Nietaktownie z Wojtkiem Deręgowskim: Improwizacja w obrębie rytmu

Dodano: 23.03.2020
Autor: Wojtek Deręgowski

Będąc częścią zespołu perkusista bardzo często musi wpisać swoją grę w pewne ramy. Tempo, dynamika, stylistyka, charakter wykonywanego utworu, groove i jego feeling…

Nie zawsze można sobie pozwolić na pełną dowolność formy i treści, dlatego warto nauczyć się poruszać w obrębie tych ram z jak największą kreatywnością i muzykalnością.

Przedstawię tutaj koncepcję ćwiczenia doskonałą na rozwój poczucia frazy, improwizację w obrębie określonego pomysłu oraz pobudzenie kreatywności. Zacznijmy od wymyślenia rytmu, który będzie się powtarzał co kilka taktów. Można tutaj sobie wyobrazić akcenty całego zespołu, między którymi będziemy wykonywać później partię improwizowaną.

Aby lepiej zaznajomić się z danym rytmem oraz szybciej go zrozumieć, polecam wpisać go w przykładowy groove. Wymyślony schemat gramy na początku frazy, która trwa dwa takty. Takiej długości będziemy używać również w ostatecznej wersji ćwiczenia. Na tym etapie pozwoli nam to na przyzwyczajenie się oraz oswojenie z dostępną przestrzenią pomiędzy naszymi rytmami.

Pętla kolejnego ćwiczenia będzie trwała przez cztery pełne takty. Do niezmienionej poprzedniej frazy dodajemy dwa takty improwizacji, lecz naszym ograniczeniem (a zarazem elementem pobudzającym kreaty-wność) jest użycie jedynie stopy, werbla oraz hi-hatu. W części improwizowanej polecam zacząć od prostych modyfikacji, jak zmieniona stopa w groovie czy dodane krótkie przejście pod koniec frazy. Gdy poczujemy się z tym komfortowo polecam zmianę orkiestracji rytmu, co pozwoli nam na jeszcze bardziej muzykalne podejście do ćwiczenia.

W kolejnym kroku pora rozszerzyć pole naszej improwizowanej sekcji korzystając również z pozostałych instrumentów w zestawie. Mamy teraz dużo więcej możliwości i barw do wykorzystania, więc postarajmy się malować nimi jak najciekawiej. Pamiętajmy, że dopóki pozostajemy w timie i w obrębie nadanych ram, każdy pomysł może być dobry. Polecam nagrać siebie wykonując ćwiczenie, by móc odsłuchać je później z perspektywy słuchacza. Niejednokrotnie daje nam to bardzo dużo informacji na temat tego, co dobre w naszej grze oraz tego, co jeszcze wymaga pracy.

Znowu w miarę nabierania pewności w wykonywaniu ćwiczenia polecam orkiestrować akcenty na różne sposoby. Jest to częsty pomysł na solową partię perkusisty – powtarzający się rytm, wykonywany przez zespół oraz pozostawione miejsce na szaleństwo na bębnach.

Dane ćwiczenia to jedynie część koncepcji, którą można na wiele sposobów rozwinąć bądź modyfikować. Polecam wymyślać nowe rytmy, osadzać je w innym miejscu we frazie (na przykład w połowie drugiego taktu), wydłużać bądź skracać frazę… Możliwości jest tutaj naprawdę dużo, jak choćby utworzenie z rytmu jednotaktowego groovu.

Pomimo szaleństwa na całym zestawie, które w jego obrębie następuje, wszystko oparte jest na pewnej spójnej koncepcji. Jest to też częsty sposób mojego ćwiczenia – podstawowy rytm, utworzony na jego podstawie groove, improwizacja w jego obrębie. Wszystko to pozwala na jeszcze szersze otwarcie głowy, rozwój muzykalności oraz uzyskanie pełnej swobody w graniu na instrumencie.

Opis filmowy każdego odcinka znajduje się na oficjalnym kanale YouTube magazynu Perkusista.

 

Fot. Marcin Pawłowski

Quiz – Prawda czy fałsz?
1 / 12
Black Sabbath zagrało w Polsce przynajmniej jeden koncert z Billem Wardem za bębnami.
Dalej !