Kalimba Meinl

Dodano: 09.12.2020
Rodzaj sprzętu: Perkusjonalia
Dostarczył: MEINL
Salemia

Co ma wspólnego kalimba z instrumentami perkusyjnymi? Patrząc na sam wygląd i konstrukcję oraz sposób gry, można rzec, że kompletnie nic. Deseczka z przymocowanymi, odstającymi blaszkami… Ani to uderzyć pałką, ani klepnąć dłonią.

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.

Mimo wszystko gra na kalimbie, nawet dla nowicjusza, który po raz pierwszy ma styczność z tym instrumentem, sprawia bardzo dużo przyjemności i jest wciągająca. Dotyczy to nie tylko perkusistów. W dość krótkim czasie można na tyle sprawnie opanować ten instrument, że spod naszych palców wychodzą różnorodne melodie. Dla ludzi, którzy nie mają na co dzień kontaktu z instrumentami melodycznymi, jest to jeszcze większa satysfakcja.

Na przestrzeni lat oraz dzięki wnikliwości i zaangażowaniu takich firm jak Meinl Percussion, kalimby przybrały różną formę, kształt i budowę. Jednak zasada działania każdej z nich opiera się na tym samym, czyli na zaczepianiu kciukiem (lub też palcem wskazującym) metalowych języczków o określonej wysokości dźwięku.

Nie mamy w Polsce wielu ekspertów od gry na kalimbie, także polskojęzycznych opracowań też wiele nie znajdziemy, może dlatego, że zastosowanie tego instrumentu jest wciąż marginalne, chociaż niektórzy mogą być zaskoczeni możliwościami modulacji dźwięków, nakładania efektów czy korzystania z dodatkowych instrumentów perkusyjnych jednocześnie (na palcach) w trakcie gry. Współczesne kalimby oczywiście różnią się od oryginalnych afrykańskich instrumentów (zwanych też Mbira, Zanza), szczególnie, gdy weźmiemy pod uwagę instrumenty, które otrzymaliśmy do prezentacji. Meinl nie próbuje na siłę dokonywać jakichkolwiek stylizacji, mimo to, widząc takie instrumenty odnosi się bardzo pozytywne pierwsze wrażenie. Po prostu wiedzą, co jest tym sednem.

ZESTAW INSTRUMENTÓW

W paczce znaleźliśmy 5 kalimb. Trzy z nich są wykonane z litego drewna, dwie pozostałe opierają się na pudełkach rezonansowych, z czego jedna ma możliwość podłączenia do nagłośnienia. Mimo, że konstrukcja tych instrumentów jest dość prosta, Meinl nie idzie na łatwiznę i przykłada się do ogólnego wyglądu. Zgrabne, estetyczne, „chętne do zaczepki”.

Wśród wszystkich pięciu instrumentów, elementem wspólnym jest układ języczków, dostosowany do tonacji danej kalimby. Ma to ułatwiać grę oburącz – coś jak układ liter na klawiaturze. Nie jest to jednak tak oczywiste, ale bardzo logiczne. Poszczególne dźwięki nie idą progresywnie, tylko są rozłożone, by ułatwić płynną grę. Oprócz tego języczki są „czyste”, czyli nie posiadają żadnych efektów w postaci obrączek czy drucików, powodujących brzęczenie.

KALIMBA 1.

Mała kalimba KA5-S zbudowana jest z drewna sosnowego i posiada 5 języczków (g#’’ c’’ f’ f’’ c’’). Niewielka, mieszcząca się w dłoni – wręcz kieszonkowa. Brzmi słodko i bajkowo niczym pozytywka. Ograniczona ilość dźwięków nie pozwala na stworzenie bardziej skomplikowanych melodii, ale z pomocą przychodzi wspomniane brzmienie, które w pewien sposób definiuje rodzaj melodii, jaki będziemy na niej wygrywać.

KALIMBA 2.

Czarna, średnia kalimba KA7-M-BK, również zbudowana z drewna sosnowego, posiada 7 języczków (e’ g d’’ e c’ a a’). Blaszki są zdecydowanie szersze niż w pozostałych czterech instrumentach, co ma ułatwić grę, szczególnie tym mniej zgrabnym (ha!). Kalimba brzmi zdecydowanie głębiej, ciemniej, wręcz mrocznie. Trzeba przyznać, że faktycznie gra się na niej zdecydowanie wygodniej, bardziej miękko.

KALIMBA 3.

Średnia, naturalna kalimba KA9-M posiada już 9 języczków (a’ c’’ c’ a’ A f’ e’ e’’ b’) i również wykonana jest z drewna sosnowego. Podobnie, jak wcześniejsza KA7-M-BK, ma bardzo poręczny kształt, doskonale układający się w dłoniach z pełnym dostępem do wszystkich blaszek. Ilość języczków i ich układ powoduje, że jest najbardziej uniwersalna ze wszystkich, które otrzymaliśmy. Wpływ ma na to także (a może przede wszystkim) jakość brzmienia – melancholijny, nostalgiczny, ale jednocześnie klarowny i przejrzysty. Natychmiast wciąga do grania.

Tyle, jeżeli chodzi o kalimby wykonane z litego kawałka drewna. Przejdźmy teraz do instrumentów z pudłem rezonansowym.

KALIMBA 4.

Czarna, duża kalimba KA9WW-BK wykonana z drewna sosnowego, posiada 9 języczków (a’ c’’ c’ a’ A f’ e’ e’’ b’). W odróżnieniu od wcześniejszych instrumentów, blaszki nie są dociśnięte bezpośrednio do pudełka (lub jak wcześniej do kawałka drewna), tylko umieszczone są na mostku. Na pierwszy rzut oka, zdaje się, że jest to typowa kalimba, jednak od dołu widać duży otwór rezonansowy, a sam instrument jest pusty jak gitara akustyczna. Mimo posiadania tej samej grupy dźwięków, co model KA9-M, niniejsza kalimba jest głośniejsza, agresywniejsza, a wręcz dudniąca. Otwór rezonansowy daje jednak dodatkowe możliwości w postaci modulacji brzmienia np. efekt wah-wah.

KALIMBA 5.

Duża kalimba KA9P-AB w kolorze african brown, z drewna dębowego, posiada 9 języczków (a’ c’’ c’ a’ A f’ e’ e’’ b’). Najciekawszy konstrukcyjnie instrument ze wszystkich, jakie otrzymaliśmy. Tutaj również języczki znajdują się na mostku, który jednak nie jest jednolitym kawałkiem drewna, jak to było wcześniej, lecz składa się z dwóch podłużnych drewienek. Ponownie jest to pudło rezonansowe, z tą różnicą, że otwór znajduje się w wierzchniej części, zaraz przy języczkach, co może przypominać pudło gitary.

Akustyczne brzmienie tego instrumentu jest mniej wrzaskliwe od czarnego KA9WW-BK, mimo, że także ma swoją moc i głębię. Najciekawsze jest jednak zastosowanie wewnętrznej przystawki z regulacją głośności. Czy ta opcja będzie aż tak praktyczna? Ciężko powiedzieć. W przypadku koncertów na żywo raczej będziemy mieć odruchowo dostawiany mikrofon. Jest to po prostu rezultat małej świadomości, związanej z tym instrumentem.

PODSUMOWANIE

Tak, jak wspomnieliśmy na początku, mało tu bębnienia czy w ogóle wybijania jakichkolwiek rytmów. Tworzymy melodie na prostym instrumencie. Ma to oczywiście charakter artystyczny i służy komponowanej muzyce, ale powszechność zastosowania kalimby w aranżacjach nie wydaje się być tak bardzo pożądana. Z drugiej strony stanowi ona doskonały, wręcz wspaniały instrument relaksacyjny, odprężający, który pomoże ukoić zszargane nerwy zestresowanym bębniarzom. Polecamy zaczepić kilka blaszek w najbliższym sklepie muzycznym.

Dostarczył: Meinl Distribution
Przygotowała: Salemia

Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Tylko teraz:
Promocja na start: 1 miesiąc za 1 zł!