Dlaczego warto kupować w polskich sklepach

Dodano: 19.04.2021

Cena, dostępność, jakość obsługi, czyli podstawowe czynniki wpływające na to, gdzie dokonamy zakupów. Cokolwiek byśmy nie opowiadali, to tych trzech elementów nie zdeprecjonujemy i wszyscy mamy tego świadomość.

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.

Sklepy perkusyjne oferują jednak coś znacznie więcej niż tylko towar i dotyczy to w dużej mierze miejsca pochodzenia.  Branża muzyczna nie należy do najłatwiejszych, tym bardziej, jeżeli mówimy tu o instrumentach muzycznych, a gdy już dojdziemy do tego, że łapiemy się za głośną i sporych rozmiarów perkusję możemy zacząć się zastanawiać, czy aby ktoś tu nie przecenia swoich sił.

Już na samym początku mamy wyraźny sygnał, że twórcami takich miejsc są po prostu pasjonaci, którzy mimo to, podobnie jak inni przedsiębiorcy, nie mają taryfy ulgowej i muszą dostosować się do często brutalnych wymogów rynkowych. Co jednak daje nam ich pasja? Czy to tylko romantyczne hasło, które nic za sobą nie niesie? Otóż niesie, a polskie sklepy są tego idealnym dowodem!

Dla jasności…

Zapewne każdy z nas chciałby korzystać z rodzimych towarów i usług. Wiele osób zwraca uwagę na pochodzenie produktów, dla niektórych znaczenie ma, gdzie dana firma odprowadza podatki. To wszystko brzmi fajnie, ale w chwili, gdy musimy sięgnąć do własnej kieszeni i wyciągnąć często ciężko zarobione pieniądze, zmienia się nam postrzeganie sytuacji. Nie ma się czego wstydzić, to oczywiste, przecież większość z nas stoi przed takimi wyborami. Dlatego odłóżmy na bok ten wątek narodowościowy. Dostępność i cena są tu poza dyskusją i wierzcie, sklepy wiedzą o tym doskonale. Mają świadomość, że puszczaniem Roty z głośników nie ściągną klientów. Jeżeli rodzimy sklep oferuje coś w takiej, a nie innej cenie, nie jest to podyktowane widzimisię właściciela, ale warunkami, w jakich przyszło mu prowadzić biznes. Nie myślicie chyba, że w dobie Internetu sprzedawcy zacierają ręce z diabolicznym uśmiechem i liczą na to, że uda im się podbić cenę i naciągnąć klienta. Tu chyba jesteśmy zgodni, w związku z czym skupmy się na tym, dlaczego w sytuacji podobnych cen kierować się do polskiego sklepu, a oprócz tego śledzić na bieżąco, co się u nich dzieje?

WARTO ODWIEDZIĆ

Avant DrumShop z Poznania

Sklep z bardzo długą tradycją, prowadzony przez aktywnego muzyka perkusistę Daniela Karpińskiego. Doskonale znany przez wielu bębniarzy z racji szerokiego wachlarza aktywności, który doskonale wpisuje się w opisywaną przez nas wartość, związaną nie tylko z samymi zakupami. Dlatego też warto odwiedzić stronę sklepu i sprawdzić, co ciekawego oferuje sklep.  

https://drumshop.pl/

Nieco historii – dla zainteresowanych

Historia rodzimych sklepów perkusyjnych nie jest specjalnie długa, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z wąską częścią branży muzycznej, poza tym wolny rynek w Polsce ma raptem trzy dekady. Szybki zarys historyczny przedstawiliśmy w naszym wydaniu specjalnym w 2017 roku. Przypomnijmy naszą wprowadź zaktualizowaną po trzech latach. 

Młodsze pokolenie nie pamięta czasów, gdzie problemem przy zakupie sprzętu nie była tylko sama cena, ale zwyczajny brak jego dostępności! Nie było czegoś takiego, że składano zamówienie i po pół roku sprzęt przychodził. Nic z tego. Trzeba było liczyć na zagraniczne wyjazdy swoje lub znajomych i to też mądrze przygotowane ze względu na różne celne zawiłości. Centrala Handlu Przemysłu Muzycznego, jaka powstała w latach 50 zeszłego stulecia, nie rozpieszczała, jeżeli chodzi o ofertę bębnów. Zapomnijmy o markach typu Tama czy Pearl, bo zakup nowej czeskiej Amati, stojącej nieco wyżej w hierarchii nad Polmuzem, był kłopotliwy. Po przemianach ustrojowych po 1989 zaczęły pojawiać się nowe sklepy muzyczne, a oferta CHPM zaczęła się poszerzać. Największym kłopotem była cena zestawów akustycznych, dlatego też w połowie lat 90 polski rynek zalały bębny Power Beat. Wyjątkowo lichy sprzęt młodej taiwańskiej firmy, któremu jednak z racji niskich kosztów zakupu udało się wychować sporą grupę perkusistów. Pod koniec lat 90 z odsieczą przyszła Yamaha, która oczywiście była droższa, ale w granicach przyzwoitości można było cieszyć się z zestawów Stage Custom, które w porównaniu z ówczesnymi bębnami miały niemal niezniszczalny hardware. W roku 2001 CHPM przekształciły się w znaną wszystkim sieć sklepów Riff, ale wciąż były to sklepy ogólnomuzyczne z wydzielonymi mniejszymi lub większymi stoiskami perkusyjnymi. Riff potrafił zadbać o perkusistów na tyle, na ile mógł, ponieważ pamiętać trzeba, że za dostępnością sprzętu stały też pewne powiązania dystrybutorskie i nie zawsze było w tej kwestii czytelnie i jasno. 

Obiecująco prezentował się warszawski sklep Zbigniewa Hołdysa na ulicy Wspólnej, który w pewnym okresie doczekał się bardzo silnego stoiska z bębnami. Podobnie, a nawet jeszcze lepiej działo się z kaliskim sklepem Music Store, którego dział perkusyjny rozwinął się pod okiem Arka Przybyła (obecnie Music Partners). Wreszcie w roku 2003 na rynku pojawia się marka DrumCenter, która skierowana jest wyłącznie dla bębniarzy. Za Tomkiem Klinikowskim ruszyli kolejni i powstała całkiem przyjemna sieć sklepów perkusyjnych. Kilka sklepów ogólnomuzycznych także wyodrębniło silne stoiska. Teraz wkroczyliśmy mocniej w strefę zakupów w Internecie, a to przynosi zarówno dużo korzyści, jak i sporo zagrożeń. 

WARTO ODWIEDZIĆ

DrumStore z Gdyni

Trójmiejski sklep nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć. Wsławił się między innymi wskrzeszeniem i nadaniem jakości marce Polmuz. Sklep jest przykładem stopniowego i konsekwentnego rozwoju od niemal domowego handlu po wielki metraż z wysokimi półkami, gdzie w otoczeniu instrumentów odbywają się różne wydarzenia, często z regionalnymi artystami. 

https://www.drumstore.pl

Stan

Patrząc na mapę polskich sklepów z solidnymi stoiskami perkusyjnymi jeden powie, że szklanka jest do połowy pełna, inny znów, że pusta. Przypominamy zatem o ścisłym ukierunkowaniu oferty na wąskie grono odbiorców. W porównaniu z innymi krajami tej części Europy nasza sytuacja nie przynosi wstydu, wręcz jest coś, czym możemy się pochwalić. Kilka sklepów stricte perkusyjnych oraz kilka muzycznych z dobrymi stoiskami perkusyjnymi. Taki stan rzeczy nie jest normalnością we współczesnej Europie, o tej części kontynentu nie wspominając. Odwiedzając największy sklep muzyczny w Rumunii, a jednocześnie największe stoisko perkusyjne, można się poczuć jak w polskim sklepie późnych lat 90.

Zgadza się, może nasza ściana wschodnia nie jest obsadzona, ale przecież mamy czas ułatwionej komunikacji i transakcji na odległość, co pandemia jeszcze bardziej na wszystkich wymusiła. No właśnie, tu pojawia się rozdroże, które jest sednem naszego artykułu, ale o tym za chwilę.

WARTO ODWIEDZIĆ

DrumCenter z Bydgoszczy

Prawdziwa legenda polskiej sceny perkusyjnej. Organizator ogromnej ilości wyjątkowych wydarzeń. Obecnie jest to jeden z największych, jeśli nie największy sklep typowo perkusyjny w tej części Europy. Prekursor wielu rozwiązań i działań w kwestii sprzedaży instrumentów w Polsce. Właściciel Tomasz Klinikowski był gościem naszego podcastu „Uderzamy w punkt” (dostępny w serwisie Spotify i YouTube). Zachęcamy do odsłuchania!

https://drumcenter.pl/

Co dają polskie sklepy?

Sprowadzanie roli sklepu wyłącznie do roli dostarczyciela sprzętu jest niesprawiedliwym uproszczeniem, co ma potwierdzenie nie w jakichś rozmyślaniach, tylko konkretnych faktach!

Sklepy odgrywają ogromną rolę w kreowaniu i organizowaniu środowiska perkusyjnego. Większość wydarzeń perkusyjnych to ich zasługa. Organizują, współorganizują lub aktywnie wspierają kolosalną większość imprez perkusyjnych.Było tak od zawsze. Weźmy chociażby DrumCenter, który otworzył oczy wielu rodzimym bębniarzom, gdy sprowadził do polski takich artystów, jak Dom Famularo czy Virgil Donati. Nikt wtedy u nas nie wiedział, że można tak nauczać, że można tak grać, że to faktycznie się dzieje, a nie jest jedynie odległym filmem w raczkujących wtedy mediach w sieci. Avant DrumShop z Poznania robił świetne imprezy Avant Drum Session, na których tworzyły się wzajemne perkusyjne relacje. Nie mówmy jednak w czasie przeszłym i weźmy Śląski Festiwal Perkusyjny, organizowany przez Śląskie Centrum Perkusyjne. Impreza, która zamurowała swoją jakością nawet perfekcjonistów z Meinl. A skoro o festiwalach mowa to opolski Drum Fest jest wydarzeniem w pełni opartym o sieć sklepów Ragtime. Występy Matta Garstki, Dirka Verbeurena czy też Benny’ego Greba, można wymieniać i wymieniać. Przejdźmy na rodzime podwórko artystyczne i przypomnijmy wspaniałą serię warsztatów online w gdyńskim DrumStore. Cieszyły się sporą popularnością i uznaniem, a interakcja podczas tych imprez świadczyła o żywym zainteresowaniu poszczególnymi tematami. Działalność sklepu inicjuje i napędza. Zasada jest prosta. Dystrybutor dzięki sklepom promuje sprzęt poprzez swoich artystów. Tak, wiemy o tym, że nie tylko sklepy zajmują sią taką działalnością. Ostatnio sporą aktywnością wykazywały się też szkoły, ale i one często wchodzą w bliższe relacje z danym sklepem, czego nie da się zrobić z internetowym molochem.

Kolejna rzecz, związana już bardziej z samym sklepem stacjonarnym, to możliwość przetestowania, sprawdzenia (pod określonymi warunkami – to fakt), ale też skonsultowania problemu. Niekiedy działalność edukacyjna albo poprzez samych pracowników, albo poprzez polecenie osoby lub wspomnianych sekundę wcześniej placówek. Nie zapominajmy też o działalności komisowej, o której za dużo się nie mówi, a tymczasem wielu muzyków skorzystało z tej opcji z wielką wdzięcznością. Zresztą w kwestii używanych gratów, wiadomo, że ludzie ściągający sprzęt „na lewo” (np. kwestie celne) nie mają po drodze z tym, żeby w takiej sytuacji sklepy tu na miejscu miały się dobrze, ale tego chyba nie trzeba nikomu mówić, mimo że takie osoby potrafią sprytnie operować w naszym środowisku i robić przy tym „krecią robotę”.

WARTO ODWIEDZIĆ

Pasja w Warszawie

Wielomuzyczny sklep w stolicy z solidnie zaopatrzonym i wyodrębnionym działem perkusyjnym, gdzie znajdziemy wszystko, co jest potrzebne każdemu perkusiście. Sklep wspomaga wydarzenia perkusyjne w Warszawie. Odwiedzając Pasję możemy być spokojni, że trafimy na fachową obsługę, specjalizującą się w tematyce bębnów.

https://sklep-muzyczny.com.pl/

A same zakupy?

Opcje ratalne, wysyłka, często możliwość negocjacji, promocje. To są rzeczy oczywiste w obecnych czasach. Pomyślmy, jak to wygląda z zagranicznymi sklepami. Czy kontakt jest tak prosty i łatwy, czy możliwości też są tak szerokie, a może bardziej przyjmujemy to, co jest oferowane na stronie i nie dyskutujemy za mocno. Prezentacje sprzętu w wykonaniu polskich sklepów też wyglądają jakoś bardziej przekonująco i namacalnie, pomijając już oczywisty sygnał, że sprzęt jest i można go sprawdzić.

Jeżeli chodzi o dostępność to też nie mamy co narzekać, bo mamy w zasięgu nowości i jak pokazują ostatnie lata zdarza się, że coraz częściej poślizgi są winą samego producenta promującego sprzęt, którego jeszcze nie ma i długo nie będzie. Sami w redakcji zaczęliśmy pytać w odpowiedzi na informacje prasowe: „A kiedy faktycznie będzie dostępny?”. Na pewno teraz znajdzie się kilkaset osób, podających przykłady, czego nie było lub co było poza zasięgiem. Myślicie, że takie przykłady nie dotyczą wielkich zagranicznych sklepów?

Niektóre polskie sklepy biorą się także za wyłączną dystrybucję jakiejś drobniejszej marki lub też za stworzenie nowej. Nie ma możliwości, by na polskim rynku funkcjonowała z powrotem nazwa Polmuz, gdyby nie zajął się tym właściciel rodzimego sklepu! Długo musielibyśmy czekać na bogatego pasjonata i filantropa, który by dla kaprysu odkopał i tchnął jakość w tę markę, tym bardziej, że raczej żaden sklep spoza Polski nie byłby zbyt zainteresowany zaopatrzeniem swoich magazynów w ten produkt. No bo co to dla nich jest? Podobnie jest z kilkoma innymi drobnymi producentami, jak np. pady GK Music, które fajnie się przyjęły wśród polskich pałkerów.

Warto też wspomnieć o tendencji wyłącznych dilerów, co teraz najpewniej pójdzie krok dalej. Kilka wybranych miejsc jest oficjalnym przedstawicielem jakiejś pożądanej marki i pełni rolę pośrednika między perkusistą a producentem. Tak teraz będzie w przypadku platformy perkusyjnej Gewa G9, która na dłuższy okres będzie wyłącznie w ofercie jednego sklepu. Mamy też sygnały o kolejnej marce, która zdecyduje się na podobny krok.

WARTO ODWIEDZIĆ

Sieć sklepów Ragtime

Z głównym salonem w Opolu, a także w Gliwicach i Wrocławiu. Jednym z elementów wyróżniających Ragtime jest duża dostępność instrumentów marszowych, a także – tak rzadko spotykanej gdzie indziej – klasyki. Sklep ma też w swojej ofercie wiele mniej znanych, ale atrakcyjnych cenowo marek. Jest głównym partnerem słynnego festiwalu Drum Fest. 

https://ragtime.pl/

 

No bo jak nie my to kto?

To takie proste. Żadne z powyższych działań nie zostało do tej pory wykonane przez zagraniczny sklep, choćby największy i imponująco wyposażony. Dlatego też na samym początku mówiliśmy o pasji właścicieli polskich sklepów, którzy wiedzą, że nie operują wyłącznie na tabelce w Excelu, a mają kontakt z żywą tkanką perkusyjną. Wiedzą, że tworzą środowisko, które będzie się rozwijać i dzięki temu korzystać z ich usług.

Zawsze można zarzucić jakieś braki, jakieś błędy, ale zdarza się to wszędzie, więc przy byle głupocie (pomijając poważne problemy, gdzie reakcja wkurzenia jest czymś naturalnym i zrozumiałym) odwracanie się plecami i zaklinanie, że więcej się nie wróci, jest lekką dziecinadą, chociaż bardzo przykrą, gdy w grę wchodzi jakaś błahostka. Czas pokazał, że nasze sklepy idą z duchem czasu, implementują najnowsze rozwiązania w kwestii sprzedaży, a ceny ustalają w oparciu o konkretne wytyczne. Nikt nas nie zmusza do zakupów w polskich sklepach, ale jeżeli chcemy mieć ruch na scenie to musi być ktoś, kto będzie inicjował kolejne wydarzenia. W przypadku perkusji takim inicjatorem są bardzo często nasze sklepy. 

Wszystko to, co wypracowaliśmy sobie w kwestii perkusji w Polsce, jest zasługą nas samych! Nawet, gdy mówimy tu o takich firmach, jak Meinl czy Zildjian lub DW. Te firmy i ich przedstawiciele zwracają na nas uwagę tylko dlatego, że to my sami nie dajemy im o sobie zapomnieć. Reagujemy na ich działania zainteresowaniem i aktywnością, i tym samym rozkręcamy całą maszynerię perkusyjną, a jednym z ważniejszych, napędzających ogniw w tym łańcuchu jest obecność polskich sklepów.

WARTO ODWIEDZIĆ

Sieć sklepów Riff

Największa sieć sklepów muzycznych w Polsce. Nie wszędzie jednak uda nam się trafić na instrumenty perkusyjne. Głównym salonem jest warszawski Riff Megastore. W ofercie można znaleźć kilka oryginalnych marek z katalogu, powiązanego ze sklepem dystrybutora.  

https://ragtime.pl/

Z pozdrowieniami: redakcja magazynu Perkusista

Najnowszym wydarzeniem, wyróżniającym rodzimy sklep, jest powierzenie Śląskiemu Centrum Perkusyjnemu na wyłączną sprzedaż w Polsce platformy perkusyjnej G9, uznawanej obecnie za jedną z najbardziej zaawansowanych perkusji elektronicznych na świecie. 

 

Quiz – Tam tamta Tama
1 / 13
Tama to pierwsza firma, która wprowadziła na rynek łamane statywy.
Dalej !
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Tylko teraz:
Promocja na start: 1 miesiąc za 1 zł!