stdClass Object
(
    [id] => 3697
    [categories_id] => 1973
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Paiste 17" i 19" - różne serie
    [alias] => paiste-17-i-19-rozne-serie
    [introtext] => 

Szwajcarska firma Paiste w tym roku oprócz nowych modeli i serii prezentuje także uzupełnienia swojego katalogu. Mamy przed sobą na statywach cały zestaw rozmiarów 17" i 19".

[fulltext] =>


Czy Paiste dobrze dobrało serie, w których pojawiły się te modele?

Do tej pory prezentowaliśmy dwa zupełnie różne zestawy blach Paiste. Była to nowa pod-seria 2002 w postaci Big Beat (Perkusista 4/2016 plus video na media.avt.pl) oraz Artists Inspirations (Perkusista 5/2016 plus video). Jak wiadomo, co roku firmy dokonują przeglądu swoich serii i po dokonaniu badań rynkowych uzupełniają je kolejnymi modelami w innych rozmiarach lub dodatkowymi typami blaszek. Tak jest i w tym przypadku.

Muszę też przyznać się bez bicia, że ucieszyłem się na pakunek z tymi talerzami, bo bardzo lubię te rozmiary. Nie robią dudniącej ściany dźwięku przy mocnych akcentach (19") i nie psikają nieśmiało w szybszych (17"). Takie blachy w sam raz. W roku 2016 rozmiary 17" i 19" pojawiły się w seriach:
- 602 Modern Essentials jako crash,
- Masters jako Dark crash,
- PST 7 jako crash oraz jako Thin crash.

Mamy zatem 8 nowych talerzy, z czego 4 o przeznaczeniu w pełni profesjonalnym, a 4 z udanej serii PST 7, przeznaczonej dla perkusistów z uboższym portfelem. Jak przedstawiliśmy to w prezentacji serii PST 7 (Perkusista 7/2014), nie oznacza to, że ich walory brzmieniowe nie przypadną do gustu także zawodowcom, tym bardziej, że mówimy tu o modelach Thin i regularnym, czyli tych, które sprawiły się najlepiej.

TALERZE


Zacznijmy może właśnie od serii PST 7. Blachy wykonane z brązu B8, tego samego, z którego robione są blachy legendarnej serii 2002. Blaszki Thin są sypkie, ciepłe i soczyste z dużą dawką przyjemnego piasku (dokładnie tak pisaliśmy o blachach Thin we wcześniejszej prezentacji). Model 19" jest bardzo pełny i mięsisty, stał się najbardziej dojrzałym talerzem wersji PST 7 Thin. W opcji regularnej czyli PST 7 crash 17" i 19" mamy perfekcyjne dopasowanie się do serii. 17" jest nieco pusta i twarda, za to 19" to mocny i pełny crash. Oba zabrzmią nam najlepiej, gdy rąbniemy w nie solidnie. Do mniejszych klubów polecamy dobrać sobie jednak Thin.

Masters - wspaniała seria dla perkusistów, lubiących rasowy ciemny sound bez żadnej przypadkowości (opisywaliśmy je w numerze 10/2014), z pełną możliwością kontroli i pełnym zakresem dynamicznym. Wykonane z brązu B20. Instrumenty ciemne, pełne, z wielkim bogactwem alikwotów. Do tego piaszczyste albo bardzo soczyste. Przeznaczenie obu rozmiarów jest chyba oczywiste. 17" to dobry akcent, ale też dobra blacha kończąca. 19" to mocny wybuchowy finalny crash. Doskonale sprawdzą się przy koncertach akustycznych, ponieważ nie są to blaszki najgłośniejsze, ale na całej swej szerokości sumiennie pracują bez zadławień czy tępych przesłuchów. W studyjnym miksie nie powinny nam zbytnio zamulać, jak to robią zazwyczaj ciemne blachy, ale musi towarzyszyć im dobre środowisko muzyczne, czyli lepiej, żeby to nie było zbyt gęste i jednocześnie ostre granie.

Na sam koniec wskakujemy na jedną z najbardziej dojrzałych, przewidywalnych, profesjonalnych serii, jaka jest na rynku, czyli 602 Modern Essentials. Talerze wykonane we współpracy z Vinnie Colaiutą (to fakt, a nie pusty marketing) to seria wykonana z brązu B20 w wersji brąz 602 (pamiętajmy, że brąz brązowi nierówny!). Wiele dobrych rzeczy można mówić o tej serii. Oczywiście zawsze zdarza się taka sytuacja, że komuś seria nie pasuje, ponieważ porusza się w innych gatunkach muzycznych, ale trzeba oddać to, co się 602ME należy. Z dwóch wersji 17" i 19" lepiej wypada chyba 17", która jest pełniejsza, bardziej miękka i soczysta, bez żadnych dudniących alikwotów. W wersji 19" słychać ich troszkę, ale tylko, kiedy uderzamy blachę solo. W kontekście nie ma mowy tu o jakimś dyskomforcie, mamy pełny, miękki, ciepły crash, który wybucha, wybrzmiewa i gaśnie w idealnych proporcjach. W następnym numerze przyjrzymy się wersji 22"!

PODSUMOWANIE


Paiste wykonało przemyślany krok i uzupełniło swoje serie bardzo dobrymi instrumentami. Nie ma tu jakiejś zapchajdziury czy też siłowania się na bezczelne poszerzenie oferty. Wszystko jest tak, jak to u Paiste, powoli, ale rozsądnie i z klasą. PST 7 w wersji Thin i regularnej będą świetną ofertą dla mniej zamożnych bębniarzy, więc śmiało możemy wysłać ich do najbliższego dealera celem zbadania blaszek. Niezbyt tanie blachy Masters i 602 ME to znów propozycja dla profesjonalistów, od których kierownik zespołu, producent muzyczny czy też lider wymaga doskonałego, ale niezbyt agresywnego brzmienia. Masters wejdzie nam do klubów, 602 także, ale większe sceny również świetnie nam opędzi. Warto, polecamy.

Dostarczył: Gewa Music (pl.gewamusic.com)

{Podsumowanie Plusy:
Jakość wykonania na najwyższym
poziomie. Brzmienie, które
doskonałe dopasowuje się do
serii, z których się wywodzą.
Bardzo dobra cena PST 7!
Minusy:
Masters i 602 ME to talerze bardzo drogie}

Test ukazał się w numerze czerwiec 2016

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-01-02 09:26:57 [date_created] => 2016-10-21 08:31:52 [date_publish] => 2016-10-21 08:31:52 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Blachy [link] => /sprzet/testy-sprzetu/blachy/3697-paiste-17-i-19-rozne-serie [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/blachy )

Paiste 17" i 19" - różne serie

Dodano: 21.10.2016
Rodzaj sprzętu: Blachy

Szwajcarska firma Paiste w tym roku oprócz nowych modeli i serii prezentuje także uzupełnienia swojego katalogu. Mamy przed sobą na statywach cały zestaw rozmiarów 17" i 19".


Czy Paiste dobrze dobrało serie, w których pojawiły się te modele?

Do tej pory prezentowaliśmy dwa zupełnie różne zestawy blach Paiste. Była to nowa pod-seria 2002 w postaci Big Beat (Perkusista 4/2016 plus video na media.avt.pl) oraz Artists Inspirations (Perkusista 5/2016 plus video). Jak wiadomo, co roku firmy dokonują przeglądu swoich serii i po dokonaniu badań rynkowych uzupełniają je kolejnymi modelami w innych rozmiarach lub dodatkowymi typami blaszek. Tak jest i w tym przypadku.

Muszę też przyznać się bez bicia, że ucieszyłem się na pakunek z tymi talerzami, bo bardzo lubię te rozmiary. Nie robią dudniącej ściany dźwięku przy mocnych akcentach (19") i nie psikają nieśmiało w szybszych (17"). Takie blachy w sam raz. W roku 2016 rozmiary 17" i 19" pojawiły się w seriach:
- 602 Modern Essentials jako crash,
- Masters jako Dark crash,
- PST 7 jako crash oraz jako Thin crash.

Mamy zatem 8 nowych talerzy, z czego 4 o przeznaczeniu w pełni profesjonalnym, a 4 z udanej serii PST 7, przeznaczonej dla perkusistów z uboższym portfelem. Jak przedstawiliśmy to w prezentacji serii PST 7 (Perkusista 7/2014), nie oznacza to, że ich walory brzmieniowe nie przypadną do gustu także zawodowcom, tym bardziej, że mówimy tu o modelach Thin i regularnym, czyli tych, które sprawiły się najlepiej.

TALERZE


Zacznijmy może właśnie od serii PST 7. Blachy wykonane z brązu B8, tego samego, z którego robione są blachy legendarnej serii 2002. Blaszki Thin są sypkie, ciepłe i soczyste z dużą dawką przyjemnego piasku (dokładnie tak pisaliśmy o blachach Thin we wcześniejszej prezentacji). Model 19" jest bardzo pełny i mięsisty, stał się najbardziej dojrzałym talerzem wersji PST 7 Thin. W opcji regularnej czyli PST 7 crash 17" i 19" mamy perfekcyjne dopasowanie się do serii. 17" jest nieco pusta i twarda, za to 19" to mocny i pełny crash. Oba zabrzmią nam najlepiej, gdy rąbniemy w nie solidnie. Do mniejszych klubów polecamy dobrać sobie jednak Thin.

Masters - wspaniała seria dla perkusistów, lubiących rasowy ciemny sound bez żadnej przypadkowości (opisywaliśmy je w numerze 10/2014), z pełną możliwością kontroli i pełnym zakresem dynamicznym. Wykonane z brązu B20. Instrumenty ciemne, pełne, z wielkim bogactwem alikwotów. Do tego piaszczyste albo bardzo soczyste. Przeznaczenie obu rozmiarów jest chyba oczywiste. 17" to dobry akcent, ale też dobra blacha kończąca. 19" to mocny wybuchowy finalny crash. Doskonale sprawdzą się przy koncertach akustycznych, ponieważ nie są to blaszki najgłośniejsze, ale na całej swej szerokości sumiennie pracują bez zadławień czy tępych przesłuchów. W studyjnym miksie nie powinny nam zbytnio zamulać, jak to robią zazwyczaj ciemne blachy, ale musi towarzyszyć im dobre środowisko muzyczne, czyli lepiej, żeby to nie było zbyt gęste i jednocześnie ostre granie.

Na sam koniec wskakujemy na jedną z najbardziej dojrzałych, przewidywalnych, profesjonalnych serii, jaka jest na rynku, czyli 602 Modern Essentials. Talerze wykonane we współpracy z Vinnie Colaiutą (to fakt, a nie pusty marketing) to seria wykonana z brązu B20 w wersji brąz 602 (pamiętajmy, że brąz brązowi nierówny!). Wiele dobrych rzeczy można mówić o tej serii. Oczywiście zawsze zdarza się taka sytuacja, że komuś seria nie pasuje, ponieważ porusza się w innych gatunkach muzycznych, ale trzeba oddać to, co się 602ME należy. Z dwóch wersji 17" i 19" lepiej wypada chyba 17", która jest pełniejsza, bardziej miękka i soczysta, bez żadnych dudniących alikwotów. W wersji 19" słychać ich troszkę, ale tylko, kiedy uderzamy blachę solo. W kontekście nie ma mowy tu o jakimś dyskomforcie, mamy pełny, miękki, ciepły crash, który wybucha, wybrzmiewa i gaśnie w idealnych proporcjach. W następnym numerze przyjrzymy się wersji 22"!

PODSUMOWANIE


Paiste wykonało przemyślany krok i uzupełniło swoje serie bardzo dobrymi instrumentami. Nie ma tu jakiejś zapchajdziury czy też siłowania się na bezczelne poszerzenie oferty. Wszystko jest tak, jak to u Paiste, powoli, ale rozsądnie i z klasą. PST 7 w wersji Thin i regularnej będą świetną ofertą dla mniej zamożnych bębniarzy, więc śmiało możemy wysłać ich do najbliższego dealera celem zbadania blaszek. Niezbyt tanie blachy Masters i 602 ME to znów propozycja dla profesjonalistów, od których kierownik zespołu, producent muzyczny czy też lider wymaga doskonałego, ale niezbyt agresywnego brzmienia. Masters wejdzie nam do klubów, 602 także, ale większe sceny również świetnie nam opędzi. Warto, polecamy.

Dostarczył: Gewa Music (pl.gewamusic.com)

{Podsumowanie Plusy:
Jakość wykonania na najwyższym
poziomie. Brzmienie, które
doskonałe dopasowuje się do
serii, z których się wywodzą.
Bardzo dobra cena PST 7!
Minusy:
Masters i 602 ME to talerze bardzo drogie}

Test ukazał się w numerze czerwiec 2016