Łukasz Sarnacki - na własne konto

Dodano: 02.11.2022
Autor: Magazyn Perkusista

Informacja o tym, że kolejny bębniarz bierze się za tworzenie i komponowanie własnego materiału to zawsze informacja warta uwagi. Dlaczego?

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.

Weźmy chociażby takich muzyków jak Inferno czy Maciek Gołyźniak. Dwa zupełnie różne bieguny stylistyczne, a obaj panowie potrafią stworzyć muzykę, która zdobywa słuchaczy. Igor Falecki, zafascynowany Andersonem .Paakiem, również nie próżnuje i działa coraz śmielej.

Wyjście poza strefę zainteresowania perkusistów jest kluczowe w całej aktywności. Żaden z wyżej wymienionych bębniarzy nie tworzy muzyki z myślą o promowaniu jej w oparciu o świat perkusji.

Łukasz Sarnacki, w autorskim projekcie UKĆ, wydaje właśnie swój pierwszy materiał o nazwie „Przemijanie”. Jest to format EP zawierający 20 minut muzyki i stanowi jego przywitanie się ze sceną jako autor, kompozytor, aranżer, ale też wykonawca wszystkich partii.

Kilka słów z muzykiem na temat jego nowego artystycznego dziecka. Póki co, dość lakonicznie i mocno esencjonalnie, ale ma to swoje uzasadnienie w formacie debiutanckiego materiału, który poprzedza pełnowymiarowy album, mający się ukazać na wiosnę przyszłego roku.

  • Zamów UKĆ „Przemijanie” na stronie artysty: >>TUTAJ<<


Jak wygląda geneza powstania twojej muzyki?

Od samego początku założenie było jasne i niezmienne - to miała być solowa płyta, w pełnym tego określenia znaczeniu. Postanowiłem sobie, że skomponuję i nagram ją sam. Obawiałem się, że podwinie mi się łapa na którymś z etapów i z szumnych zapowiedzi nic nie wyjdzie. Zaproszenie sesyjnych muzyków byłoby wówczas równoznaczne z tym, że nie sprostałem zadaniu. Wolałem przemilczeć, niż się później tłumaczyć.

Jak wyglądała rejestracja materiału?
Korzystałem z usług Piotra Polaka - realizatora dźwięku ze studia Dobra 12, który mi towarzyszył na każdym etapie prac. On też był jedyną osobą, której odważyłem się pokazać całą przedprodukcję przygotowaną w moim domowym studiu. Przy rejestracji śladów nie było nikogo więcej. Żadnych muzyków sesyjnych, żadnych producentów. Tylko ja i Piotr.

Emotional black metal, ciekawa nazwa…
Do worka z taką łatką wrzucił mnie polski wydawca. Podczas prac nad muzyką najlepsze było uczucie nieograniczonej wolności twórczej. Myślę, że mojej muzyce faktycznie najbliżej do black metalu, ale ten gatunek jest bardzo szeroki i pozwala na swobodne romanse z innymi stylistykami. To był bardzo naturalny proces. Nikt mi nic nie narzucał, a sam projekt był czystą kartą, którą mogłem zapisać jakkolwiek chciałem.

Przecierasz sobie grunt przed wydaniem pełnego albumu, a jest to dość niszowa muzyka…
Z niszową muzyką nigdy nie było łatwo. Mam wrażenie, że odkąd gram to ciągle słyszę, że są ciężkie czasy dla muzyki. Planuję z tym wyjść na scenę, ale tym razem nie w roli bębniarza, bo w tym projekcie na koncertach na pewno nie schowam się za zestawem.

  • Posłuchaj singla „Niepewność” na jednej z platform: >>TUTAJ<<

Łukasz „Icanraz” Sarnacki - perkusista białostockiej sceny, właściciel szkoły muzycznej Rockalizacja, bębniący m.in. w zespołach Corruption czy też Devilish Impressions. Występuje także jako muzyk koncertowy i sesyjny. Oficjalny „endorser” m.in. marek Istanbul Agop i Mapex.

Quiz – Pieśń o Rolandzie
1 / 12
Na rozgrzewkę – Roland to firma, która została założona w latach 70 w:
Dalej !
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"