Tom Araya o odejściu Lombardo

Dodano: 07.11.2013

Temat związany z burzliwym odejściem Dave'a Lombardo ze Slayer wciąż wraca jak bumerang. W jednym z ostatnich wywiadów Tom Araya przedstawił swoją wersję wydarzeń.

"Dave pierwotnie opuścił zespół w 1991 czy 1992 roku. Jego miejsce na dwa lata zajął Jon Dette, a później pojawił się Paul Bostaph, z którym nagraliśmy cztery znakomite albumy. Wtedy zdecydował o odejściu z zespołu. Nasz manager skontaktował nas z Davem i kiedy zebraliśmy się razem aby nagrać "Christ Illusion" Dave zaproponował pomoc. Chcieliśmy być wobec niego fair, dlatego zaproponowaliśmy mu kontrakt z zespołem."

"Niedawno otrzymaliśmy propozycję koncertów w Australii. Kiedy na próbach przygotowywaliśmy się do tej trasy, on wydawał się robić coś zupełnie innego i powiedział nam coś co całkowicie wytrąciło z równowagi mnie i Kerry'ego. Kerry popatrzył na niego i powiedział: 'jeśli myślisz w ten sposób, to po co w ogóle robimy próby przed tą trasą?' Dlatego napisaliśmy mu list, w którym zapytaliśmy go, czy czy zamierza z nami zagrać australijskie tour i dająć mu do zrozumienia, że musimy znać odpowiedź. Jednak on nigdy nie odpowiedział."

"Znaleźliśmy się w sytuacji, w której musieliśmy coś zrobić, dlatego złapaliśmy Jona Dette, aby ponownie zagrał z nami. Po tym co się stało w związku z australijskim tour, uznaliśmy, że musimy iść naprzód i daliśmy mu (Lombardo - przyp.) znać, że nie potrzebujemy już więcej jego usług. To go bardzo zdenerwowało i napisał oświadczenie na Facebooku. Ujawnił w nim rzeczy, których nie powinien był ujawniać. Strasznie nas to wkurzyło, wkurzyło mnie. Byłem naprawdę wkurwiony. Nie mogłem uwierzyć, że mógł to poddać pod osąd opinii publicznej. Po tym co się stało, Jeff, ja i Kerry, skontaktowaliśmy się telefonicznie i przeprowadziliśmy na ten temat rozmowę. W ten sposób wypłynęła kandydatura Paula. To zresztą było oczywiste, w końcu grał w zespole przez ponad 12 lat. Spytaliśmy go telefonicznie, czy jest tym zainteresowany, a on okazał się bardziej niż zadowolony z tej propozycji. To była łatwa decyzja, Paul jest niesamowitym bębniarzem."


Przypomnijmy, że wersja Dave'a Lombardo, którą bębniarz przedstawił na FB brzmiała: "W ostatni poniedziałek spotkałem się z Kerrym i Tomem na próbie przed australijskimi koncertami i zaproponowałem im nowy biznesowy model, który byłby najlepszą metodą ochrony interesów Slayer. Kerry dał mi wyraźnie do zrozumienia, że nie jest zainteresowany żadnymi zmianami, a jeśli chcę dalej kłócić się na ten temat poszuka innego bębniarza. W czwartek przyjechałem na próbę, tak jak było ustalone, o 13, ale Kerry się nie zjawił. Zamiast tego o 18:24 dostałem maila od prawników, w którym poinformowano mnie, że nie wezmę udziału w trasie po Australii."

Chyba nigdy nie dowiemy się, kto mówi prawdę...