Marek Olma

Dodano: 21.11.2019

Gra w zespole, sesje nagraniowe, nauczanie, prezentacje, czy nawet próba sił w roli perkusyjnego youtubera – jest wiele miejsc, gdzie bębniarz może się próbować realizować. Mało kto myśli o pracy w musicalu. Może dlatego, że jest to miejsce niesamowicie wymagające. Zajrzyjmy do krakowskiego teatru muzycznego Variété.

W zasadzie każdy z możliwych zawodów, jaki jest przewidziany dla perkusisty, ma mały margines, przeznaczony na niedociągnięcia lub niekoniecznie pozytywne zwyczaje danego bębniarza. Znajomość nut, punktualność, wizerunek sceniczny, koleżeńskość, uniwersalność muzyczna czy nawet niezbyt etyczny tryb życia to elementy, które zamiennie, w zależności od miejsca i sytuacji, są w jakimś tam stopniu dopuszczalne lub mówiąc może mniej zachęcająco – nie stanowią przeszkody nie do przejścia.

Jest jednak miejsce, gdzie takiego marginesu absolutnie nie ma i perkusista musi się wykazać absolutnym profesjonalizmem pod każdym względem. Właśnie o takiej sytuacji rozmawiamy z naszym gościem. Marek Olma kilka razy w tygodniu siada naprzeciw licznej widowni i w oparciu o 90-stronicowy zeszyt z nutami synchronizuje swoją grę pod grupę tancerzy, tancerek, wokalistów i wokalistek, uwijających się na scenie w spektaklu „Chicago”.

Perkusista: Podobno w trybie pracowniczym pijasz dużo kawy...

Ten artykuł przeczytasz jedynie w ramach pełnego dostępu cyfrowego. Dołącz do grona naszych czytelników i korzystaj z pełnej zawartości serwisu!
Perkusista - online
Promocja! Miesiąc za "piątaka"
Quiz - MORE REMO
1 / 12
Jak nazywają się naciągi do cichego grania?
Dalej !
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"