Shawn Drover o Megadeth

Dodano: 29.07.2015
W jednym z ostatnich wywiadów Shawn Drover zaprzeczył wciąż krążącym pogłoskom o konflikcie w szeregach Megadeth, który skłonił go do opuszczenia zespołu.
Co więcej, były bębniarz Megadeth stwierdził, że o okresie spędzonym w kapeli może powiedzieć "jedynie same dobre słowa". "Każdy oczekuje jakiś złych sensacji, ale nic takiego nie kryje się za moją decyzją. Grałem w Megadeth ponad 10 lat. To dłużej niż ktokolwiek inny w zespole, poza dwójką Dave'ów (Mustaine i Ellefson). Czekała nas naprawdę konkretna przerwa w aktywności - mająca trwać blisko rok - dlatego pomyślałem, że jeśli kiedykolwiek mam skoczyć w bok i zrealizować własne pomysły, właśnie ten moment będzie najbardziej odpowiedni. Stąd moja decyzja. O doświadczeniu wyniesionym z Megadeth mogę mówić jedynie pozytywnie. Prawda jest taka, że gdybym nie grał w tym zespole nie rozmawialibyśmy teraz."

Przypomnijmy, że Drover opuścił Megadeth w listopadzie 2014, a kilka godzin później o takiej samej decyzji poinformował gitarzysta formacji Chris Broderick. Jak powiedział później Dave Mustaine rozstanie nastąpiło "bez pożegnania". Po pewnym czasie obaj panowie poinformowali, że pracują wspólnie nad projektem Act of Defiance, w który zaangażowani są również były wokalista Scar The Martyr Henry Derek Bonner oraz basista Shadows Fall Matt Bachand.

Zapytany o tę kwestię Drover odpowiedział: "To rzeczywiście stało się tego samego dnia, ale to był przypadek. Oczywiście rozmawialiśmy wcześniej o tym w jakim miejscu są nasze muzyczne kariery i czym chcielibyśmy zająć się w przyszłości. Zarówno jeśli chodzi o sprawy personalne jak i muzyczne, Chris i ja nadajemy na podobnych falach i żaden z nas nie chciał rocznej przerwy. Okazało się, że na serio myślimy o zrobieniu czegoś razem, dlatego postanowiliśmy podążyć tą ścieżką."