Kontynuujemy gorące rytmy rockowe.

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Poszukiwanie pulsu z T. Łosowskim, cz.4 Tylko rock 2

Kontynuujemy gorące rytmy rockowe.


Przedstawiając wam przykłady świetnych groovów z kultowych płyt, dzielę się moją muzyczną historią. Tym, jak ważne były dla mnie te konkretne utwory i jak duży wpływ na mnie miały grane tam rytmy. Z drugiej strony pal licho ze mną - wiele z tych utworów miało ogromny wpływ na miliony ludzi na całym świecie.

Kolejny raz uraczę was kultową kapelą TOTO, ale obiecuję, że mam dla was w zanadrzu również inne przykłady, stylistyki i perkusistów.

Pierwszy groove pochodzi z płyty TOTO XX z utworu o tytule Tale of Man. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem to nagranie, byłem pod wielkim wrażeniem. Jest tu bardzo konkretny rockowy rytm. Mamy przedtakt, gdzie wchodzą kotły. Crash jest na raz "i". Cały groove świetnie współgra z rockowym riffem, granym na gitarach. Hi-hat jest lekko rozwarty. Ważna jest rola stopy, która gra dość gęste struktury. Muszą być zagrane bardzo precyzyjnie i z "powerem". Osobom, które chciałyby poćwiczyć ten groove (zresztą jak każdy inny) - polecam najpierw posłuchanie oryginału, a potem poćwiczenie w wolnym tempie.

Na płytce macie tradycyjnie nagraną przeze mnie "roboczą" wersję do posłuchania.



Dodatkową ciekawostką jest fakt, że utwór ten przeleżał sporo czasu w szufladzie. Dopiero wiele lat po śmierci Jeffa Porcaro, członkowie TOTO przypomnieli sobie, że kiedyś nagrali taki kawałek (który nie wszedł na płytę). Płyty winylowe miały ograniczoną pojemność (nagrywało się przeważnie 45 minut muzyki). Wobec takiego stanu rzeczy, często w studiu trzeba było dokonać brutalnej selekcji utworów. Ku radości fanów po latach odkopano ten utwór, zremasterowano i wydano na płycie jubileuszowej o tytule TOTO XX.

Kolejny rockowy rytm pochodzi z utworu Good for You (Toto - Live in Budokan Hall - Tokio 1982). Mamy tu werbel, który jest grany na każdą ćwiartkę. Dzięki temu prostemu zabiegowi rytm niesamowicie pulsuje. Ważna też jest tu rola stopy - podobnie, jak w poprzednim rytmie, musi być zagrana z dużą precyzją.

Pamiętać należy, że dużą sztuką jest utrzymać taki rytm dłużej niż przez parę sekund. Jest to kluczowa kwestia dla kapeli, bo na tego typu rytmach często oparty jest cały utwór. Jeżeli będziemy się tu chwiać z time?m - może być nieciekawie.



Następny groove pochodzi z płyty TOTO Mindfields, gdzie na bębnach gra jeden z moich ulubionych perkusistów - Simon Phillips. Rytm ten pochodzi ze wstępu utworu pt. Mysterious Ways. Jest to rodzaj rockowego beatu, zagranego z tzw. bocznym kotłem. Zabieg jest dość prosty - partię hi-hatu przenosimy na floor tom (gramy na nim dokładnie tak, jakbyśmy grali na hi hacie). Tego typu rytmy gdzieniegdzie pojawiają się w rockowych utworach. M.in. bardzo często możemy usłyszeć je w repertuarze innej znanej grupy - U2 (gdzie na bębnach gra Larry Mullen).



Kolejne dwa przykłady - również z tej płyty - pochodzą z utworu pt. Caught In The Balance.
Jest to dość szybki i energiczny rockowy utwór. Pierwszy wariant jest bardziej oszczędny (jeżeli chodzi o grę stopy)



W drugim wariancie stopa gra dodatkowe nuty.



Podobne rytmy często występują w rockowych utworach (można je usłyszeć w nagraniach takich grup, jak Metallica, Kiss, AC/DC?) Ważne jest tu jak zwykle to, by umieć utrzymać ten groove dłuższy czas oraz by grać go z odpowiednią energią i ekspresją.

W omawianym przykładzie Simon Phillips trochę eksperymentuje ze stopą. My natomiast musimy raczej skupić się na dłuższym zapętleniu jednego taktu oraz szukaniu precyzji i time?u. "Góra" - czyli ręce, grają ciągle tak samo (nic się nie zmienia), za to w partii stopy są bardziej skomplikowane uderzenia. Z taką sytuacją mamy często do czynienia w rockowych rytmach (że to stopa jest podstawą i w pewnym sensie kreuje rytmy).

Następny przykład to utwór Freedom ze wspomnianej wcześniej płyty Steve Lukathera Candyman. Simon Phillips genialnie zagrał tu charakterystyczny rockowy groove (często używany np. w utworach Jimi Hendrixa). Werbel jest na każdą ćwiartkę. Stopa natomiast gra dość skomplikowane wartości. Trudność jak zwykle polega na tym, że trzeba grać to bardzo precyzyjnie. Każda nierówność jest od razu słyszalna i powoduje, że rytm "kuleje".



Teraz coś ciekawego dla sympatyków rytmów nieparzystych - rytm na 17/8. Utwór pochodzi również z płyty Steve Lukathera pt. Candyman. Tytuł utworu to Party in Simon?s Pants.

Od razu czuć, że Simon miał duży wpływ na powstanie tego utworu i tego groove?u. Zdradzę wam, że w nauce takich rytmów bardzo pomaga mi sfera melodyczna. Przede wszystkim staram się zaśpiewać temat. Jeżeli umie się zanucić temat i dysponuje podstawami techniki (jeżeli chodzi o grę na bębnach) - nie ma problemu z nauką nawet bardzo skomplikowanych, nieparzystych rytmów. Ułatwieniem nauki jest oczywiście posłuchanie i przeanalizowanie partii bębnów nagranych na płycie. Ten przykład jest dość trudny - kolejny raz podpowiadam, że najlepsze do nauki są wolne tempa i zapętlanie jednego taktu.

Można także rozpisywać sobie groove?y w nutach. Jednym bardziej pomaga taki system, a inni uczą się ze słuchu. Każdy musi tutaj znaleźć jakiś własny, skuteczny system nauki.



Kolejny przykład to następny fragment tego samego utworu - tym razem już na 4/4.
Mamy tu dość fajny rockowy rytm z ridem, który świetnie współgra z rytmicznym riffem gitar. Ta całość to przerywnik pomiędzy wcześniejszym rytmem na 17/8

Utwór Party in Simon?s Pants jest w konwencji jazz rockowej, a w zasadzie jest to rodzaj rockowego fusion, okraszonego nieparzystym metrum.



Następny groove pochodzi z płyty świetnego gitarzysty Jeffa Becka pt. Guitar Shop. Wybrałem utwór zatytułowany Stand on it. Na bębnach gra tu Terry Bozzio - bębniarz legenda, który poprzez zaadoptowanie melodyki do zestawu perkusyjnego stworzył swój niepowtarzalny styl. Specyfika tego utworu polega na tym, że Terry zagrał prosty beat - stopa i werbel bez hi-hatu. Celowo zwróciłem uwagę na ten rytm, aby przy okazji podzielić się z wami pewnym doświadczeniem. Spróbujcie nawet w teoretycznie prostym groovie na chwilę przestać grać na hi-hacie - tak, aby pozostał sam werbel ze stopą. Często okazuje się, że kiedy odłączymy hi-hat, stopa z werblem zaczynają się "chwiać" i wahać się w timie.

Zobaczcie, że czasami trzeba utrzymać taki groove dość długo (np. przez cały utwór - tak, jak zagrał Terry Bozzio). Dlatego zachęcam do porobienia różnych eksperymentów podczas grania tego typu rytmów. Możecie na chwilę "wyłączyć hi-hat". Na werblu można grać jedną ręką lub dwoma na zasadzie flamów. Można też później na moment popróbować z hi-hatem, który w tym samym czasie gra ćwierćnuty (nogą) itp. itd.



Teraz czas na prezentację perkusisty, który od kilku dobrych lat mnie fascynuje - Virgil Donati. W styczniowym numerze poświęcę mu cały odcinek (przy okazji tematu dotyczącego groove?ów z okolicy progresywnego rocka). Teraz tylko jeden rytm z płyty Planet X pt. Universe - tytuł utworu Her Animal.

Jest to przykład bardzo fajnego rockowego beatu. Zwróćcie uwagę, że jest tu taki moment - werbel zostaje sam, a stopa nie uzupełnia. Mówiłem już o tym zjawisku przy okazji jakiegoś wcześniejszego rytmu w kontekście dyscypliny. Nie trzeba zawsze wypełniać stopą każdej przestrzeni. Ten rytm to dobry przykład do poćwiczenia sobie, by powstrzymać w pewnym momencie nogę przed dodawaniem zupełnie zbędnych wartości.



Następny przykład to rytm z albumu Joe Satrianiego pt. Super Colossal. Utwór pt. Theme For A Strange World. I rzeczywiście - kawałek ten jest pełen jakiegoś niepokoju, zupełnie jak świat, w którym żyjemy. W wymienionym utworze jest dość ciekawy i w miarę szybki beat, który napędza cały utwór. Na bębnach dla Satrianiego zagrali Simon Phillips i Jeff Campitelli. W prezentowanym utworze zagrał Jeff Campitelli. Na potrzeby naszej szkoły nagrałem wam dwa warianty beatów, które w utworze Jeff gra zamiennie:



Różnica jest w partii stopy. Aranżując partię bębnów, warto swoją grą dopasować się do charakteru utworu oraz do poszczególnych jego części. Jeżeli mamy dość spokojną zwrotkę - nasz rytm może być zagrany bardziej oszczędnie. Natomiast, jeżeli w trakcie zwrotki napięcie utworu rośnie i zwrotka przeradza się np. w przedrefren, to możemy w tym przedrefrenie troszkę zagęścić stopę? itp. Stąd też w jednym utworze często mamy kilka pokrewnych rytmów.

Na koniec rytm z ostatniej płyty Steve Lukathera pt. All?s Well That Ends Well. Mówiłem już o tej świetnej płycie wcześniej. Utwór pt. Brody?s. Mamy tu genialny, osadzony, rockowy groove. Na bębnach gra tu Eric Valentine. Groove jest raczej spokojny. Im tempo wolniejsze tym często trudniej taki rytm utrzymać, dlatego zaklinam was i siebie, aby dużo ćwiczyć w takich tempach. Utwór ten naprawdę groove?i (warto puścić sobie go chociaż raz na You Tube - na pewno przyznacie mi rację.



Reklama