stdClass Object
(
    [id] => 4129
    [categories_id] => 1979
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 275
    [ulubionykiosk_id] => 2954
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => DW Drum Enhancer
    [alias] => dw-drum-enhancer
    [introtext] => 

Nazwa brzmi dumnie, prawda? Ale co za tym się kryje? DW Drums nie jest przecież firmą, która lubuje się w elektronice. Fani drewna i akustycznych brzmień dopiero wkraczają w te rejony i to mocno nieśmiało.

[fulltext] =>

Główne założenie jest takie, że ma to być plugin, który w magiczny sposób zmieni brzmienie waszych – uprzednio nagranych – bębnów w światowej klasy sound. Koncept jest pomyślany tak, aby użytkownik, korzystając z przygotowanych przez firmę presetów, szybko i łatwo, nie zagłębiając się w tajniki sztuki mikserskiej, osiągnął dobre rezultaty brzmieniowe. To tyle, jeśli chodzi o założenia. Ale zacznijmy od początku.

Na targach NAMM 2018 Firma DW Drums zaprezentowała nowy produkt, jakim jest „Powiększacz Bębnów“. Jak wiadomo DW Drums nie jest deweloperem oprogramowania, stąd autorem pluginu jest czeska firma Audified, istniejąca od 1992 roku. Na stronie Audified możemy przeczytać, że jest to plugin „zaprojektowany“ i „nastrojony“ przy współpracy z inżynierami dźwięku z DW Drums. Zatem duże logo DW na potencjometrach i nazwa to bardziej zabieg marketingowy.

Plugin na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco skomplikowany, ale jest to klasyczny „kombajn“ all-in-one. Idąc po kolei od lewej do prawej mamy kontrolę wejścia, odwrócenie fazy sygnału, bramkę szumów, główną nastawę charakteru brzmieniowego obrabianych bębnów, kompresor, equaliser, saturator i kontrolę wyjścia z pluginu. Brzmienie i funkcjonalność. Cóż... Szukałem punktu zaczepienia. Starałem się wyciągnąć z pluginu korzyść w pracy na poszczególnych modułach pluginu, jak i wykorzystując cały jego potencjał. O ile bramka jest przyzwoita, o tyle pozbawiona jest jakichkolwiek ustawień z wyjątkiem progu zadziałania i kontrolki soft/hard, która odpowiada za „agresywny“ (lub nie) charakter modułu. Sprawia to, że bardzo ciężko jest ustawić dobre parametry. Rozwiązaniem może być automatyzacja bramki, ale chyba miało być prosto i szybko?

Kolejny moduł to ogólny filtr, który ma nadać odpowiedni charakter brzmieniowy dla obrabianej grupy bębnów. Podzielono go na kilka sekcji: Kick, Snare, Toms, Other. Tutaj kompletnie nie wiem, co się dzieje. Jest troszkę jaśniej, mniej środka i troszkę więcej dołu. Znalazłem pewien bug. Plugin dodaje szum w najniższych pasmach sygnału nawet, gdy nic nie gra. Domyślam się, że ma to związek z niepożądanym zjawiskiem DC offset. W takim przypadku trzeba usunąć najniższe pasma. Na szczęście w kolejnej sekcji EQ plugin posiada filtr górnoprzepustowy HP. Ale, ale... Po aktywowaniu go problem nie znika? A miało być prosto i szybko?

Kolejny moduł to kompresor i znowu w zgodzie z filozofią pluginu mamy tylko próg zadziałania kompresora, mix oraz wzmocnienie make-up po kompresji. Doczytałem, że kompresor emuluje coś między kompresorem 1176 a VCA, ale nie ma informacji na temat współczynnika kompresji? No nic... Najlepiej sprawdziło się to przy kompresji równoległej (potencjometr mix na 50%). Equaliser jest bardzo prosty. Trzy potencjometry: góra, środek i dół. Dobrym pomysłem jest możliwość „przepięcia“ go przed kompresor, co bezpośrednio wpływa na jego pracę. Są również wspomniane wcześniej dwa filtry HP oraz LP czyli hi-pass i low-pass filter, odpowiadające za odfiltrowanie najniższych i najwyższych częstotliwości.

Kolejny moduł to saturacja czyli niejako nasycenie sygnału, aby brzmiał bardziej „analogowo“... Jestem fanem saturacji i jest sporo darmowego softu, który robi to lepiej. Saturacja made in Audified w żadnym razie nie brzmi analogowo. Ostatni moduł to mierniki wejścia/wyjścia, poziomu saturacji oraz głębokość kompresji. Na sam koniec plugin ma bogatą bazę presetów.

Podsumowując – każdy produkt dedykowany jest określonej grupie odbiorców. Rozumiem, że DW Drums celowało w perkusistów, którzy sami realizują swoje nagrania i chcieliby w szybki i łatwy sposób uzyskać dobre brzmienie, nie zagłębiając się jednocześnie w tajniki pro audio. Niestety, plugin jest zbyt skomplikowany dla osób nie pracujących z dźwiękiem na co dzień. Dźwięk nie jest spektakularny, a efekty nie są warte swojej ceny.

No właśnie, najlepsze zostawiłem na koniec. Plugin kosztuje 199$. Ale to nie koniec. Aby go zainstalować, należy posiadać konto i klucz sprzętowy iLok. Jest to system zabezpieczeń oprogramowania, z którego korzystają realizatorzy i studia nagraniowe, pracujący zawodowo z dźwiękiem. Decydując się na zakup DW Drum Enhancer należy do ceny pluginu doliczyć cenę klucza iLok (około 160-200 PLN), a to już zdecydowanie za dużo. Lepsze efekty osiągnąć można za sprawą stockowych narzędzi, znajdujących się na pokładzie każdego programu do nagrywania. Gdyby DW wypuściło ten produkt za darmo, nie powiedziałbym złego słowa, ale okolice 900 PLN za plugin, który nic nie robi, to lekka przesada. Nie tym razem DW, niestety nie jest to produkt, za który możemy położyć głowę na pień jak to jest z waszymi bębnami czy hardware. Zobaczymy jednak co przyniosą nam targi Musik Messe, gdzie ma być zaprezentowane zupełna nowość ze świata elektroniki „pełną gębą“, bo niniejsza oferta rozczarowuje.

Testował: Filip „Heinrich“ Hałucha – Heinrich House Studio
Program dostarczył: DW Drums

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-07-16 05:49:46 [date_created] => 2018-07-11 11:52:21 [date_publish] => 2018-07-16 05:40:21 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => DW DRUMS [firmId] => 275 [firmAlias] => dw-drums [firmWww] => http://www.dwdrums.com [categoryTitle] => Z prądem [link] => /sprzet/testy-sprzetu/z-pradem/4129-dw-drum-enhancer [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/z-pradem )

DW Drum Enhancer

Dodano: 16.07.2018
Rodzaj sprzętu: Z prądem
Dostarczył: DW DRUMS
Filip „Heinrich“ Hałucha

Nazwa brzmi dumnie, prawda? Ale co za tym się kryje? DW Drums nie jest przecież firmą, która lubuje się w elektronice. Fani drewna i akustycznych brzmień dopiero wkraczają w te rejony i to mocno nieśmiało.

Główne założenie jest takie, że ma to być plugin, który w magiczny sposób zmieni brzmienie waszych – uprzednio nagranych – bębnów w światowej klasy sound. Koncept jest pomyślany tak, aby użytkownik, korzystając z przygotowanych przez firmę presetów, szybko i łatwo, nie zagłębiając się w tajniki sztuki mikserskiej, osiągnął dobre rezultaty brzmieniowe. To tyle, jeśli chodzi o założenia. Ale zacznijmy od początku.

Na targach NAMM 2018 Firma DW Drums zaprezentowała nowy produkt, jakim jest „Powiększacz Bębnów“. Jak wiadomo DW Drums nie jest deweloperem oprogramowania, stąd autorem pluginu jest czeska firma Audified, istniejąca od 1992 roku. Na stronie Audified możemy przeczytać, że jest to plugin „zaprojektowany“ i „nastrojony“ przy współpracy z inżynierami dźwięku z DW Drums. Zatem duże logo DW na potencjometrach i nazwa to bardziej zabieg marketingowy.

Plugin na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco skomplikowany, ale jest to klasyczny „kombajn“ all-in-one. Idąc po kolei od lewej do prawej mamy kontrolę wejścia, odwrócenie fazy sygnału, bramkę szumów, główną nastawę charakteru brzmieniowego obrabianych bębnów, kompresor, equaliser, saturator i kontrolę wyjścia z pluginu. Brzmienie i funkcjonalność. Cóż... Szukałem punktu zaczepienia. Starałem się wyciągnąć z pluginu korzyść w pracy na poszczególnych modułach pluginu, jak i wykorzystując cały jego potencjał. O ile bramka jest przyzwoita, o tyle pozbawiona jest jakichkolwiek ustawień z wyjątkiem progu zadziałania i kontrolki soft/hard, która odpowiada za „agresywny“ (lub nie) charakter modułu. Sprawia to, że bardzo ciężko jest ustawić dobre parametry. Rozwiązaniem może być automatyzacja bramki, ale chyba miało być prosto i szybko?

Kolejny moduł to ogólny filtr, który ma nadać odpowiedni charakter brzmieniowy dla obrabianej grupy bębnów. Podzielono go na kilka sekcji: Kick, Snare, Toms, Other. Tutaj kompletnie nie wiem, co się dzieje. Jest troszkę jaśniej, mniej środka i troszkę więcej dołu. Znalazłem pewien bug. Plugin dodaje szum w najniższych pasmach sygnału nawet, gdy nic nie gra. Domyślam się, że ma to związek z niepożądanym zjawiskiem DC offset. W takim przypadku trzeba usunąć najniższe pasma. Na szczęście w kolejnej sekcji EQ plugin posiada filtr górnoprzepustowy HP. Ale, ale... Po aktywowaniu go problem nie znika? A miało być prosto i szybko?

Kolejny moduł to kompresor i znowu w zgodzie z filozofią pluginu mamy tylko próg zadziałania kompresora, mix oraz wzmocnienie make-up po kompresji. Doczytałem, że kompresor emuluje coś między kompresorem 1176 a VCA, ale nie ma informacji na temat współczynnika kompresji? No nic... Najlepiej sprawdziło się to przy kompresji równoległej (potencjometr mix na 50%). Equaliser jest bardzo prosty. Trzy potencjometry: góra, środek i dół. Dobrym pomysłem jest możliwość „przepięcia“ go przed kompresor, co bezpośrednio wpływa na jego pracę. Są również wspomniane wcześniej dwa filtry HP oraz LP czyli hi-pass i low-pass filter, odpowiadające za odfiltrowanie najniższych i najwyższych częstotliwości.

Kolejny moduł to saturacja czyli niejako nasycenie sygnału, aby brzmiał bardziej „analogowo“... Jestem fanem saturacji i jest sporo darmowego softu, który robi to lepiej. Saturacja made in Audified w żadnym razie nie brzmi analogowo. Ostatni moduł to mierniki wejścia/wyjścia, poziomu saturacji oraz głębokość kompresji. Na sam koniec plugin ma bogatą bazę presetów.

Podsumowując – każdy produkt dedykowany jest określonej grupie odbiorców. Rozumiem, że DW Drums celowało w perkusistów, którzy sami realizują swoje nagrania i chcieliby w szybki i łatwy sposób uzyskać dobre brzmienie, nie zagłębiając się jednocześnie w tajniki pro audio. Niestety, plugin jest zbyt skomplikowany dla osób nie pracujących z dźwiękiem na co dzień. Dźwięk nie jest spektakularny, a efekty nie są warte swojej ceny.

No właśnie, najlepsze zostawiłem na koniec. Plugin kosztuje 199$. Ale to nie koniec. Aby go zainstalować, należy posiadać konto i klucz sprzętowy iLok. Jest to system zabezpieczeń oprogramowania, z którego korzystają realizatorzy i studia nagraniowe, pracujący zawodowo z dźwiękiem. Decydując się na zakup DW Drum Enhancer należy do ceny pluginu doliczyć cenę klucza iLok (około 160-200 PLN), a to już zdecydowanie za dużo. Lepsze efekty osiągnąć można za sprawą stockowych narzędzi, znajdujących się na pokładzie każdego programu do nagrywania. Gdyby DW wypuściło ten produkt za darmo, nie powiedziałbym złego słowa, ale okolice 900 PLN za plugin, który nic nie robi, to lekka przesada. Nie tym razem DW, niestety nie jest to produkt, za który możemy położyć głowę na pień jak to jest z waszymi bębnami czy hardware. Zobaczymy jednak co przyniosą nam targi Musik Messe, gdzie ma być zaprezentowane zupełna nowość ze świata elektroniki „pełną gębą“, bo niniejsza oferta rozczarowuje.

Testował: Filip „Heinrich“ Hałucha – Heinrich House Studio
Program dostarczył: DW Drums