Simon Phillips o „I will remember”

Dodano: 03.10.2021
Autor: Maciej Nowak

Pierwszy i do tego bardzo perkusyjny hit Simona Phillipsa w szeregach Toto. Utwór z płyty „Tambu” (1995), debiutu studyjnego perkusisty w roli bębniarza Toto. Simon zastąpił zmarłego, wielkiego Jeffa Porcaro.   

Ten artykuł czytasz ZA DARMO w ramach bezpłatnego dostępu. Jeśli lubisz nasze treści, rozważ zakup pełnego dostępu cyfrowego do całej zawartości naszego serwisu.

Pamiętasz okoliczności powstania tego utworu?

Pomysł na ten utwór powstał w okresie, gdy robiłem małe studio w ogrodzie sąsiada Mike’a Porcaro. Miał odpowiedni budynek, a ja właśnie zostawiłem Londyn i przeniosłem się do L.A. Nie miałem żadnego sprzętu do nagrań, a potrzebowałem przecież odpowiednie miejsce. Mike miał trochę sprzętu. Powiedziałem mu, że mogę zaprojektować i złożyć mu profesjonalne studio nagrań, a w rozliczeniu po prostu będę z niego korzystał. „O, świetnie! To ty potrafisz coś takiego zrobić?” – zapytał. „Oczywiście, to moje hobby” – odpowiedziałem. Było to lekkim wyzwaniem, ponieważ nie był to w pełni profesjonalny sprzęt i skonfigurować to wszystko nie było łatwo. Wstawiłem swoje bębny i zrobiliśmy tam naprawdę sporo demówek Toto. Pewnego razu Luke przyszedł z tym utworem i zaczął go grać. Gdy usłyszałem tę harmonię skojarzyłem to z Peterem Gabrielem i zacząłem grać na tomach, co się spodobało reszcie. I tak to powstało!

Cała partia bębnów była wymyślona przez ciebie?

Tak, kompletnie całe bębny.

Jak wyglądał sprzęt?

Zestaw, jaki wykorzystałem to… ojej… co to było…? Ach, to był pierwszy Starclassic. Produkcją zajął się Elliot Scheiner. Wykorzystaliśmy kilka różnych mikrofonów do tomów i skończyliśmy ostatecznie na, uwierz lub nie, Shure 98. Do stopy wykorzystaliśmy AKG D12. Nagraliśmy to na Sony Digital 3348 16 Bit. Wyszedł bardzo naturalny i suchy sound. Zrobiliśmy kilka ujęć oczywiście. Jeżeli chodzi o talerze to Zildjian, ale nie było wtedy jeszcze modelu A custom. Bębny są tej samej konfiguracji co teraz, tyle że wówczas stały na ramie.

Miałeś przeczucie, że to może być niezły singiel?

Tak, coś mi się wydawało, że to może być niezły singiel. Powiedziałbym wręcz, że zdziwiłbym się, gdyby tak nie było (śmiech).

Wspominałeś, że jeden z producentów, który cię wynajął do sesji kilka lat później, chciał wykorzystać ten groove u siebie…

Tak, ale to nie miało zupełnie nic wspólnego z muzyką, pod którą miał być grany. Co za głupota! Mówiłem mu, że to nie tak, że to nie pasuje. Zmuszasz tę piosenkę do tego groove’u, który tu kompletnie nie pasuje. To było straszne.

Quiz - MORE REMO
1 / 12
Jak nazywają się naciągi do cichego grania?
Dalej !
Left image
Right image
nowość
Platforma medialna Magazynu Perkusista
Dlaczego warto kupić dostęp do serwisu Magazynu Perkusista?
Platforma medialna magazynu Perkusista to największy w Polsce zbiór wywiadów, testów, lekcji, recenzji, relacji i innych materiałów związanych z szeroko pojętą tematyką perkusyjną.
Dowiedz się więcej
Promocja! Miesiąc za "piątaka"