Na Kowadle - gitara: Mariusz „Thrufel” Domaradzki

Na kowadle
Paweł Jaroszewicz
Dodano: 11.07.2018

Witamy w kolejnej odsłonie naszych warsztatów, bo z pewnością nie są to typowe lekcje, gdzie pokazujemy jedną, jedyną drogę. O nie! Tu się kuje stal!


Na kowadło kładziemy sposób pracy na linii gitara - bębny. Bierzemy się za aranżowanie partii czyli wykorzystanie technicznych umiejętności w taki sposób, aby to, co zagramy, nie było tylko odtworzeniem ćwiczeń i bezduszną klepaniną, ale integralną częścią kawałka. Czymś, czego chce się słuchać. Po prostu muzyką.

Gitarzysta: Mariusz „Thrufel” Domaradzki

Od lutego 2017, kiedy rozpoczęliśmy nasze zmagania z pomocą Kerima Lechnera w roli gitarzysty, przewinęło się przez nasze ręce wielu mniej i bardziej znanych operatorów 6 strun. Każdy z nich reprezentował nieco inny styl i sposób pisania muzyki, co – mam nadzieję – dało wam nieco frajdy, jak również szansy popracowania nad własnymi umiejętnościami grania muzyki na bębnach. Dla mnie była to z pewnością ogromna frajda. Wszystko, co ma swój początek, musi mieć też swój koniec. Zatem przed wami ostatni odcinek cyklu. Zgasi światło nikt inny, jak Mariusz Domaradzki, znany tu i ówdzie jako Thrufel (Masachist, ex-Yattering), który przygotował dla nas smoliste, gęste i chaotyczne riffy rodem z Florydy. Kończymy więc mocnym uderzeniem!

RIFF 1

Gwałtowne otwarcie. Najpierw lejące się wolne akordy, a następnie już pełna moc i agresja. Krótko i na temat.

Wariant 1 (Dynamiczny): Początkowy fragment riffu podkreśliłem stopami ósemkowymi, przechodzącymi w sekstole. Następnie poszarpany akcentami blast, podkreślający pracę gitary.

Wariant 2 (Monumentalny): W tym podejściu zrezygnowałem z gęstych stóp lub blastów. Wszystko jest oparte na prostych „niemieckich” pionach z drobnymi akcentami i wybijającymi tomami „na i” w drugiej części riffu. Bardziej przejrzysta forma pasująca np. jako łącznik w środku numeru.

RIFF 2

Smolistych dźwięków ciąg dalszy. Nieregularny podział i bardzo nisko strojone pochody.

Wariant 1 (Tomy): Początkowo prosty beat z bellem, następnie przechodzący w pattern, rozłożony na tomy. Podkreśla pracę gitar, jednocześnie ich nie powielając – tworzą „drugi głos”.

Wariant 2 (Stopy): Bardziej „jadący” beat. Zasadniczo powieliłem rytmikę z poprzedniej wersji, dodając do tego ciągłe ósemkowe stopy, a w drugiej części przełożyłem to, co grały ręce na tomach, na nogi. Niby podobnie, ale zmienia bardzo dużo.

RIFF 3

Domknięcie poprzednich riffów. Brniemy w głąb czeluści.

Wariant 1 (Wolno): Orkiestracja na tomach, podkreślająca kostkowanie gitary w pierwszej części riffu, przechodząca w osadzony beat z chiną – również pod wiosło.

Wariant 2 (Blast): Kompletna zmiana w stosunku do poprzedniego pomysłu. Blast z bellem, przechodzący w polkę w drugiej części riffu. Klasycznie i do przodu. W takiej aranżacji nasz riff może spełnić np. rolę refrenu (o ile o czymś takim w tego typu muzyce można w ogóle mówić).

To już wszystko. Dzięki za wspólnie spędzony czas. Mam nadzieję, że choć w minimalnym stopniu okazało się to dla was pomocne – będzie to dla mnie wielki sukces. Było to dla mnie nie lada wyzwanie, ale wydaje mi się, że efekt końcowy był co najmniej niezły. Teraz pozostawiam was z riffami Thrufla i życzę miłej zabawy! Szykujemy jeszcze na koniec tego cyklu coś specjalnego, ale o tym niebawem. Do zobaczenia!

ARANŻ CAŁOŚCI W WYKONANIU PAWULONA:

 

 

 


Pełne wersje wszystkich filmów dostępne na: media.avt.pl

Paweł "Pavulon" Jaroszewicz - Specjalista od galerniczej roboty, który wykuwał stal m.in. w zespołach Vader i Decapitated. Obecnie operuje młotami w Hate i Antigama. Wylewał surową stal niemal w każdym zakątku ziemi. Łączy w swojej grze moc i szybkość, dzięki czemu jego partie bębnów brzmią organicznie i agresywnie.