Pechowy rok Paula Bostapha

Dodano: 12.09.2011

W jednym z ostatnich wywiadów Paul Bostaph, perkusista Testament, opowiedział o kontuzji, która tymczasowo wykluczyła go z działalności w zespole.

Informowaliśmy już, że Paul Bostaph, z powodu kontuzji nie wziął udziału w nagrywaniu nowej płyty Testament, zatytułowanej "The Dark Roots Of Earth". Za bębnami zastąpił go Gene Hoglan, a w bonusowych kawałkach pojawił się perkusista Lamb of God - Chris Adler.

Bostaph wciąż jednak pozostaje regularnym perkusistą Testament.

"Ten rok jest naprawdę bardzo interesujący. Nie tylko z powodu mojej kontuzji nadgarstka. Wcześniej rozwiodłem się... Najpierw więc był rozwód, a później ta nieszczęsna kontuzja (...) Nie byłem pewny, czy jeszcze kiedykolwiek wrócę do grania. A zespół musi iść do przodu. Rozumiem ich w 100 procentach i mają moje pełne błogosławieństwo we wszystkim co robią." - powiedział pałker w jednym z ostatnich wywiadów.

A jak doszło do tajemniczej kontuzji? Okazuje się, że perkusista miał zwyczaj ćwiczyć we własnej salce prób, którą dla odpowiedniego klimatu utrzymywał w półmroku. Pewnego marcowego dnia, po zakończeniu ćwiczeń, Bostaph... potknął się i przewrócił o porozrzucane dookoła elementy swojego zestawu.

Takie rażące zignorowanie zasad BHP miało jednak poważniejsze konsekwencje: "Po kilku godzinach zauważyłem, obrzęk na nadgarstku. Nie wiedziałem co to jest, poszedłem więc na fizjoterapię, gdzie okazało się, że jest to zapalenie ścięgna". Niestety cała przygoda skończyła się operacją przywodziciela palca wskazującego prawej ręki bębniarza. Bostaph wraca już jednak do zdrowia i jest przekonany, że wkrótce wróci do grania.