Reggae" to jamajska muzyka rozrywkowa powstała w latach 60-tych XX-wieku, zawdzięczająca swój niepowtarzalny "kołys" i hipnotyczno-transowy charakter wymieszaniu tradycyjnej jamajskiej muzyki folkowej "mento" (która zaczęła kształtować się w drugiej połowie XIX w.) z "calypso" (Trynidad i Tobago) oraz "jazz’em" i "R’n’B". Spopularyzowana w latach 70-tych XX w. m.in. przez Boba Marleya.

" /> Tommy Clufetos we wrześniowym numerze Perkusista Przejrzyj online >>Ulubiony kiosk
Reklama

Drumset Academy - One drop reggae

Reggae" to jamajska muzyka rozrywkowa powstała w latach 60-tych XX-wieku, zawdzięczająca swój niepowtarzalny "kołys" i hipnotyczno-transowy charakter wymieszaniu tradycyjnej jamajskiej muzyki folkowej "mento" (która zaczęła kształtować się w drugiej połowie XIX w.) z "calypso" (Trynidad i Tobago) oraz "jazz’em" i "R’n’B". Spopularyzowana w latach 70-tych XX w. m.in. przez Boba Marleya.

Upalne, letnie dni sprzyjają temu, aby trochę odpuścić i wyluzować. Zróbmy tak też w naszym graniu. Zajmijmy się oszczędną stylistyką grania reggae, zwaną "one drop", która została wykreowana przez sesyjnego perkusistę jamajskiego Winston’a Grennan’a, a spopularyzowana przez Carlton’a Barrett’a, perkusistę m.in. Boba Marleya. Charakteryzuje się ona jednoczesnym graniem akcentów bębna basowego i werbla na drugiej i czwartej ćwierćnucie taktu, czyli "back-beat’u".

Werbel najczęściej grany jest "rim click’iem" (lub jak kto woli "rim shot’em tłumionym"), natomiast hi-hat akcentujemy na "i" ("off-beat"). Brzmienie tego rytmu przypomina dźwięk spadającej kropli deszczu - stąd nazwa "one drop". Każdy perkusista przyzwyczajony jest do rozpoczynania rytmów od stopy, a więc na początek trzeba pozbyć się tego odruchu. Poprzez ominięcie stopy na "raz" i na "trzy", uzyskujemy specyficzne kołysanie rytmu, uzupełnione akcentem hi-hatu na "i":

Ważnym czynnikiem jest precyzyjne, jednoczesne zagranie werbla i stopy w jednym punkcie. Grasz to idealnie w punkt? Nagraj się i odsłuchaj. Najlepszym sposobem na sprawdzenie naszej precyzji jest nagrywanie swojej gry. Słuchając siebie z nagrań (nawet bardzo roboczych) można wysłyszeć rzeczy, o których grając nie mieliśmy pojęcia. W kolejnych przykładach hi-hat będzie grał wszystkie ósemki, akcentując każde "i". Pojawi się także otwieranie hi-hatu:

Wracamy do grania hi-hatu tylko na "i". W drugiej i czwartej grupie zdwajamy uderzenia, uzyskując dwie szesnastki. Daje to nam odczucie większej "skoczności" rytmu. Przykład nr 6 to wersja "shuffle" poprzedniego przykładu. Zamiast dwóch szesnastek, zagramy pierwszą i trzecią nutkę z trioli. Doda nam to odrobinę "swingu", rytm będzie bardziej rozkołysany.


W przykładzie nr 7 zdwajamy każdy hi-hat grany na "i", czyli uzyskujemy dwie szesnastki przed i po werblu. Wersja "swingująca" to przykład 8. Cały czas pamiętajmy, że gramy "one drop", czyli akcentujemy stopę i werbel na 2 i 4:

Zagęścimy teraz nieco hi-hat. Zagrajmy ostinato składające się z trzech uderzeń, natomiast w przykładzie nr 10 wprowadzimy znowu triolowy charakter pulsacji.

Proponuję zacząć ćwiczyć w tempie 80. Można je potem zwiększać lub zmniejszać.

Nagrane na płycie przykłady audio mogą posłużyć nie tylko jako "ilustracja" artykułu, ale także jako podkłady do ćwiczenia. Zagrajmy to razem! Pamiętajcie o tym, że artykuł ten nie wyczerpuje tematu grania rytmów "reggae".

Zaproponowałem tylko kilka wariantów na dobry początek. Poszukujcie inspiracji słuchając klasyków gatunku. Grajcie razem z nagraniami. Pozwoli wam to "złapać" odpowiednie wyczucie czasu.

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Piotr Czyja

Piotr Czyja - instruktor szkoły perkusyjnej Drumset Academy. Nauczyciel z ponad 15-letnim doświadczeniem. Prowadził wiele warsztatów w Polsce, jak i za granicą m.in. "Warsztaty Werblowe" czy "Pociąg perkusyjny". Zafascynowany różnorodnością gatunków muzycznych i technik perkusyjnych, w tym legendarnych technik Gladstone’a oraz Moellera.

Reklama