Talerze Crescent

Dodano: 20.02.2019
Rodzaj sprzętu: Blachy
Dostarczył: SABIAN

Jak to jest z tymi Crescent? To Sabiany, czy może zupełnie oddzielna linia talerzy kuta w Turcji? Widnieją w katalogu Sabian, mają nawet oznaczenia Sabiana, ale nigdy nie przedstawiano ich jako nową serię. Do jakiego grania są przeznaczone? Czy mają coś wspólnego z płytą Johna Coltrane’a?

Blaszki Crescent były początkowo pomysłem kilku muzyków (m.in. Stanton Moore i Jeff Hamilton). Model działania był dość prosty i wynika z fascynacji Amerykanów produktami z napisem Made in Turkey. Mówiąc prościej panowie wpadli na pomysł, by stworzyć własną markę talerzy, które faktycznie będą robione w Turcji. Identycznie jest w przypadku talerzy Soultone, gdzie mamy kalifornijską firmę z produktami bitymi nad Bosforem.

Firma nazywała się niezbyt odkrywczo, bo Cymbal Masters, ale pamiętajmy, że wszystko było robione z myślą o amerykańskim rynku, a tamtejsi odbiorcy troszkę różnią się od nas w podejściu. 4 lata temu związali się z Sabian, a 3 lata temu zostali w pełni wykupieni przez kanadyjskiego giganta.

Całość przeszła pod skrzydła Sabiana, łącznie z produkcją, która ma miejsce w Kanadzie. Biorąc pod uwagę, że etapy tworzenia blach w Turcji są identyczne jak te, które są w Sabian czy Zildjian, blachy nie straciły na swoim charakterze. Wręcz przeciwnie! Największą bolączką tureckich blach jest to, że mimo identycznych etapów produkcji, jak u potentatów, nie ma takiej kontroli jakości i wymogów związanych z precyzją tworzenia. Te wszystkie mity o tej niby wyjątkowości blach kutych w Turcji wynikają z dużej nieznajomości realiów, jakie faktycznie panują. Pomijając już to, że czasami zdarzają się opinie – co nas niezmiernie bawi – gdy ktoś porównuje serie i modele różnych blach różnych marek, które… tak naprawdę robione są przez tych samych ludzi w tym samym miejscu! Crescent są tego przykładem, ponieważ podczas swojej bytności w Turcji miały – delikatnie mówiąc – dużo wspólnego z marką znaną teraz jako Impression, która to akurat charakteryzuje się bardzo porządnymi talerzami, ale tak czy inaczej, wzajemne przeplatanie się tureckich majstrów jest na porządku dziennym. Nie każdy ma coś takiego jak umowy z klauzulą lojalności (np. Istanbul Agop).

Ten artykuł przeczytasz jedynie w ramach pełnego dostępu cyfrowego. Dołącz do grona naszych czytelników i korzystaj z pełnej zawartości serwisu!
Perkusista - online
Promocja! Miesiąc za "piątaka"
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"