Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

" /> Zobacz porady i podpowiedzi od śmietanki perkusyjnej... Perkusista Zamów listopadowe wydanie >>Ulubiony kiosk
Reklama

Stopy metali ciężkich cz.10 - Ankle motion

Niniejszy cykl warsztatów poświęcony jest w całości ekstremalnej grze na dwie stopy. Co za tym idzie, staram się tu przedstawić wszelkiego rodzaju wskazówki, mające na celu pomoc w rozwoju zarówno technicznym, szybkościowym, jak i wytrzymałościowym waszych stóp. do dzieła!

"ANKLE MOTION"


WPROWADZENIE

Dziś omówimy sobie dokładnie "Ankle motion" czyli technikę grania z kostki. Jeśli do tej pory używaliście całych kończyn do egzekucji uderzeń stopami, przeskoczenie na grę tą techniką będzie dość czasochłonne. Jeśli jednak uważnie studiowaliście dotychczasowe epizody mojego poradnika, zaręczam, że będzie to kwestia dosłownie kilku dni. Technikami najbardziej przydatnymi przy przejściu na Ankle motion są "heel up" i "heel down". Ankle motion polega na znalezieniu dokładnego punktu balansu ciała na siedzisku (znajduje się on w tylnej jego części) tak, abyśmy nie wywierali nacisku na pedały. I tak, by utrzymać równowagę w wykonywaniu uderzeń, jak w "heel down" przy uniesionych nieco piętach. Daje nam to większą siłę uderzeń, jednak kontrola ich jest nieco trudniejsza niż w przypadku obu wymienionych przed chwilą technik. Zatem ciężarki na nogi i jedziemy!

RUCH "ANKLE MOTION"

Oto jak prezentuje się cios zadany tą techniką (Fot. 1, 2, 3, 4)


Punktem wyjścia jest ułożenie stóp na footboardach mniej więcej w połowie ich wysokości i delikatne spoczęcie na precyzyjnie równoważonej sprężyną desce. W ten sposób bijak zbliża się delikatnie ku naciągowi a stopa gotowa jest do akcji. Nabieramy lekkiego rozpędu, powodując cofnięcie bijaka, następnie za pomocą jedynie stawu skokowego "wpychamy" bijak w membranę, pozwalając mu się swobodnie odbić. Jesteśmy tym sposobem gotowi do oddania kolejnego uderzenia. Ważne tutaj jest precyzyjne ustawienie oraz wyczucie mechanizmu, na którym gramy. Początkowo proponuję minimalne ustawienie napięcia sprężyny oraz dość duży kąt nachylenia bijaka. W ten sposób mechanizm zyska na bezwładności i łatwiej będzie nam wprowadzić go w ciągły ruch (jak odbijanie piłeczki stopą…). Z czasem napinać będziemy mocniej sprężynę, co pozwoli nam na osiąganie większych prędkości. Nie polecam zaczynać od maksymalnego naprężenia, gdyż nasza stopa może nie nadążyć za pedałem.

TRENING I PROGRES

Trening standardowo zaczniemy od skoncentrowania się na wyćwiczeniu każdej ze stóp z osobna. Muszą one nabrać wprawy (zwróćmy uwagę na nieco intensywniejsze utylizowanie kończyny słabszej) siły i wytrzymałości. Balans na tym poziomie wtajemniczenia nie będzie rzeczą najistotniejszą. Zapierać się możemy drugą nogą. Zabawa zaczyna się, kiedy zaczniemy ćwiczyć uderzenia naprzemienne. Tutaj należy odchylić nieco tułów do tyłu i bardzo powoli, z metronomem, uderzać naprzemiennie P, L, P, L… Balans przy grze za pomocą Ankle motion odbywa się na płaszczyźnie tył-przód, czyli wraz ze wzrostem tempa pion tułowia będzie przechylał się do przodu. Im szybciej uderzamy, tym większy nacisk będziemy w stanie zrównoważyć. Polecam także użyć lustro, umieszczone z boku tak, abyśmy dokładnie widzieli ruchy, jakie wykonują nasze stopy. Pomoże nam to zaobserwować różnice, lecz także pozwoli na zmianę perspektywy, przez co zautomatyzujemy nasze poczynania. Użycie lustra jest kolejnym czynnikiem, usprawniającym proces nauki gry nowymi technikami oraz ich utrwalanie. Nabrawszy pewnej wprawy wróćmy do poprzednich odcinków "Stóp metali ciężkich" i pracujmy z ćwiczeniami w nich omówionymi, a nasz komfort gry oraz tempa wzrosną drastycznie. W kolejnym, ostatnim już odcinku mojego poradnika, poruszymy ostateczne zagadnienia, konkludujące cały proces nauki ekstremalnej gry stopami. Do przeczytania zatem już za miesiąc!

Łukasz Lucass Krzesiewicz

Reklama