Oskarżony perkusista opuszcza Sigur Rós

Dodano: 02.10.2018

Oskarżony o gwałt perkusista Sigur Rós, Orri Páll Dýrason, podjął decyzję o opuszczeniu zespołu.

Sprawę ujawniła artystka z Los Angeles, Meghan Boyd. We wpisach na Instagramie oskarżyła ona Dýrasona o gwałt, do którego miało dość w styczniu 2013 roku, a także o próbę uciszenia jej w związku z wydarzeniem.

W oświadczeniu opublikowanym na Facebooku Sigur Rós, Orri Páll Dýrason podziękował przyjaciołom za zaufanie i poprosił o uszanowanie prywatności swojej rodziny. Jednocześnie pośrednio zaprzeczył oskarżeniom prosząc fanów, aby nie dali się podzielić na dwa walczące ze sobą obozy. "Ta sprawa odcisnęła na mnie bardzo silne piętno. Niektórzy powiedzą, że zasłużenie, ale nie zamierzam z nimi wchodzić w polemiki. Jednocześnie chciałbym szczerze poprosić tych samych ludzi, aby skierowali swój gniew we właściwym kierunku i w związku z tą sprawą powstrzymali się od ataków na moją rodzinę szczególnie żonę. Ponadto chciałbym poprosić wszystkich, aby zachowali spokój i nie dali się podzielić pomiędzy dwie walczące ze sobą armie. W tej sprawie nie toczy się żadne postępowanie sądowe. Przeciwko mnie są tylko słowa Megan wypowiedziane w Internecie. Głośne i prowokacyjne komentarze nie przyniosą korzyści nikomu, ani mnie ani jej."

Jednocześnie perkusista postanowił opuścić zespół. "W świetle rozmiarów, jakie przybrała ta sprawa, postanowiłem opuścić Sigur Rós. To dla mnie bardzo trudna decyzja, ale nie mogę pozwolić, żeby oskarżenia miały jakikolwiek wpływ na zespół oraz jego piękną pracę, którą wykonaliśmy w ciągu ostatnich lat i która jest dla mnie niezmiernie ważna."

Formacja, która po odejściu Dýrasona stała się duetem, we własnym poście na Facebooku zaakceptowała decyzję perkusisty. "W związku z niezwykle poważnymi i osobistymi zarzutami skierowanymi przeciwko niemu w ostatnich dniach, postanowiliśmy zaakceptować rezygnację naszego kolegi Orri Páll Dyrasona i pozwolić mu na uporanie się z tą sprawą z zachowaniem prywatności."

Zdjęcie: Robert Wilk