stdClass Object
(
    [id] => 4154
    [categories_id] => 2002
    [categories_type_id] => 1511
    [catalog_firm_id] => 0
    [ulubionykiosk_id] => 0
    [users_last_edit_id] => 770
    [assets_id] => 
    [name] => Pablo Djembe do zastosowań warsztatowych
    [alias] => pablo-djembe-do-zastosowan-warsztatowych
    [introtext] => 

Jakie djembe kupić „na start”? Czy ktoś, kto zaczyna przygodę z tym instrumentem powinien zainwestować od razu w instrument profesjonalny, dodajmy – za ciężkie pieniądze?

[fulltext] =>

A może kupić coś bardzo taniego, imitującego djembe? Może warto szukać kompromisu na trzech polach – ceny, jakości wykonania i brzmienia. Dofrunął do mnie kolejny, ciekawy bęben djembe z pracowni PABLO Music – polskiego wytwórcy bębnów, który zdaje się spełniać te trzy wymogi instrumentu dla początkujących bębniarzy.

Zgodnie z zapowiedziami Mikołaja Myczkowskiego – wytwórcy bębnów z podlubelskiej wsi Dąbrówka, bęben djembe, który wyjąłem z wielkiego kartonu (chyba po lodówce...) nie brzmi, jak tania imitacja djembe z rynków dalekowschodnich, tylko jak profesjonalny bęben djembe. To ważne, przyznacie, bo naprawdę źle jest na początku przygody z tym fascynującym instrumentem, kaleczyć swój słuch i pracować dłońmi na taniej imitacji bębna, który za kilkadziesiąt złotych można kupić na Allegro. Zdecydowanie odradzam taki scenariusz.

Bęben od PABLO wykonany został z jaworu. Dla mniej wtajemniczonych jest to rodzaj klonu, a więc drewna, które nie jest zbyt ciężkie, ale ma doskonałe właściwości akustyczne i jest wystarczająco twarde, by instrument był solidnym i trwałym narzędziem do pracy i rozrywki. Klon jawor to drewno, którego barwa jest jasna i ma delikatnie żółte zabarwienie. Drewno stosunkowo dobrze się suszy, dzięki czemu wytwórca szybko może zająć się jego obróbką. Na instrument od chwili zamówienia czekałem około miesiąca. Korpus instrumentu, który do mnie dotarł, wytworzony został z jednego pnia, a następnie solidnie zaimpregnowany bezbarwnym olejem do drewna. Obręcze, mocujące naciąg, zostały odlane ze stali nierdzewnej.

Za brzmienie odpowiada membrana z krowiej skóry, którą naciąga 26 oplotów (na obręczach i pionach) ze sprawdzonego sznura poliestrowego o grubości 5 mm. Bęben mierzy 60 cm i ma średnicę 26,5 cm. To, co prawda, poniżej „tradycyjnych” wymiarów djembe, ale brzmieniowo instrument broni się i jest świetną propozycją dla amatorów, którzy w komfortowy sposób mogą pracować dłońmi nad techniką wybrzmiewania.

BĘBEN Z EUROPY, JAK Z AFRYKI

Po kilkudniowym ogrywaniu tego bębna mogę śmiało napisać, że jest to kawał dobrego instrumentu, który doskonale sprawdzi się także w zastosowaniach półprofesjonalnych. Choć używałem go głównie podczas warsztatów muzykoterapeutycznych z młodzieżą, pracownikami korporacji i seniorami, wstydu z pewnością nie byłoby „na streecie” czy scenie. Bęben, zarówno pod kątem wizualnym, jak i brzmieniowym, robił wrażenie na uczestnikach moich zajęć. Do tego stopnia, że jaworowy pień posądzany był także o afrykańskie pochodzenie. Warto wspomnieć, że klon ten jest drzewem spotykanym przede wszystkim w Europie Środkowej oraz na Kaukazie. W Polsce występuje na południu naszego kraju. Pomijając bardzo dobre właściwości akustyczne, nabywając instrument z naszej strefy klimatycznej, unikamy zbędnych rozczarowań „pracy” korpusu, który w przypadku tanich bębnów z krajów egzotycznych, może pękać.

Jak brzmi? To chyba najważniejsza sprawa. Jako amator tego instrumentu i pasjonat bębnów djembe, „na pierwszy rzut uchem” nie znalazłem większych różnic w brzmieniu instrumentu, wykonanego w pracowni PABLO, od instrumentów pochodzących z warsztatów w Senegalu, które ogrywałem wcześniej. Myślę, że to najlepsza rekomendacja dla osób poszukujących świetnego bębna na start. Zważając na koszt, który wyniósł mnie 500 złotych, jest to doskonała na rynku oferta za ręcznie robiony, solidny bęben, który z pewnością posłuży mi wiele lat. Jedyną wadą, jaką profesjonaliści mogliby mu wytknąć, były sęki w nodze bębna. Profesjonalnie zabezpieczone przez wytwórcę, w żaden sposób nie przeszkadzały mi w wybrzmiewaniu rytmów, których się uczyłem. Jednak, jeśli mówimy o instrumencie profesjonalnym – w korpusie nie powinny mieć miejsca. Zwłaszcza w kielichu bębna, który jest kluczowy dla brzmienia. W testowanym instrumencie na szczęście sęków w kielichu nie było.

PODSUMOWANIE

Świetny instrument pod względem jakości wykonania, brzmienia i ceny. Idealny dla początkujących adeptów afrykańskich bębnów, którzy nie chcą lub nie mają dużych pieniędzy na djembe. Oferta pracowni PABLO zdaje się uchronić takich amatorów od kiepskiej inwestycji. Instrument nadaje się także do zastosowań półprofesjonalnych i warsztatowych.

[price] => 0.00 [price_old] => [meta_title] => [meta_description] => [meta_data] => [published] => 1 [date_modified] => 2018-11-05 11:33:41 [date_created] => 2018-10-10 13:46:10 [date_publish] => 2018-11-05 11:30:10 [date_publish_down] => 0000-00-00 00:00:00 [hits] => 0 [checked_out] => 0 [checked_out_time] => 0000-00-00 00:00:00 [ceneo_phrase] => [firm_name] => [firmId] => [firmAlias] => [firmWww] => [categoryTitle] => Perkusjonalia [link] => /sprzet/testy-sprzetu/perkusjonalia/4154-pablo-djembe-do-zastosowan-warsztatowych [linkCategory] => /sprzet/testy-sprzetu/perkusjonalia )

Pablo Djembe do zastosowań warsztatowych

Dodano: 05.11.2018
Rodzaj sprzętu: Perkusjonalia
Wojciech Andrzejewski

Jakie djembe kupić „na start”? Czy ktoś, kto zaczyna przygodę z tym instrumentem powinien zainwestować od razu w instrument profesjonalny, dodajmy – za ciężkie pieniądze?

A może kupić coś bardzo taniego, imitującego djembe? Może warto szukać kompromisu na trzech polach – ceny, jakości wykonania i brzmienia. Dofrunął do mnie kolejny, ciekawy bęben djembe z pracowni PABLO Music – polskiego wytwórcy bębnów, który zdaje się spełniać te trzy wymogi instrumentu dla początkujących bębniarzy.

Zgodnie z zapowiedziami Mikołaja Myczkowskiego – wytwórcy bębnów z podlubelskiej wsi Dąbrówka, bęben djembe, który wyjąłem z wielkiego kartonu (chyba po lodówce...) nie brzmi, jak tania imitacja djembe z rynków dalekowschodnich, tylko jak profesjonalny bęben djembe. To ważne, przyznacie, bo naprawdę źle jest na początku przygody z tym fascynującym instrumentem, kaleczyć swój słuch i pracować dłońmi na taniej imitacji bębna, który za kilkadziesiąt złotych można kupić na Allegro. Zdecydowanie odradzam taki scenariusz.

Bęben od PABLO wykonany został z jaworu. Dla mniej wtajemniczonych jest to rodzaj klonu, a więc drewna, które nie jest zbyt ciężkie, ale ma doskonałe właściwości akustyczne i jest wystarczająco twarde, by instrument był solidnym i trwałym narzędziem do pracy i rozrywki. Klon jawor to drewno, którego barwa jest jasna i ma delikatnie żółte zabarwienie. Drewno stosunkowo dobrze się suszy, dzięki czemu wytwórca szybko może zająć się jego obróbką. Na instrument od chwili zamówienia czekałem około miesiąca. Korpus instrumentu, który do mnie dotarł, wytworzony został z jednego pnia, a następnie solidnie zaimpregnowany bezbarwnym olejem do drewna. Obręcze, mocujące naciąg, zostały odlane ze stali nierdzewnej.

Za brzmienie odpowiada membrana z krowiej skóry, którą naciąga 26 oplotów (na obręczach i pionach) ze sprawdzonego sznura poliestrowego o grubości 5 mm. Bęben mierzy 60 cm i ma średnicę 26,5 cm. To, co prawda, poniżej „tradycyjnych” wymiarów djembe, ale brzmieniowo instrument broni się i jest świetną propozycją dla amatorów, którzy w komfortowy sposób mogą pracować dłońmi nad techniką wybrzmiewania.

BĘBEN Z EUROPY, JAK Z AFRYKI

Po kilkudniowym ogrywaniu tego bębna mogę śmiało napisać, że jest to kawał dobrego instrumentu, który doskonale sprawdzi się także w zastosowaniach półprofesjonalnych. Choć używałem go głównie podczas warsztatów muzykoterapeutycznych z młodzieżą, pracownikami korporacji i seniorami, wstydu z pewnością nie byłoby „na streecie” czy scenie. Bęben, zarówno pod kątem wizualnym, jak i brzmieniowym, robił wrażenie na uczestnikach moich zajęć. Do tego stopnia, że jaworowy pień posądzany był także o afrykańskie pochodzenie. Warto wspomnieć, że klon ten jest drzewem spotykanym przede wszystkim w Europie Środkowej oraz na Kaukazie. W Polsce występuje na południu naszego kraju. Pomijając bardzo dobre właściwości akustyczne, nabywając instrument z naszej strefy klimatycznej, unikamy zbędnych rozczarowań „pracy” korpusu, który w przypadku tanich bębnów z krajów egzotycznych, może pękać.

Jak brzmi? To chyba najważniejsza sprawa. Jako amator tego instrumentu i pasjonat bębnów djembe, „na pierwszy rzut uchem” nie znalazłem większych różnic w brzmieniu instrumentu, wykonanego w pracowni PABLO, od instrumentów pochodzących z warsztatów w Senegalu, które ogrywałem wcześniej. Myślę, że to najlepsza rekomendacja dla osób poszukujących świetnego bębna na start. Zważając na koszt, który wyniósł mnie 500 złotych, jest to doskonała na rynku oferta za ręcznie robiony, solidny bęben, który z pewnością posłuży mi wiele lat. Jedyną wadą, jaką profesjonaliści mogliby mu wytknąć, były sęki w nodze bębna. Profesjonalnie zabezpieczone przez wytwórcę, w żaden sposób nie przeszkadzały mi w wybrzmiewaniu rytmów, których się uczyłem. Jednak, jeśli mówimy o instrumencie profesjonalnym – w korpusie nie powinny mieć miejsca. Zwłaszcza w kielichu bębna, który jest kluczowy dla brzmienia. W testowanym instrumencie na szczęście sęków w kielichu nie było.

PODSUMOWANIE

Świetny instrument pod względem jakości wykonania, brzmienia i ceny. Idealny dla początkujących adeptów afrykańskich bębnów, którzy nie chcą lub nie mają dużych pieniędzy na djembe. Oferta pracowni PABLO zdaje się uchronić takich amatorów od kiepskiej inwestycji. Instrument nadaje się także do zastosowań półprofesjonalnych i warsztatowych.