Maciej Mackiewicz

Dodano: 09.03.2018
Autor: Wojtek Andrzejewski

Perkusista z Gołdapi zakochał się w cajonach. Do tego stopnia, że w 2015 roku stworzył na Facebooku potężne forum dla cajonerów – Polish Cajon Forum, a chwilę później – Polishcajon.blog.pl, który śmiało można nazwać najlepszą polską stroną na temat „karmników”.

37-letni Maciej „Ośmiornica” Mackiewicz opowiada o tym, jak w Globalnej Wiosce wygląda praca niezależnego testera cajonów.

Wojtek Andrzejewski: Od kiedy interesujesz się cajonami?

Maciej Mackiewicz: Moja fascynacja cajonami rozpoczęła się w 2015 roku. Cajon po raz pierwszy usłyszałem i zobaczyłem na koncercie Jacka Stęszewskiego, który poprzedzał występ Anny Marii Jopek. Byłem pod ogromnym wrażeniem jego brzmienia, które przypominało mi „mały zestaw perkusyjny”. Wcześniej nie znałem tego instrumentu, aczkolwiek wiedziałem o jego istnieniu. Nie sądziłem, że cajon będzie brzmiał tak znakomicie, wcale nie ograniczając cajonera podczas gry.

Jesteś perkusistą. Jak zaprzyjaźniałeś się ze skrzynką?

Jako bębniarz znam schematy i podziały rytmiczne. Jednak cajon okazał się zgoła innym instrumentem od zestawu perkusyjnego. Przede wszystkim na cajonie nie trzeba było uderzać w płytę przednią pałkami, a nogi zeszły na plan dalszy. Mimo to w miarę szybko opanowałem podstawowe rytmy i zacząłem grać z moim zespołem właśnie na cajonie. W miarę upływu czasu skrzynka zaczęła mi się coraz bardziej podobać. Mogłem grać nie tylko na próbach, ale dosłownie w każdym innym miejscu i to sam. Myślę, że to spowodowało, że cajon bardzo głęboko wszedł w moje muzyczne życie.

Jakiego cajonera obserwowałeś? Kto cię inspirował?

Jest ich kilku. Jednak największe wrażenie wywarł na mnie australijski cajoner Ross McCallum. Na swoim kanale na YouTube pt. „Cajon Groove Guide” Ross udostępniał tutoriale, gdzie w prosty i dostępny dla cajonerów sposób, pokazywał podstawy gry na skrzynce. Lekcje opierały się o podstawowe rytmy, które były dosłownie zaadoptowane z zestawu perkusyjnego na cajon. Ross pokazywał także bardziej zaawansowane techniki m.in. „finger roll” (potocznie nazywane rolkami), „five roll” oraz „paradidle” oparte na naturalnym rolowaniu dłońmi za pomocą dźwigni nadgarstkowych. Poza tym cajoner z Australii pokazywał, jak używać nóg za pomocą takich technik, jak m.in.: „Foot Slide” oraz „Herta – Rudiment”. Mówiąc o inspiracjach nie sposób nie wspomnieć również o Daddim Bahmanim, który jako cajoner podchodził do skrzynki w sposób nowatorski i bardzo współczesny. Jego sola pt. „Modern Cajon Solo” są bardzo inspirujące. Poza tym chciałbym wymienić jeszcze kilka nazwisk, które są warte zapamiętania, jeśli chodzi o cajonowy współczesny trend i styl grania: Heidi Joubert, Hakim Ludin, Matthew Whitehouse, David Kuckhermann. Poza wymienionymi osobami inspirują mnie również cajonerzy flamenco m.in.: Piraña, José Montaña, Dani Moreno, Juan Ruiz, Jaime Nadal czy też Roberto Arroyo. Większość z tych fantastycznych cajonerów jest na Polish Cajon Forum.

Kiedy i w jakich okolicznościach powstał twój blog oraz prawdopodobnie największe polskie forum o cajonach na Facebooku?

Może zacznę od forum, które powstało znacznie wcześniej niż blog. Gdy kupiłem swoją pierwszą skrzynkę, w której zakochałem się od pierwszego stuknięcia, zacząłem poszukiwania ciekawych postów, artykułów czy materiałów wideo w naszym rodzimym języku. Nie znalazłem jednak za wiele informacji. Większość tutoriali wideo czy blogowych postów była w języku obcym. Postanowiłem to zmienić i założyłem grupę na Faceboku pod nazwą Polish Cajon Forum. Wcześniej istniejące – niepolskie grupy – Cajon Forum czy Play Cajon skupiały w większości cajonerów, mówiących po hiszpańsku. Chciałem, aby w naszym kraju też było takie forum. Dlatego 5 kwietnia 2015 roku założyłem POLISH CAJON FORUM. W późniejszym etapie, po zebraniu i publikowaniu przeróżnych postów na Polish Cajon Forum na FB, postanowiłem stworzyć stronę, która byłaby skondensowaną wiedzą dla naszych rodzimych cajonerów. W listopadzie 2016 roku założyłem polishcajon.blog.pl. Posty na FB trzeba wyszukiwać. Na moim blogu wszystko jest ułożone tematycznie i posegregowane. Można tam znaleźć wiele informacji m.in. o historii cajonów, rodzajach cajonów, technikach, strojeniu, polskich wytwórcach, a także filmiki o cajonach. Blog oparty jest o moje autorskie artykuły, związane z tematyką skrzynek.

Jak rozwijałeś bloga? Co było trudnym momentem? Ilu masz obecnie użytkowników?

Polishcajon.blog.pl tak naprawdę rozwijał się sam. W pewnym sensie informacje, które publikowałem na forum, znalazły się również na blogu. W rozwoju strony bardzo pomogło mi forum, na którym nawiązałem kontakt z wieloma cajonerami, producentami i wytwórcami tych instrumentów – nie tylko z Polski. Pisałem artykuły i posty w oparciu o wiadomości uzyskane od profesjonalnych cajonistów. W celu promocji polskich skrzynek postanowiłem również testować polskie i zagraniczne cajony. Nagrywałem więc filmiki i umieszczałem je na moim kanale na YouTube „Maciej Ośmiornica”, które z kolei udostępniałem na blogu oraz forum. Nawiązałem kontakty również z portalami perkusyjnymi oraz z niektórymi sklepami muzycznymi. Trudnym momentem w rozwoju forum było uzyskanie pierwszych 500 członków. Miałem świadomość, że cajon jest nową materią, ale dotarcie do szerszej grupy odbiorców wymagało i wymaga przekonania większości pałkerów do grania na cajonie podczas koncertów „bez prądu”. Jednak cieszy mnie fakt, że to powoli się zmienia. Perkusiści czy perkusjonaliści zaczynają doceniać cajon i traktować go jako pełnoprawny instrument perkusyjny. Obecnie na Polish Cajon Forum jest ponad 1400 pasjonatów cajonów.

A nie jest to trochę tak, że z wygodnictwa kochamy cajony? Nie trzeba na dżoba targać ze sobą miliona bębnów, tylko wszystko mieści się w jednym pudełku...

Od dawien dawna wiadomo, że perkusista przychodzi zawsze pierwszy, aby rozstawić sprzęt przed koncertem i schodzi ze sceny ostatni, póki nie posprząta po sobie gratów ze sceny. Z cajonerem jest trochę inaczej, chociaż nie do końca. W przypadku, gdy używamy tylko cajona bez żadnego dodatkowego asortymentu na scenie, to cajoner może powiedzieć o wygodzie. W szybki sposób podepnie cajon pod mikrofon i jest przygotowany do gry. Sprawa się komplikuje, gdy cajoner ma rozbudowany zestaw o talerze, stopę do cajona lub oddzielną centralę, sampler, shakery, czy też inne przeszkadzajki. Wtedy taki cajonowy zestaw niczym się nie różni od perkusji wraz z całym hardwarem. Jednak cajon na co dzień pozostaje skrzynką, którą możemy zabrać wszędzie, w dosłownym sensie. Uwielbiam grać w plenerze i to sprawia, że cajon jest dla mnie instrumentem niezastąpionym w tej materii.

Zajmujesz się recenzowaniem „karmników” z sukcesem w konkursie Golden Cajon Award 2017. Jak wygląda twoja robota?

Do każdej skrzynki podchodzę indywidualnie. W każdym testowym poście umieszczam dokładny opis budowy cajonu wraz z jego systemem werblowym oraz wyrażam swoje wrażenia z grania. Niejednokrotnie kontaktuję się z producentami i opowiadam im o moich spostrzeżeniach. Testuję zarówno polskie cajony, jak i hiszpańskie, niemieckie, a także amerykańskie. Jedno z moich nagrań zajęło czwarte miejsce w prestiżowym, międzynarodowym konkursie Golden Cajon Award 2017, organizowanym przez niemiecką firmę Schlagwerk, produkującą cajony.

Jak oceniasz polskich producentów tych instrumentów i ich rynek? Mam wrażenie, że ten rynek rośnie.

Jeśli chodzi o nasze rodzime podwórko, to nasz polski cajonowy rynek nie jest tak rozbudowany, jak niemiecki czy hiszpański, ale powoli nabiera rozpędu. Świadczy o tym fakt powstawania coraz to nowych producentów czy mniejszych wytwórców. Zliczyłem około trzydziestu rzemieślników, zajmujących się materią cajonową. Polscy producenci są bardzo kreatywni. Niejednokrotnie tworzą cajony „po swojemu”, nadając im charakterystyczną niepowtarzalność. Mimo to nasz rynek nie jest łaskawy i przeważnie nowości, jakimi wciąż są w Polsce cajony, obdarowuje ograniczonym zaufaniem. Chodzi mi o dojście do profesjonalnych sklepów i sprzedaż większą, aniżeli poprzez własną stronę internetową. Mimo to jestem optymistą i wierzę, że zmieni się to z chwilą zwiększonego popytu na te instrumenty.

Czy już jesteś w swoim zespole perkusjonistą, czy jeszcze perkusistą? Odejście od zestawu do cajona niesie za sobą ogromne zmiany w świadomości muzycznej, a ta skutkuje innym podejściem do grania i doboru instrumentów. Jak jest z tym u ciebie?

W swoim zespole gram na perkusji. Uwarunkowane jest to przede wszystkim alternatywnym stylem, w którym cajon nie do końca by się sprawdził. Cajon jest bardzo uniwersalnym instrumentem, ale jeśli chodzi o muzykę akustyczną. Oczywiście gram w różnych projektach używając cajona i brzmi to bardzo dobrze, jednak uważam, że skrzynka najlepiej pasuje do grania unplugged – bez prądu. Gdy przerzucam się z garów na cajon, to odczuwam znaczącą różnicę. Są to zupełnie inne płaszczyzny. Mimo, że rytm po części jest ten sam, to podejście do instrumentu zupełnie inne.

Jak planujesz rozwijać bloga i forum? Co przed nami?

Moje cajonowe plany na przyszłość związane są z promocją Polish Cajon Forum oraz polishcajon.blog.pl. Chciałbym dotrzeć do szerszej liczby sympatyków, którzy wcześniej nie słyszeli o forum czy o moim cajonowym blogu. W planach są również testy kolejnych polskich skrzynek oraz posty na blogu. Na Polish Cajon Forum jest bardzo dużo kreatywnych osób, które podsuwają mi również tematy do napisania. Niejednokrotnie członkowie forum wrzucają filmy czy posty, które w materii cajonowej są dla mnie nowością oraz tematem do dalszej dyskusji i opisania. Mam nadzieję, że cajonowa pasja w Polsce będzie się rozwijać, a entuzjastów tego instrumentu przybywać.

Zmajstrowałeś kiedyś samodzielnie skrzynkę?

Kiedyś samodzielnie zrobiłem cajonito – mniejszego brata cajona oraz pełnowymiarowego – dla kolegi. Do tego trzeba mieć umiejętności stolarskie, więc zostawiam to profesjonalistom (śmiech).

Rozmawiał: Wojtek Andrzejewski
Fot. archiwum Maćka Ośmiornicy