Tym razem Pawulon porwał się za kucie kompozycji o wręcz obłędnej partii perkusyjnej. Prawdziwe inferno.

" /> PRZEJRZYJ ONLINE PAŹDZIERNIKOWY NUMER Perkusista PRZESYŁKA GRATIS >>Ulubiony kiosk
Reklama

Na kowadle - Behemoth - Slaying the Prophets ov Isa

Tym razem Pawulon porwał się za kucie kompozycji o wręcz obłędnej partii perkusyjnej. Prawdziwe inferno.

Najlepiej, żeby sam o tym powiedział. "Bierzemy na warsztat jeden z trudniejszych kawałków w dyskografii Behemoth. Pierwszy track z płyty "The Apostasy“. Według mnie ten numer to esencja stylu Zbyla. Jest zawrotna prędkość, jest ciekawy, niebanalny aranż. Jego styl gry jest jednym z najbardziej charakterystycznych na światowej scenie ekstremalnej. Spróbujmy przyjrzeć się bliżej kilku fragmentom wspomnianego numeru.“

Fragment 1 (0:00 - 0:22)


"Już od pierwszych dźwięków mamy do czynienia z totalną zagładą. Wejście po tomach (RLRLKK) i krótki bomb blast z chiną przecięty flamem na werblu. Następnie akcenty na crashach i lecimy dalej z bomb blastem, wybijając akcenty na chinie. Pod koniec każdej frazy przejście podkreślające gitary. Na koniec tego fragmentu przechodzimy w tradycyjny blast z ride i niemalże sygnaturowe przejście Zbyszka między werblem a tomami zakończone cięciem na crashu. Wszystko brzmiałoby dość "prosto“, gdyby nie fakt, że ten fragment jest grany oryginalnie w tempie 129 BPM (32kami) czyli niemal 260 BPM ... Powodzenia. Ja się spociłem (śmiech).“


Fragment 2 (1:49 - 2:34)


"Powiedzmy, że to takie "zwolnienie“ w numerze. Ponownie mierzymy się z jedną z mocnych stron Inferno - ultraszybkie serie na stopach. Góra trzyma time i wypełnia triolowymi lub sekstolowymi przejściami. W wolnym tempie jest to w miarę proste - ale, jak można się domyślić, tempo jest dość wyśrubowane. Ogólna zasada przy graniu takich serii na stopach - im szybciej tym spokojniej i luźniej - nie na huurraaaa! Opanowanie i spokój to klucz do sukcesu. Dość kłopotliwe może okazać się też samo zakończenie tego fragmentu. Nagle przechodzimy z podziału trójkowego w ósemki i czwórkowy bomb blast. Aby się dobrze wstrzelić i nie rozchwiać początku potrzeba spędzić trochę czasu przy bębnach. Jak zawsze polecam ćwiczyć takie rzeczy od wolnego tempa.“


Fragment 3 (3:03 - 3:22)


"Finał kawałka. Najszybsza część (tempo w numerze zmienia się kilkukrotnie) Tym razem zawrotne 138 BPM (276 BPM). Tradycyjny blast śmierci przecinany akcentami na crashach. Na koniec frazy szybki roll między werblem a stopami (RLRLKKKK). Sama końcówka to szalone przejście po tomach, przeplatane stopami i werblem, wykończone bomb blastem z chiną. Proste, nie?“.


"Jest to chyba najbardziej kondycyjny numer, za jaki się braliśmy w naszym cyklu. Osobiście zajęło mi trochę czasu doprowadzenie do takiej formy, jaką widać na wideo. Dalej nie jest to idealnie, jeszcze kupa pracy przede mną, ale najważniejsze to konsekwentnie realizować swoje cele i się nie poddawać, czego wam i sobie życzę! Do następnego!“.

Pełne wersje wszystkich filmów dostępne na: media.avt.pl



Paweł "Pavulon" Jaroszewicz
Specjalista od galerniczej roboty, który wykuwał stal m.in. w zespołach Vader i Decapitated. Obecnie operuje młotami w Hate i Antigama. Wylewał surową stal niemal w każdym zakątku ziemi. Łączy w swojej grze moc i szybkość, dzięki czemu jego partie bębnów brzmią organicznie i agresywnie.

Lekcja ukazała się w numerze październik 2016






Reklama