproszeni goście mogli nie tylko cieszyć się atrakcjami festiwalowymi, ale także przyjrzeć się dokładnie nowym pałeczkom. Redakcja Perkusisty dostała w prezencie solidną siatkę kijów!

SKĄD POMYSŁ?

Genezy powstania pałek Meinl można dopatrywać się w dwóch elementach. Po pierwsze firma przez długi okres była dystrybutorem pałek Promark w Niemczech. Tym samym Meinl posiadał fachowców w kwestii pałek i zamiast ciąć etaty po odejściu grupy D’Addario (właściciel Promark i Evans dąży do centralnego sterowania dystrybucją) postanowił skorzystać z wiedzy i doświadczenia. Druga sprawa to po prostu zapotrzebowanie perkusistów. Meinl ma zasoby materialne i ludzkie do tego, by uruchomić w pełni profesjonalną linię produkcyjną. Po przeanalizowaniu wszystkich elementów zdecydowano się na taki ruch.

NOWY OBSZAR?

Nie. Meinl już lata temu miał epizod związany z produkcją pałek. Nie był to jednak zbyt mocno promowany produkt i ciężko znaleźć wspomnienia na ten temat. Teraz, gdy firma rozwija się tak prężnie, wprowadzenie własnego produktu na rynek poprzedzone jest długimi analizami i opiera się na długofalowym działaniu.

PRODUKCJA

Pałki produkowane są w niemieckiej fabryce, jest to więc w pełni niemiecki produkt. Fabryka, jak nam powiedziano w rozmowach podczas MPF, nie stanowi własności firmy Meinl, ale jeden z pracowników dodał z lekkim uśmiechem na twarzy słowo „jeszcze”, co oznacza, że zapewne w tej kwestii wszystko będzie ewoluowało. Meinl jest jedną z najbardziej konsekwentnych firm na rynku. Niektóre firmy konkurencyjne mają z tym mentalny straszny problem.

MODELE

W tej chwili Meinl Stick & Brush ma w katalogu zestaw 40 modeli, z czego:


– 16 pałek

– 4 pałek dla perkusjonistów,

– 7 różnego rodzaju rózg,

– 4 rózgo-mioteł,

– 6 mioteł,

– 3 malet.

 

Wszystkie w najbardziej znanych rozmiarach i w zasadzie na tym etapie każdy powinien coś znaleźć dla siebie. Patrząc na katalog doskonale widać, że jest to punkt wyjścia dla kolejnych modeli. Fabryka ma możliwość wykonania niemal każdego wzoru (w granicach rozsądku) praktycznie od ręki.

WYKONANIE

Pałki robione są z dwóch rodzajów drewna; hikory (13) i klonu (3). Główki to przede wszystkim wzór żołędzia, ale mamy też okrągłe lub małe beczułkowe. Hikorowe są także proste (i jedna z filcową główką) pałki dla perkusjonistów oraz malety (dwa rodzaje twardości główek w trzech modelach). Jeżeli chodzi o rózgi mamy tu: bambus, brzozę, a także nylon. W kwestii mioteł mamy stalowe, nylonowe i ciekawy model bambusowy. Interesująco wyglądają rózgo-miotły. Bardzo grube rózgi ze ściągaczami przeznaczone są do gry na cajonach. Miękkie, wykonane z grubego nylonu albo trawiastych włókien.

JAKOŚĆ

Prezentowane pałki sprawiały bardzo pozytywne wrażenie. Dotyczy to zarówno jakości wykonania, jak i wyważenia poszczególnych par. W niektórych modelach widać było wyraźne ślady słojów, które przechodziły też na główkę, co może powodować szybsze odpadanie kawałków. Z drugiej strony delikatne hybrydowe główki 7A są wykonane bez żadnych uszczerbków, co czasami się zdarza nawet u czołowych producentów. Świadczy to o bardzo precyzyjnych maszynach, wykorzystywanych do produkcji pałek. Żadna z par, jaka dostała się w nasze ręce (a było ich kilkadziesiąt), nie była „bananowa”, chociaż na pewno w przyszłości jakaś tam się pojawi (bądźmy poważni, tego się nie uniknie). Pałeczki w dłoni leżą idealnie. Nie mają śliskiego lakieru i uchwyt jest pewny.

ENDORSERING

Zaraz po ogłoszeniu informacji o powstaniu nowej marki zgłosiło się do nas wielu bębniarzy z pytaniami. Jedni byli ciekawi jakości, inni od razu wyrazili chęć skorzystania z nowych kijów. Ci znów dzielą się na tych, co biorą w ciemno (oby były), na tych, co są pewni jakości Meinl i na tych, którzy najpierw by przetestowali. Meinl jest jednak bezwzględny w tej kwestii i chce, by najpierw rynek zapoznał się w pałkami i wyraził swoją opinię na ich temat. Program tzw. endorseringu ruszy później, a jego zasady nie są do końca jeszcze znane. Póki co Meinl liczy na odzew ze strony bębniarzy i komentarze na temat nowych Meinl Stick & Brush.

NASZYM ZDANIEM

W skali światowej na rynku mamy 5 głównych producentów pałek: Vic Firth, Promark, Vater, Regal Tip i Zildjian. Bardzo dynamicznie rozwijają się Szwedzi z Wincent. W przypadku Polski mamy do czynienia przede wszystkim z Vic Firth, Promark i Vater. Regal Tip w zasadzie u nas nie istnieje z racji beznadziejnej dystrybucji. Zildjian jest teraz w okresie przejściowym. Za to świetną opcją jest bardzo dobry jakościowo Wincent. Mówimy tu oczywiście o półce premium. Takie właśnie są Meinl Stick & Brush. A to oznacza wysoką cenę za komplet. Dość odważne posunięcie, ponieważ mamy przekonanie, że mając w tej podobnej cenie Vic Firth i Meinl, większość sięgnie w tej chwili po produkty tego pierwszego producenta. Dlatego też polityka Niemców jest bardzo wyważona i oparta na konsekwentne i stopniowe budowanie renomy, bez zbędnych fajerwerków i przysłowiowego nawijania makaronu na uszy. Producent doskonale wie, że praktyka w tym przypadku zweryfikuje wszystko. Nasza redakcja daje duży kredyt zaufania i poleca przejść się do naszych sklepów perkusyjnych celem sprawdzenia sprzętu.

Dystrybutor: Meinl Distribution