The Rolling Stones Olé Olé Olé!

Dodano: 08.11.2016

25 listopada do kin trafi film The Rolling Stones Olé Olé Olé! dokumentujący ostatnią trasę zespołu po Ameryce Południowej.

Film ten, to podróż pełna emocji, wypełniona po brzegi rock'n'rollem i najbardziej wielbionymi utworami The Rolling Stones. Podczas seansu nie zabraknie wykonanych  na żywo utworów, rejestrowanych podczas całej trasy po Ameryce Łacińskiej, m.in: Start Me Up, Paint It Black, Wild Horses, Sympathy for the Devil czy niezapomniane Saticfaction.

{M4_image 0}

Nie zostało na świecie zbyt wiele miejsc, gdzie zespół The Rolling Stones nie występował. Jeszcze zeszłej wiosny jednym z nich była Kuba. Ten porywający film drogi, poświęcony muzyce rockandrollowej, powstał jako zapis trasy Stonesów, którą odbyli na początku 2016 roku po Ameryce Południowej. Jej zwieńczeniem był historyczny występ w Hawanie — na Kubie było to zdarzenie o bezprecedensowej skali. Każdy występ zespołu to poważne wydarzenie, ale tamten koncert przebił zdecydowanie wszystkie poprzednie. Dzięki temu reżyser Paul Dugdale zyskał świeżą perspektywę, z której mógł przyjrzeć się tej legendzie rocka. The Rolling Stones "przetoczyli się" przez obszar od Santiago po Buenos Aires, a poziom oddania fanów zespołu jego muzyce przybrał tam znamiona oficjalnego kultu. Będąc w São Paulo Ronnie Wood całkowicie zatracił się w sztuce ulicznej; w Mexico City 12-osobowa orkiestra mariachi zagrała utwór Happy, a w Limie Mick wraz z Keithem wspominali prace nad Honky Tonk Women, aby chwilę później wykonać urzekającą interpretację tego utworu w wersji unplugged.

Im bardziej zespół zbliżał się do finałowego koncertu w Hawanie, tym większe napięcie paraliżowało jego organizatorów — występ nie tylko pokrywał się z pierwszą od 88 lat wizytą urzędującego prezydenta USA, ale także doprowadził do utarczki z samym papieżem. Oba te zdarzenia omal nie doprowadziły do anulowania występu. Zaraz po oficjalnym ogłoszeniu, że koncert się odbędzie, fani oszaleli — a mówimy przecież o kraju, w którym przed laty zdarzało się, że ludzie trafiali do więzienia za słuchanie muzyki rockowej. Dugdale nawiązał z zespołem współpracę bazującą na zaufaniu, a ponadto z dużą łatwością potrafił uchwycić Stonesów poza sceną, gdy są po prostu sobą i niczego nie udają. Od Chile aż po Kubę zespół witany był z takim aplauzem, jaki udawało im się wydobywać z tłumów widzów w latach 60. ubiegłego wieku. Widać to szczególnie wyraźnie w czasie koncertu plenerowego, gdy ich występ zbiega się w czasie z ulewą, której rozmiary są niemal takie, jak biblijnego potopu.

{M4_image 1}

Reżyser, Paul Dugdale o filmie: "Charlie Watts powiedział mi kiedyś, że to publika spaja zespół. To jest mój czwarty  film z The Rolling Stones i przez cały ten czas zespół dzieli scenę właśnie z publicznością. Stonesi podczas trasy bardzo chętnie spotykają się z miejscowymi artystami, muzykami czy zwykłymi ludźmi, poznają ich kulturę, przez co film rysuje intymny portret ich wzajemnej relacji. Pamiętajmy, że w wielu z tych krajów Ameryki Łacińskiej rockn’n’roll był kiedyś zakazany. Dlatego symbolika tego rock’n’rollowego wydarzenia, zwłaszcza na Kubie jest ogromna. To święto wolności i buntu, które dla Ameryki Łacińskiej są uosobieniem The Rolling Stones. Chciałem opowiedzieć tę historię tak, by widz miał wrażenie uczestniczenia w całej wyprawie i możliwość odkrywania kolejnych etapów trasy koncertowej razem z nami. Nigdy do końca nie wiemy co czai się za rogiem i to jest jeden z najważniejszych elementów naszego tournée."

Magazyn Perkusista jest patronem medialnym filmu.

Film będzie można zobaczyć przedpremierowo 22 listopada 2016 o godz. 20.00 w wybranych kinach sieci Multikino: Gdańsk, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań 51, Szczecin, Warszawa - Złote Tarasy, Warszawa - Ursynów, Wrocław - Pasaż, Zabrze.

Ceny biletów:
Warszawa: 28,50 zł
Warszawa: 26,50 zł
Gdańsk, Kraków, Łódź, Poznań 51, Wrocław - Pasaż: 25 zł
Katowice, Szczecin, Zabrze: 23 zł

Bilety można nabyć w kasach biletowych kin oraz online na stronie www.multikino.pl.