Ponad 200-letnie werble Outlaw

Dodano: 16.11.2011

Michael Outlaw zajmuje się zawodowo wytwarzaniem mebli, prywatnie natomiast jest zapalonym perkusistą. Pewnego dnia, podczas podróży po Bałkanach, Michael zauważył plantację ponad 200-letnich drzew... Po chwili wyjeżdżał już z niej z paczką wiekowych desek i ciekawym pomysłem w głowie.

Historia powstania manufaktury Outlaw Drums to na dobrą sprawę historia jednego człowieka, wielkiego fana perkusji i producenta mebli na zamówienie w jednym - Michaela Outlawa. Pomysł na jej założenie zrodził się w jego głowie podczas europejskich wojaży w poszukiwaniu wyjątkowych gatunków drzew. To właśnie z Albanii i Gruzji Michael przywiózł pierwsze kawałki drewna, których stworzył unikatowe werble.

"Urzekło mnie ich naturalne piękno, zapach i unikatowość" - wspomina Outlaw. Właśnie wtedy postanowił zbudować swój pierwszy werbel, który będzie różnił się od innych nie tylko brzmieniem, ale i niezwykłą historią pochodzenia.


Dzisiaj jego manufaktura nadal produkuje unikatowe werble z wiekowego drzewa. Pozyskiwane jest ono ze starych, ponad 200-letnich beczek, drewnianych domów czy łodzi.

Michael Outlaw
opracował również specjalny system sklejania desek w korpusy przy użyciu mniejszej ilości kleju co zapewnia przyszłym bębnom jeszcze lepsze właściwości brzmieniowe.


Pomysł może i szalony, ale efekt piorunujący. No bo czy nie chcielibyście mieć w swoim zestawie werbla wykonanego przykładowo z 300-letniej beczki po whisky?

Więcej informacji znajdziecie na stronie:

http://outlawdrums.com/


(krn)